To serce miało być tylko dla niej...
opowiadania >



pokaz akrobacji lotniczej w wykonaniu…” – czytała szeptem.


Nazwisko pilota przeczytała kilkakrotnie. Nie mogła uwierzyć. Nigdy jej nie mówił, że jest pilotem.
- Dlaczego mi nie powiedziałeś? – zapytała niemal z wyrzutem
- A po co? Pomyślałabyś, że się przechwalam.


- Chciałem zrobić ci niespodziankę. To miał być pokaz specjalny oświadczynowy – uśmiechnął się smutno kącikiem ust - ale… w tej sytuacji… niech to będzie takie pożegnanie.



Nie wracali już do tematu, aż przyszła niedziela.
Michel pojechał na lotnisko już o czwartej rano. Ona miała jeszcze sporo czasu. Ubrała się w jedną z lepszych sukienek i zrobiła bardzo staranny makijaż.


Przy wejściu, gdy zobaczono jej identyfikator, dostała opiekuna, który poprowadził ją na miejsce.
- Wow. – pomyślała, gdy znalazła się na trybunie.
Stoliczki z białymi obrusami, kelnerzy w nienagannie białych kitlach roznoszący zimnego szampana i drinki.


Dyskretnie rozejrzała się w koło. Kilka znanych twarzy.
- Skąd on wytrzasnął dla mnie to zaproszenie?? – nie mogła sobie wytłumaczyć.
- „Proszę państwa, zaraz rozpoczniemy pokaz…” – zabrzmiało z głosników.
Spojrzała na płytę lotniska i zobaczyła mały samolocik gotujący się do startu. Ze słów spikera dowiedziała się, że samolot jest zarejestrowany jako Sierra-Papa-India-Zulu-Alfa.


Ktoś z boku podpowiedział, że pierwsze litery to kod państwa, a Sierra-Papa to oznaczenie Polski.
Samolot wystartował i gdy nabrał wysokości, to zaczął wyprawiać dzikie figury. W pewnym momencie się przestraszyła. Samolot zaczął dymić!
- Nie ma się co bać – powiedział stojący obok mężczyzna widząc jej twarz – to specjalnie, żeby było widać jego lot.
-„Proszę państwa, zbliża się moment kulminacyjny pokazu. Pilot wykona akrobację niespodziankę” – dobiegło z głośników.
Kilkutysięczny tłum widzów przycichł w oczekiwaniu.


Samolot znów zaczął dymić. Wznosił się powoli zakreślając na niebie parabolę. W pewnym momencie dym został wyłączony a samolot szybko opadł na dół. I znów dym, i powolne pięcie się do góry. Tylko w drugą stronę. Na niebie pojawiło się wielkie serce.
Natalia zrozumiała ten przekaz.


Tłum widzów bił brawo…


Nagle stało się coś dziwnego… samolot zaczął wznosić się na pełnych obrotach.
-„Proszę państwa, tego nie mam w programie, ale pilot ma chyba dla nas jeszcze jakąś niespodziankę” – popłynęło z głośników
Samolot w pewnym momencie zawrócił i rozpoczął szaleńczy pęd ku ziemi. Przeleciał przez środek narysowanego serca, które teraz wyglądało jak rozdarte.
- Co on wyprawia? – powiedział z niepokojem facet obok
Tłum przycichł. Później zaczął z niepokojem szemrzeć.


Najpierw była kula ognia, a z opóźnieniem dobiegł ich odgłos eksplozji.
Czuła, że gdzieś leci. Ostatnie co zarejestrowała, to histeryczne krzyki tłumu i wciąż powtarzane, pełne niedowierzania zdanie, powtarzane przez jej sąsiada – Nie wyskoczył… nie ratował się.


Zemdlała.


Jak się ocknęła, pochylał się nad nią pielęgniarz z pogotowia.


- Wszystko w porządku? – zapytał


-Tak – odpowiedziała i szybko zapytała o Michela


- Nic nie wiem, ale raczej… - i pokręcił przecząco głową.



Pozbierała się dość szybko. Wróciła do pracy, kolegów, znajomych. Wróciła do ukochanego.


Po kilku miesiącach coś było nie tak.


Jej wspaniały Sebastian miał dla niej coraz mniej czasu. Ciągle się wykręcał jakimiś spotkaniami biznesowymi. Aż któregoś dnia zobaczyła go z asystentką na obiedzie. Tamta kleiła się wręcz do niego. A on? Wcale się nie bronił i jeszcze się śmiał.



Od tamtej pory zaczęła wpadać czasami do tego baru, który sobie przypomniała z dawnych czasów. Nie wiedziała co ją tu przyciągnęło? Czy wspomnienia? Czy może obraz na ścianie przedstawiający samolot lecący w kierunku zachodzącego słońca?
Nikt jej tu nie zaczepiał. Czasami sympatyczny barman coś zagadnął.
Zupełnie bez zastanowienia przeczytała sekwencję nad barem „Nie wolno bawić się czyimiś uczuciami, bo przyjdzie moment, że ktoś inny zabawi się twoimi i już nie będzie tak śmiesznie”. Coś jej to mówiło, gdzieś to już słyszała, ale nie potrafiła tego skojarzyć.





- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów