DLA CIEBIE...
opowiadania >



zadzwonili. Drzwi otworzył im Igor.


– Co znowu? – powiedział, gdy ich zobaczył.


– Mamy nakaz aresztowania… – zaczął Piotr.


– Ale ja jej nie zabiłem! – przerwał mu.


Za Igorem stanęła siostra i rodzice, wszyscy stali w korytarzu i nikt nie ruszył się z miejsca.


– Pan nie – powiedział detektyw – ale pańska siostra tak. Pani Karolino Adamczyk, jest pani aresztowana w związku z morderstwem Anny Pietrasińskiej. – Przypomniał jej o prawach, a jeden z policjantów założył kajdanki.


Nawet na twarzy Anety było widać zdziwienie.


– Ona tego nie zrobiła – powiedział Igor.


– Nie nasza córka – dodała mama.


– Pod paznokciem Anny znaleziono włókno z ubrania mordercy. Na pogrzebie pani Karolina podeszła do nas i potknęła się, podtrzymałem ją. Wieczorem zobaczyłem, że mam pod paznokciem identyczne włókno i oddałem je do zbadania. Są takie same. Założyła na pogrzeb ten sam sweter, w którym zabiła Annę.


– Zabiłam ją.– powiedziała ze spokojem.


– Dlaczego?!


– Bo miałam jej dość. Chciałam cię mieć tylko dla siebie. Żebyś poświęcał mi czas i uwagę, tak jak to robiłeś, gdy chodziliśmy do szkoły. Nie chciałam, żebyś mnie kochał tak jak mężczyzna kocha kobietę, bo tak nie można, jesteś moim bratem.


Igor nie przerywał jej.


– A tu jeszcze to dziecko! – mówiła dalej. – Podsłuchałam was, gdy ci o tym mówiła w twoim pokoju. Zrobiłam to dla ciebie… braciszku.


Igor podszedł do niej i uderzył ją w twarz, ale to nie przyniosło mu ulgi.


– Igor! – krzyknęła mama.


– Bronisz jej?!


– To nasza córka – powiedział tata.


– Przecież rozmawialiśmy nawet jak byłem z Anią, obchodziło mnie, co robisz, jak się czujesz!


– A ja chciałam cię mieć tylko dla siebie. Zrobiłam to dla ciebie. Tylko nie powinnam robić tego napisu, bo zaczęli podejrzewać ciebie.


– Dla mnie nie istniejesz!


– Nie! – krzyknęła, zaczęła się szarpać, ale policjanci przytrzymali ją mocniej i zaprowadzili do radiowozu.


– Do widzenia – powiedział Piotr i skierował się wraz z Anetą do wyjścia.


Gdy znaleźli się już za drzwiami, Aneta zapytała:


– Dlaczego mi nie powiedziałeś, że chodzi o jego siostrę?


– Bo nie zapytałaś, a ja nie pomyślałem o tym. – Uśmiechnął się. – Przepraszam. Sędzia zgodził się wydać nakaz aresztowania na podstawie tych włókien. A teraz nie wtrącałem się, gdy wszystko opowiadała Igorowi, aby jej nie przerywać.


– Można powiedzieć, że sama oddała się w ręce policji, wtedy na pogrzebie – powiedziała Aneta.


– Tak.


– Zjemy razem kolację? – zapytała.


– Tak. I ustalimy, jak powiedzieć w komisariacie, że jesteśmy razem.


Wsiedli do samochodu i odjechali z Karoliną na komisariat.


- [1] [2] [3] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
niewnikaj Linia koment
Dodany:2016-03-19 18:42:01, Ocena: 5.0
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów