Z czy bez
opowiadania >



„Z czy bez – czyli wspomnienia”


Nurtujące pytanie które od dawna sobie zadawaliśmy. Wielu było chętnych do zgłębienia tej tajemnicy. Niestety tylko ogromne, ciepłe serce Moniki wiedziało jak jest naprawdę. Trzymała nas w niepewności, odganiała zdawkowymi informacjami. Wytrwali natomiast doczekali się efektów J Zapraszam na wiernie oddającą relacje i nutkę przeżyć Moniki, która zainspirowała mnie do tego pomysłu.


Marzec 2012 Pachnie wiosną


Każdy z nas szuka swojej drugie połówki. Niektórzy mają szczęście od razu, jak strzał w dziesiątkę podążają za głosem serca bez przeszkód. Inni nie wychodzą z takich doświadczeń bez szwanku. Zapewne wielu z nas ma takie odczucia. Czasem trzeba dobrze poszkuac, nacieszyć się kimś, żeby zrozumieć że jest on dla nas całym światem. Chciałam podkreślić że nie tylko kobiety podchodzą emocjonalnie do związków. Tutaj nie ma podziału, jeśli coś nas spotka nie potrafimy przestać o tym myśleć. Można rozpamiętywać stare rany i łudzić się. Ale po co? Tuż obok może czekać na nas radość której sobie nie wyobrażamy. Odwzajemnione uczucie potrafi dać taką siłę jak nic innego na świecie. Nic strasznego nas wtedy nie spotka. Objęcia ukochanej osoby są oazą spokoju. Tego właśnie poszukiwała Monika, moja najlepsza przyjaciółka.


Nie łatwo jest spośród tysięcy, milinów osób wybrać ukochanego. Niekiedy pierwsze wrażenie bywa mylące, bolesne. Ktoś o kim się śniło okazał się draniem pozbawionym uczuć. Szczególnie dla osób wrażliwych mogą to być trudne momenty. Dzielne wojowniczki nie zważają na przeszkody i dzielnie poszukują celu. Pozytywne nastawienie, uśmiech i piękne oczy dają sukces. Można sprawić że ktoś nas pokocha. Nie można jednak nikogo do uczucia zmusić. Monika postępowała rozważnie. Wiedziała czego chce, czego szuka. Chciała być szczęśliwa. Starała się nie ranić innych podczas swoich nadziei na miłośc. Bo do jakiego stopnia wyznaczamy przyjaźń? Kiesy to już jest coś więcej? Ciężko jednoznacznie zdefiniowac granicę. Każdy ma własną interpretację. Zdarza się że nasze pojęcie przyjaźni dla kogoś jest już poważnym uczuciem. Czasem jedno, głupie nieporozumienie i odsuwamy się od tej osoby myśląc iż nic dla niej nie znaczymy. Jeśli jej zależy to na pewno wykaże inicjatywę. W odwrotnym przypadku natychmiast postaraj się odkochać. Dla własnego dobra. Monika słuchała głosu serca i reagowała zgodnie ze znakami wysyłanymi przez otoczenie. Nie potępiała nikogo, dawała szanse. Niestety druga strona też powinna wykazac chęci. Gdy się tak nie dzieje to tracimy ochotę i nadzieję. Ale nie możemy się poddawac. Nie warto przez jednego … którego spotkałyśmy na swojej drodze. Gorzej jeśli to już któryś z koleiJ Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Miłośc znajdzie nas i otuli swoim ciepłem i namiętnością w najmniej oczekiwanym dla nas momencie. Myślę że wszędzie są pasujące do siei dwie połówki jabłka. Tylko trzeba działac. Lepiej żałowac że się coś przeżyło, niż że czegoś się nie spróbowało. Nauczmy się rozmawiac o uczuciach. Będzie nam lżej na sercu i ułatwi to odkrywanie świata. Jest tyle przyjemności, dajmy się ponieśc.



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów