I nastała przyszłość
opowiadania >



wybiegli. Myśleli, że już wszystko będzie dobrze. Jednak mylili się. W drodze do wyjścia trafili na szefa całego szpitala.


- Dominik, wiesz, że nie możesz tego zrobić. Wiem, że ją kochasz, jednak takie są procedury. Jeśli się sprzeciwisz, poniesiesz karę. Zostaniesz zwolniony i już nigdy nie znajdziesz pracy – oznajmił zdenerwowany.


- Właśnie, że się sprzeciwiam! Nie rozumiem jak doszło do takich czasów! Nie widzisz, co się wokół ciebie dzieje? Zabijani są bezbronni i zdrowi ludzie. Wybieram moją żonę – odpowiedział bez chwili zwątpienia.


Wrócili szczęśliwi do domu. Jednak nie dawało mu spokoju to, co się dzieje w szpitalu. Zawiózł żonę wraz z synkiem do swoich rodziców i wrócił do swojego już dawnego miejsca pracy.


Wszedł do środka i spotkał Dwójkę.


- Nie powinno cie tu być. Lepiej wróć do domu. Może stać ci się krzywda, jeśli tu zostaniesz.


- Nie mogę znieść tego co się dzieje! Proszę pomóż mi. Znasz swoje oprogramowanie. Razem nam się uda zniszczyć wszystkie roboty. Jesteś zupełnie inna niż one, bardziej ludzka.


- Tak, zgadza się. One w stu procentach są maszynami. Ja byłam kiedyś człowiekiem. Wszczepiono mój mózg do tego metalowego ciała. To najgorsza rzecz jaka mnie spotkała. Ale masz rację. To nie może się tak skończyć. Pomogę ci – powiedziała.


Pojechali windą na ostatnie piętro szpitala, gdzie znajdowało się centrum dowodzenia. W chwili obecnej pomieszczenie było puste. Mieli szczęście. Dominik pilnował drzwi, a Dwójka usiadła przed konsolą i próbowała zmienić system operacyjny. Nagle do pokoju weszło kilka biologicznych robotów.


- Co wy tu robicie?! Jeśli natychmiast stąd nie wyjdziecie, źle skończycie – krzyczały chórem.


- Nie wyjdziemy. Wiem jak zmienić ustawienia na twardym dysku – powiedziała Dwójka.


- Hahaha. Wiesz dobrze, że żeby to zrobić będziesz musiała się poświęcić. Tak właśnie zostało to skonstruowane.


- Wiem o tym i mam zamiar to zrobić. Moje życie kiedyś było piękne. Teraz tkwię w tym blaszanym ciele. Już nie jest jak dawniej i nie chcę tak żyć – krzyknęła, po czym zaczęła zmieniać parametry na konsoli.


- Dwójko! Wyjdźmy! Nie musisz się poświęcać. To za dużo. Jeszcze możesz ułożyć sobie życie – przekonywał ją Dominik.


Jednak Dwójka wierzyła, że robi dobrze. Jej wzrok był smutny, gdy wyjmowała swój twardy dysk i włożyła go do konsoli. Jest on dla robota sercem. Kliknęła „OK” i osunęła się na ziemię. Dzięki jej czynowi automatycznie wszystkie pielęgniarki stały się jak ona – miłe, uczynne, wesołe, bez możliwości skanowania stanu zdrowia pacjenta.




Rok później



Minął rok od czasu, gdy Dwójka poświęciła swoje życie, by ratować innych. Teraz wszystko wygląda inaczej. Dzięki temu zdarzeniu rząd zrozumiał błędy, które popełnił. Wydało się, że nikt nie wiedział, iż szpitale zostały zdominowane przez roboty. Teraz każda „metalowa pielęgniarka” została zaprogramowana na wzór Dwójki. Wycofano ustawy dotyczące klonowania ludzi, eutanazji oraz aborcji.


Dominik wraz z Aleksandrą i Maksem wyprowadzili się w inne miejsce. Zamieszkali na wsi, gdzie mężczyzna pracuje w pobliskiej przychodni. Nic już nie zagraża ich życiu. Ola dotąd była nauczycielką, lecz teraz jest na urlopie, ponieważ spodziewa się drugiego dziecka. Cała rodzina ma powody do radości i może zacząć wszystko od nowa.







KONIEC



- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
KubaJJJ Linia koment
Dodany:2016-11-07 20:42:03, Ocena: 6.0
Świetny tekst. Żałuję, że jest taki krótki.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów