I Początek cz.6 - Podróżując przez czas
opowiadania >



geometrycznych.


Dziewczyna podeszła do stołu, leżała na nim pożółkła książka, w niej także zamieszczone były symbole, które wcześniej widziała na ścianach, lecz zawierała także opisy. Słowa były w większości po łacinie, lecz nie wszystkie, część była zapisana w zupełnie nieznanym jej języku.


- Jaki to język? – Kerra zwróciła się do hrabiego.


- Żaden.


- Jak to żaden? – dziewczyna nie rozumiała co miał na myśli Saint-Germain.


- To jest kod, który tylko ja potrafię odczytać.


Kerra kiwnęła głową ze zrozumieniem. Najwidoczniej mężczyzna tworzył tu coś bardzo ważnego i nie chciał, aby dostało się to w niepowołane ręce.


- Więc co chciałeś mi pokazać?


- Sama zobacz – hrabia uśmiechnął się szeroko, otwierając szafkę, która znajdowała się najniżej. Dziewczyna się zniżyła i wyciągnęła rękę, aby wyjąć coś błyszczącego leżącego na samym dnie. Była to sztabka złota, najprawdziwszego złota.



- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów