Front, cz.2/2
opowiadania >



widows: 0;"> Wolał nie iść ubitą polną drogą. Skradał się na przełaj przez pola, które na szczęście w wielu miejscach były porośnięte małymi zagajnikami oraz krzewami. Ominął dużym łukiem zabudowania wioski majaczące w ciemnościach. Co chwila oglądał się za siebie – pierwszy z kanonierów szedł za nim jak wierny pies, utrzymując nakazaną odległość.


Po prawie godzinie marszu zatrzymał się wśród rosnących obok siebie kilku drzew i machnął ręką na niego. Poczekał, aż podeszła cała trójka żołnierzy. Odetchnął – nikt z nich się nie zgubił. Cicho powiedział:


Chyba już niedaleko do naszych. Pójdę dalej przodem, ale teraz idźcie już bliżej siebie. Obym pierwszy dostrzegł… – nie dokończył. Po co niepotrzebnie straszyć młokosów. Na wojnie różnie bywa – czasem wartownik wpierw strzelał, a dopiero potem pytał, kto idzie. Swój, nie swój, w nocy wszystkie koty są czarne, a strach ma wielkie oczy…


Ruszył znowu przed siebie. Po kolejnych kilkunastu minutach natknął się na mały rów melioracyjny, przeskoczył go i od razu przywarł do wilgotnej i zimnej trawy – z przodu dojrzał rozżarzający się mały punkcik. Ani chybi ktoś ukradkiem palił papierosa! O tak późnej godzinie w nocy był to pewnie wartownik, który zlekceważył zachowanie bezpieczeństwa na froncie. Przecież to jedna z podstawowych zasad – żadnych światełek w nocy! Taki żarzący się papieros widać w ciemności z daleka. Już wielu żołnierzy pożegnało się z życiem przez taki skrajny brak odpowiedzialności.


Teraz jednak dostrzeżony punkcik świetlny był zbawienny dla Janka. Jeżeli natknął się na esesmanów, nie dostrzegli go i mógł się niezauważony wycofać. Jeżeli zaś były to już polskie oddziały, oznaczało to dla czwórki tułaczy chwilowy koniec zabawy z kostuchą w podchody.


Janek obejrzał się do tyłu, zobaczył że pierwszy z idących za nim kanonierów przywarł również do ziemi. Odetchnął i nakazał ręką, aby żołnierz pozostał w miejscu. Spojrzał ponownie przed siebie, ale ogieniek już zniknął, nie mógł dojrzeć sylwetki palacza. Swój czy wróg? Postanowił podczołgać się bliżej – powoli, jak na ćwiczeniach przesuwał ciało po mokrej ziemi, wpierw macając ręką przed sobą, aby usuwać zdradliwe gałązki. Po kilku przebytych metrach zatrzymał się i zaczął nasłuchiwać. Nic jednak nie było słychać, nawet z oddali nie dochodził żaden dźwięk. Panowała cisza, jakby wczoraj wojna się już skończyła, a on o tym nawet nie wiedział.


Podczołgał się jeszcze kilka metrów i znowu zatrzymał. Gdzie ten cholerny wartownik?! Wpierw zdradził się paleniem papierosa, a teraz żadnego dźwięku nie wydaje? Może przysnął? Co robić, przecież nie będzie warował na zimnej ziemi do brzasku…


Janek pomacał ręką naokoło siebie. Jest! – wyczuł pod dłonią niewielki kamień. Zacisnął na nim palce, odczekał jeszcze chwilkę, lekko uniósł się z ziemi i rzucił go w bok, jak najdalej od siebie. Od razu przywarł do ziemi. W tym samym momencie rozległ się głuchy, stłumiony odgłos upadającego na ziemię kamienia.


Kurwa, co jest? – dosłyszał stłumiony głos wartownika i szczęk repetowanego karabinu. – Kto się szlaja? Hasło!


Uratowani! Swoi! Janek w pierwszej chwili radości chciał się podnieść, ale zaraz przeszła mu na to ochota. Zbyt wielu w tej wojnie nie przeżyło dłużej niż kilka sekund przez zbytni pośpiech.


Swoi! Polscy żołnierze! Nie strzelaj! – odkrzyknął cicho, nie podnosząc się z ziemi.


Jacy swoi? Hasło! – ponownie doszedł go głos wartownika.


Nie znam hasła. My spod Budziszyna, rozbili nas kilka dni temu.


Z jakiej jednostki?!


Z pułku pepanc. Mogę się podnieść? – Janek próbował mówić spokojnie, aby nie wywołać nerwowej reakcji u żołnierza.


A ilu was?


Czterech. Trzech jest z tyłu za mną. Mogę się wreszcie podnieść?


Dobra.

- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów