Tylko bądź
opowiadania >



razu tego pożałowała, gdyż poczuła że policzki znowu zaczynają jej płonąć.


Artem zaśmiał się i popatrzył na nią.


Majka teraz uświadomiła sobie, że chłopak ma naprawdę piękne oczy. Miały głęboki, niebieski kolor, w którym można było utonąć.


- Cóż... jeśli mam być szczery, to jestem starszy od swojej siostry o całe dwa lata - odparł z uśmiechem.


Majka skinęła głową i sięgnęła po kieliszek czerwonego wina, podając drugi dla Artema.


- Wypijmy za nasze zdrowie - powiedziała


- Wypijmy za nasze spotkanie - uzupełnił Artem.


Majka czuła, że między nimi rodzi się coś specjalnego, wyjątkowego i niepowtarzalnego. Wygląd zewnętrzny Artema wyjątkowo ją pociągał, nigdy nie czuła czegoś podobnego do żadnego mężczyzny.


IV


Rozmawiali do samego rana, żartując i śmiejąc się w głos. Majka opowiedziała mu, o okolicznościach w jakich musiała zatrzymać się u Eleny, a on opisywał jej sytuację polityczną na Ukrainie.


Zasnęła dopiero o ósmej nad ranem z głową na ramieniu Artema. Śniła o nim, o pocałunkach i miłości.


Otworzyła oczy i uznała, ze spała dość krótko. Zegar w pokoju wskazywał właśnie 11.30. Artem nadal spał. Choć czuła, że bolą ją wszystkie mięśnie, jak najciszej potrafiła, wstała i poszła do kuchni zaparzyć kawy.


Chciała, żeby Artem się wyspał, niestety wszystkie plany pokrzyżował jej dzwonek telefonu, który zostawiła na stole w salonie. Wiedziała, kto dzwoni. Kątem oka zobaczyła, że Artem przeciera oczy i sięga po jej komórkę. Nie spodziewała się takiego gestu mimo tego, że opowiedziała mu wszystko o swoich relacjach z ojcem.


Usłyszała, że chłopak odbiera telefon.


- Halo?... Nie, Maja jeszcze śpi... Nie, nie będę jej budził, przykro mi proszę pana, ale obawiam się, że musi sobie pan radzić sam... Tak, rozumiem... Teraz ja będę opiekował się pana córką... Do widzenia.


To było jak grom z jasnego nieba. Majka straciła grunt pod nogami. Przypuszczała, że Artem faktycznie był pewny, że poszła spać do sypialni Eleny.


Czując, ze drżą jej nogi poszła w stronę salonu. Chłopak popatrzył na nią i kolejny raz posłał jej jeden z najpiękniejszych uśmiechów. Majka niepewnie usiadła obok niego i choć głos jej się łamał postanowiła powiedzieć mu prawdę.


- Wszystko słyszałam, dzwonił mój ojciec a ty odebrałeś telefon... - nie mogła mówić dalej. Z oczu płynęły jej łzy wdzięczności. Popatrzyła na Artem i zdała sobie sprawę, że mężczyzna od dłuższego czasu jej się przygląda. Jego oczy nabrały jeszcze głębszego odcienia błękitu, kiedy chwycił ją w ramiona i złożył na jej ustach krótki pocałunek.


- Jesteś wspaniałą, piękną i wartościową kobietą. Nigdy nie spotkałem drugiej takiej jak ty. Przy tobie czuję się tak, jakbyśmy znali się od lat. Nie wiem czym jest miłość, ale przypuszczam, że to co do ciebie poczułem, gdy tylko cię zobaczyłem to właśnie jej ziarenko.


Powiedział to patrząc jej prosto w zapłakane oczy. Przywarła do niego jak do bezpiecznej przystani, gotowa oddać mu w ręce całe swoje serce.


- Artem, ty również jesteś dla mnie kimś wyjątkowym...


Chłopak uśmiechnął się do niej i namiętnie pocałował. Nie oponowała. Chciała tego uczucia, chciała znaleźć wreszcie swoje miejsce na ziemi. Oddała mu pocałunek z takim samym zapałem. Potem


kochali się z prawdziwą namiętnością. Czas na pieszczotach i okazywaniu uczuć minął aż do wieczora.


Maja była szczęśliwa, wiedziała, ze kocha tego mężczyznę ponad wszystko. Zasnęła spokojnym snem i spała, aż do świtu.


Z uśmiechem na ustach otworzyła oczy. Rozejrzała się dookoła pomieszczenia, ale nigdzie nie widziała Artema. Podniosła się z sofy i na stoliku dostrzegła kawałek kartki z pośpiesznie nakreślonymi słowami:


"Maju, musiałem wyjechać na Ukrainę. Matka dostała wylewu i jest w ciężkim stanie.


Wrócę do Ciebie najszybciej jak się da. Wiedz, że to co było między nami tej nocy było najwspanialszą rzeczą, jaka mnie spotkała. Muszę się przyznać - dzięki Tobie odkryłem, czym jest miłość.


Kocham Cię. Oczekuj mnie niebawem.


Twój na zawsze


A."


Majka wzięła karteczkę i przyłożyła do serca.


- Poczekam - szepnęła, a po policzkach popłynęły jej łzy szczęścia.


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
rysia420 Linia koment
Dodany:2015-01-27 14:37:53, Ocena: Brak oceny
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów