Zapiski filozofa z wolnego wyboru
opowiadania >




Jasne, gdybym był wtórnym analfabetą, to z całą pewnością przyjmowałbym średniowieczne nauki instytucji religijnej znanej pod bardzo wymowną nazwą: kościoła katolickiego, jednak jestem bardzo oświeconym na ciele, umyśle i duszy (cud) uniwersalnym człowiekiem posiadającym ogromny wstręt wobec formalnego dyktatu, który proponują mi sfrustrowani panowie w czarnych sukienkach, a więc wniosek jest tylko jeden: wyżej wymieniona instytucja religijna musi się zmienić w podejściu do człowieka jako podmiotu boskiego o cechach twórczych, inaczej zostanie po prostu osamotniona, w końcu - umrze śmiercią naturalną.

Niewiasto, bądź zawsze mądra i szukaj klucza do mojego serca, a nie na odwrót - do pełnego portfela.

Tak więc plotki posiadają ogromną moc: potrafią zabić na święty amen człowieka, natomiast silni psychicznie będą walczyć do końca o zaufanie, wiarygodność i miłość.

Zapewniam, że wszystko dokładnie wiem - prócz niepotrzebnych szczegółów do funkcjonowania w społeczeństwie: głupie, bezsensowne i marne sprawy doprowadzają mnie do wściekłego szaleństwa!

Aby móc przejrzeć całość układanki, trzeba posiadać bardzo rzadką umiejętność wrzucania fałszywych tropów w bezwzględnym chaosie wielkiej gry pozorów.

Zadziwiająco widzę bardzo dużo sytuacji z uprzedzeniem, a potem jestem nieco zaskoczony, ale tylko dwuznacznym kontekstem - być może jest to po prostu mistyfikacja?

A oto moje spojrzenie: przenikające na wylot wszystkie upadłe na święty amen dusze!

Pomogę ci milczeniem - głęboką ciszą? Niestety, jest już za późno: wyrządzone krzywdy w żaden sposób nie da się po prostu naprawić...

Prawdziwy filozof nigdy nie szuka igły w sianie, tylko wykorzystuje własną erudycję, retorykę i ekspresję w celu jej sprzedania, natomiast finanse przy okazji odgrywają ważną, jednak - trzeciorzędną rolę wobec zmysłu twórczego o charakterze nowatorskim.

Wiele, wiele i wiele, ale to bardzo wiele musicie się jeszcze nauczyć ode mnie, święte mądrale własnego palca w bucie!

Zresztą, jestem zdrowym, normalnym i silnym człowiekiem - podmiotem boskim, a także - po prostu zwyczajnym poetą, więc po co mam myć ręce w obcej wodzie niczym starożytny Piłat?

Nie samym żarciem, piciem i sraniem, a także - plotkowaniem żyje człowiek, istnieje jeszcze przecież w życiu coś dużo bardziej ważniejszego.

Tak więc człowiek z nieczystym sumieniem korzy się przed bandytami w czarnych sukienkach i klęka z umiłowaniem przed katolickim bogiem - doskonale zamaskowaną istotą diaboliczną.

Proszę więc nigdy nie słuchać ludzi, którzy gadają o mnie pierdoły - oni przecież są bardzo zazdrośni...

Jeśli nie udało mi się znaleźć stabilizacji życiowej zgodnie z prawem większości, w tym wypadku - chrześcijańskiej, to mam święte prawo żyć według własnej woli i nikt nie ma żadnego prawa ingerować, a jakby inaczej - w moje filozoficzne życie!

Tak więc człowiek, który zrobił krok do przodu w swoim życiu, dlaczego nagle jest zmuszany, aby zrobił trzy kroki do tyłu?


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów