Mój egoizm
opowiadania >



Jestem egoistą i czuję się z tym dobrze. Mój egoizm przejawia się w tym, że ja nie chcę mieć dzieci. Dobiegam czterdziestki i lubię swoje życie. Jestem ciekawa świata i realizuję swoje marzenia. Czuję, że oddycham i mam czas dla siebie i dla mojego psa.


Całe życie mówię, że nie chcę wychodzić za mąż i rodzić dzieci. Do tej pory udało mi się wytrwać w swoich poglądach i zapatrywaniach. Podobno nigdy nie można mówić nigdy, ale nawet gdybym chciała to biologii nie przeskoczę i jeszcze parę lat i będzie za późno. Wiem, że jest metoda In Vitro, ale ja jej nie popieram i nawet gdybym zmieniła zdanie to bym wolała mieć dziecko poczęto w sposób naturalny niż z probówki. Nie umiem tego wytłumaczyć, dlaczego. Wiem, że kościół nie popiera tej metody, ale ja tego swoją religijnością nie tłumaczę tylko swoim światopoglądem i stosunkiem w ogóle do życia.


Dzieci bardzo absorbują uwagę zwłaszcza niemowlęta, a ja już mam swój świat. Ważną częścią mojego życia są książki. Czytam prawie każdego dnia, a wiem, że przy niemowlaku nie mogłabym i z tego powodu czułabym się nieszczęśliwa. Ostatnio też zaczęłam pisać o książkach, co sprawia mi ogromną frajdę i realizuję się w ten sposób. A przy dzieciach wiadomo. Mam koleżankę, która ma trójkę dzieci i nawet na łóżku sama nie może posiedzieć, tak ją oplatają i domagają się uwagi. Ja nie wyobrażam sobie siebie na jej miejscu.


Wiem, że mój egoizm mógłby zmienić tylko mężczyzna, który pokochałby mnie taką, jaka jestem. Co nie oznacza, że nie mogłabym się zmienić dla nie niego. Na pewno bym próbowała. Tylko on musi pamiętać, że rdzenia osobowości nie można zmienić, a nad resztą można pracować.


Co do dzieci to uważam, że wszystko po kolei. Najpierw miłość, a potem dzieci, które mogą być szczęściem i mogą przewrócić życie do góry nogami. Podobno każdy wiek ma swoje prawa, ale jak śpiewają Czerwone Gitary: „ Choćbyś nawet przekroczył trzydziestkę… to rób wszystko, co tylko na świecie dozwolone do lat 18”. Potrzebny złoty środek, aby to wszystko pogodzić.


Żeby zrezygnować z mojego egoizmu, z którym jak pisałam mi dobrze potrzebuję kochające serca, ale jak do tej pory kogoś takiego nie spotkałam. Nad czym czasami boleję, a mój egoizm kwitnie, a nawet pęcznieje. Może powinnam się pomodlić do Świętego Antoniego jak mi radził już wiele lat temu mój kolega. Sama nie wiem, bo przecież tak mi dobrze…


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów