Myśli filozofa uniwersalnej miłości
opowiadania >




Tak więc zaczynałem dekadę temu z wysokiego pułapu: klasyki polskiej, francuskiej i rosyjskiej, dodam również z wyjątkową skromnością, że wyżej wymienione języki posiadają duszę - tajemniczą głębię. Z jakiej racji mam czytać współczesną makulaturę pełną błędów graficznych, ortograficznych, technicznych, merytorycznych i gramatycznych - dlaczego mój umysł ma konsumować wtórne śmieci?

I bądź naprawdę mądry, zignoruj z całą dokładnością bezmyślną wiarę - polegaj wyłącznie na własnym rozumie. Spójrz na mnie od dołu do góry, widzisz po prostu człowieka w całej postaci - filozofa uniwersalnej miłości: niejakiego Łukasza Jasińskiego, uszanuj więc czystą prawdę. Zapalę teraz papierosa w miejscu publicznym wśród spokorniałego towarzystwa, wiem - boli wyjątkowa bezczelna prawda. Przepraszam, nie będę tutaj nikomu zatruwał słodkiego powietrza - łaskawie wyjdę na zewnątrz: macie na tacy trzecią prawdę - kulturalną. Natomiast reszta jest bezwzględną kreacją dla naiwnej opinii publicznej: uwierzcie w moją moc słowa!

I jak najbardziej posiadam zmysł opiekuńczy, jednak w żadnym wypadku nie będę brał odpowiedzialności za niepopełniane czyny - inaczej po prostu zostałbym uznany za winnego.

Człowieku, uważaj z całą dokładnością na ludzi, którzy stosują wobec ciebie zakulisowy przymus, abyś dobrowolnie poprosił jakąś niewiastę o ręką na kolanach, również - wziął za nią całkowitą odpowiedzialność. I nie zadawaj potem żadnych pytań - po prostu obdarzą cię głupim uśmieszkiem: ich przewrotność jest na tyle perfidna, że będą wyjątkowo podle apelować do twojego sumienia - idź za głosem serca!

Tak więc na bardzo prostym przykładzie: poezja jest plusem i minusem - mars i sram, natomiast proza równą -aaa, bbb i ccc, a dalej - wielkie nic: po prostu nic, nic i nic!

Człowieku, zawsze unikaj ludzi, którzy szukają w tobie słabych punktów - w pierwszej kolejności zaproponują ci psychologa, w drugiej - zmuszą do uklęknięcia przed niewiastą, natomiast w trzeciej będą wyjątkowo podle drwić z twojej ambicji.

Pomyślał wtedy czarny kot: oni naprawdę we mnie wierzą... Dlaczego więc nie mam świętego prawa skorzystać z takiej okazji?

Opoka, epoka i opoka - wszystko dokładnie na opak: od dołu do góry i od góry do dołu - brakuje może złotego środka?

I moja najdroższa nimfo, bardzo łaskawie proszę: w żadnym wypadku nie gniewaj się na filozofa uniwersalnej miłości - po prostu przyjmij z ogromnym zrozumieniem dobrą nowinę: kocham twój rozkoszny tyłeczek, słodką muszelkę i boskie piersi - inaczej wrażliwych uczuć nie potrafię wyznawać...


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów