Zwyczajnie - miłość (XVIII) Na śmierć
opowiadania >



sporą popularnością, niby media lokalne coś o nich wspomniały i to całkiem pochlebnie, Dawid mimo kolejnych obrażeń zadanych w klubie znów przeżył, ale stało się coś co całkowicie przyćmiło radość. Dawid jeszcze spał. Magda leżała obok, nie mając ochoty się zwlekać i wtulała się w jego ramię, gdy odezwał się telefon. To był Michał. Jego głos w słuchawce zabrzmiał dramatycznie.
- Piotr podciął sobie żyły. Znaleźli go nad ranem. – zawiadomił.
- Że co? – spytała zdumiona – Jak podciął sobie żyły? Żyje?
- Nie wiem. Dzwoniła do mnie Iza. Była roztrzęsiona i mówiła dość nieskładnie, więc nic więcej nie wiem. Jadę tam. Potem do ciebie zadzwonię. O ile w ogóle jesteś zainteresowana. Jesteś? – spytał z dozą złośliwości, czy też ironii. Nie odpowiedziała. Głos uwiązł jej w krtani. Nie mogła.


Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów