,,Dziewczynka z Akapi"
opowiadania >



w każdej dolinie, by przenocować i nabrać sił. Wtedy podróż trwała by 2-3 dni. Jest to wprawdzie kosztowne lecz wygodne i szybkie-rozważała.


Było już po północy więc Pelargonia upewniwszy się uprzednio że dom jest dobrze zamknięty, zagasiła lampę i poszła spać, zostawiając decyzje do następnego dnia. Do odlotu ptaków został równo tydzień więc miała czas na rozważania. Była pewna jęśli chodzi o termin odlotu płaków. Odlatywali o świcie z miejsca w którym odbywał się targ. Dzieci nie szli tego dnia do szkoły, a okoliczna ludność schodziła się na to miejsce, by pożegnać zaprzyjaźnione ze sobą zwierzęta. Wiele ludzi leciało z ptakami. W ten sposób mogli dostać się do dolin przez które ptaki przelatywały. Byli też tacy, którzy nie mając mieszkania na zimę postanowili spędzić ten czas w dalekim kraju-Buryce. Buryka mieści się na wschodzie. Graniczy z Akapią.


W tym świecie było tylko 7 państw, każde podzielone na mnóstwa dolin. Tak więc państwa można było porównać z naszymi kontynętami, a doliny, z państwami.Te państwa to: Akapia- znajdująca się w centrum opisanego świata, mająca wielkość podobną do Europy; Buryka- leżała na wschód, wielkości Azji; Adaganda-podobna do Afryki, jak dwie krople wody; Zasina Północna-odzwierciedlająca Amerykę Północną; Zesina Południowa-w miejscu Ameryki Południowej; Saidira z Archipelagiem Indi-jako Australia i Oceania. Zostało jeszcze jedno państwo, a miniejszym Lawidia, ale było to dość ponure państwo na którym, jak przupuszczano, nie było życia. Działo się tak ze względu na wieczną zimę, która tam panowała. Tak więc można śmiało powiedzieć że patrząc na mapę tego i naszego świata nie widzimy różnicy. No może z wyjątkiem napisów na mapie.


Kajlena obudziła się równo ze wschodem słońca, dokładnie o tej samej godzinie o której wstaje chcąc iść do szkoły. Ale dzisiaj nie miała zamiaru nigdzie iść. No może na grób ojca. Musze wam również powiedzieć, iż w Akapii po śmierci bliskiej osoby dzieci nie chodziły do szkoły przez kilka następnych dni. Podobnie, jak jej matka poprzedniego dnia, podeszła do okna i zaczeła rozmyślać. Co się z nimi teraz stanie? Czy mama znajdzie jej ,,nowego’’ tatę? Jej twarz wykrzywiła się. Jej mama NIE MOŻE się orzenić. Otworzyła drzwi i wyszła na dwór. Uderzyło w nią poranne powietrze. Było bardzo żeśkie i pachniało tak jak pachnie ciepłe listopadowe powietrze o 4 rano. Było lekko chłodne i Kajlena poczuła że rozbudziła się zupełnie. ,,Głupotą byłoby tak stać w nieskończoność’’-pomyślała i ruszyła pędem przed siebie. Zewzględu na wcześną porę była obfita rosa





-Gdzieś ty była?! Dół twojej sukienki jest cały mokry-Kajlena ze spuszczoną głową słuchała nagany- Wytłumacz się i to natychmiast!


-Na dworze była taka piękna pogoda, a ja nie mogłam usiedzieć na miejscu, więc poszłam pobiegać.


-O świcie?-twarz kobiety nie wyglądała na zadowoloną.


-Mamo musisz zrozumieć, że nie chce mi się siedzić całymi dniami w domu. To mużące-jej głos był dość żałosny.


-Wiem i dlatego postanowiłam, że polecimy do Stokrotki na małe wakacje.


-Naprawde-niedowierzała.


-Tak,polecimy na ptakach, kożystając z ich odlotu do Boryki. Wrucimy za jakiś czas. Wprawdzie widziałaś już moją rodzinę, ale wątpię byś ich poznała. Byłaś wtedy taka malutka.


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Fluorium Linia koment
Dodany:2015-08-24 18:15:48, Ocena: 2.0
Maryjusz70 Linia koment
Dodany:2015-11-09 14:45:59, Ocena: 2.0
Z ortografii pała !
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów