Dr Szkodnik
opowiadania >



ale potknęła się o śliską powierzchnię wanny. Wpadła do niej tak, że woda rozlała się po pięknych, wypolerowanych kafelkach. Zrobiła to kolejny raz, ale z gracją rozcięła sobie kolano, co sprawiło, że woda przybrała kolejny kolor. Stwierdziła, że do trzech razy sztuka i faktycznie, udało jej się wyskoczyć. Nie wiedziała gdzie uciec, ręce brudne od maseczki nie dawały sobie rady z zamkiem w drzwiach, a....


Szczur podchodził coraz bliżej. Ugryzł ją tuż obok kostki i pozwolił krwi zrobić szlaczki na podłodze. Skakał na ofiarę, piszczał, niczym pies na baby. Ale jednak troszkę inaczej. Wbił jej się w zgięcie nad kolanem i sprawił, że ta upadła. Słychać było tylko chrupnięcie i okropny pisk. Taki, którego nie zapomina się do końca życia. Nie byle jaki, jak z Piły czy Ringu. To nie było udawane, nie było tu dziewczynki z włosami na twarzy... było coś mniejszego, coś co sprawiało pozory bezbronnego. Mały sierściuch o błyszczących oczach i ogonie podobnym do gąsienicy.


Próbowała wstać, jednak okazało się, że jej ręka jest złamana. Poniosła się drugą, niestety niepotrzebnie, bo chwilę później znów się obaliła. Z łuku brwiowego zaczął lecieć pąsowy wodospad Niagara, z ust, które chłonęły specyficzny smak krwi wydobywały się dźwięki trudne do zidentyfikowania. Tarzała się w płynie, który powinien znajdować się w środku niej. Po jej ciele pełzał mały szkodnik. Wrzynał się swoimi zębiskami w jej skórę. Atakował, sprawiał ból, wydobywał z niej wszystkie krople krwi. Nie przestawał nawet gdy łazienka ucichła, a obiekt przestał się ruszać... nie przestawał, ale pozostawił po sobie pamiątkę.


Gdyby miała gdzieś obok siebie białą flagę to na pewno teraz by nią zamachała. Przeszywający ból nie pozwalał jej się ruszać. Została pokonana przez coś, co sięgało jej najwyżej do kostki. Została sparaliżowana strachem i wyższością znienawidzonego przez wielu ludzi zwierzęcia. Jakby to była zemsta, dlaczego ona, kto zrobi to pieprzone dr, kto jutro postuka w klawiaturę?



- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
moonraavi Linia koment
Dodany:2014-07-02 16:06:16, Ocena: 5.0
gryzu gryzu, klimat creepypasty :) jest cos w tym... czasem porzucajac wszystko dla pracy, tracimy to co najważniejsze :(
ksenagos Linia koment
Dodany:2014-07-30 19:09:50, Ocena: 5.0
Ciekawie się czyta ale nie cierpię motywu szczura w opowiadaniach :- / grrrr
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów