Świat Kevina cz. 1
opowiadania >



przyszłego lekarza, rozwinął swoje zainteresowanie aktorstwem i sztuką. Po nocach zaczytywał się w literaturze popularnej ale i ambitnej, chodził do galerii, kina i teatru, starał się pisać wiersze- coraz bardziej skłaniał się do decyzji zostania aktorem. W międzyczasie przeżył młodzieńczą miłość o słodkim imieniu- Julia- jego miłość do niej zdawała się być czysta jak źródlana woda i delikatna jak jedwab, pod księżycem wyznali sobie miłość i poprzysięgli wierność aż po grób. Sam w tym czasie przechodząc młodzieńczy bunt, kazał się nazywać Romeo i każdego piątkowego wieczora pod oknem wybranki mieszkającej w bloku na piątym piętrze wykonywał romantyczne serenady. Miłość jednak odeszła tak niespodziewanie jak przyszła, Julia poznała innego na zajęciach z haftu i szycia dla każdego. Amadeusz okazał się człowiekiem o imieniu dalece bardziej oryginalnym niż on i jak się dowiedział z rozmowy telefonicznej z ukochaną Julią, był bardzo wrażliwym i nieśmiałym chłopcem, dla którego haftowanie było jedną z pasji życiowych. Kevin przeżył szok, po raz pierwszy wypadł z pozycji centralnej gwiazdy w układzie słonecznym, brutalnie zepchniętym na pozycję samotnego Plutona. Od tego czasu, jego wymagania w stosunku do płci pięknej wzrosły niepomiernie- chciał stać się posągiem pychy nieczułym na wszelkie wdzięki i zaloty. Ostatni rok przed, po raz pierwszy pisaną nową maturą, spędził na nauce i przygotowaniach na egzaminy do szkoły filmowej. Niestety, pech i złe zrządzenie losu sprawiło, że jego talent nie został odkryty dla szerokiego świata, miast niego bowiem do szkoły filmowej dostali się właśnie Franciszek i Antoni, choć w czasach wspólnej podstawówki nie przejawiali żadnych zdolności artystycznych. Piękna przyjaźń, która miała przetrwać wieki rozpadła się nagle z dnia na dzień, Kevin nie mógł uwierzyć, że udało im się dostać do szkoły o własnych siłach, rozgoryczony i zniechęcony do żywego dostał się na Akademie Ekonomiczną, którą ukończył z wynikiem bardzo dobrym. W czasie studiów prowadził bujne życie studenckie, nie było w całym mieście knajpy w której nie byłby znany- dużo czytał przez co stał się człowiek zdolnym rozmawiać na każdy temat, z czasem też wypiękniał i niczym młody Adonis przyciągał czołowe przedstawicielki płci pięknej. On jednak nosił wciąż w sercu żal, co w końcu zostało ukojone wiadomością od kolegi z liceum, jakoby Amadeusz rzucił Julię dla jakiegoś latynosa co przyjechał do Polski na studia i wyjechał z nim potem do Kolumbii na plantację kawy i nie tylko. Pieniądze z alimentów od nieznanego ojca już nie przychodziły, ale on miał stypendium za dobre wyniki w nauce, dzięki czemu oddawał się podróżom- w góry na popijawę z kolegami i nad morze z kolejną nowo poznaną dziewczyną. Po skończeniu miłej dla niego nauki zatrudnił się szybko z wielkiej firmie elektronicznej jako znakomity człowiek do wyliczania mniejszych podatków i zaczął zarabiać pieniądze, które nie dawały mu żadnej satysfakcji. Kevin był teraz mężczyzną grubo po trzydziestce i nie czuł się dobrze w swojej skórze- jego jedyna rodzina- od strony siostry matki mieszkała daleko na wsi i rzadko miał okazję ich widywać, wiedział jednak, że musi coś zmienić w swoim życiu. Życie spędzane na labach i nowych dziewczynach zaczęło go śmiertelnie nużyć, wolał siedzieć sam w swojej kawalerce i przez ogromne okno na ścianie przyglądać się ruchowi miejskiemu w centrum miasta. Lata trzydzieste XXI wieku, nie sprzyjały bliskości między ludźmi- telewizja stała się dla wielu jedynym okiem na świat- okiem zezowatym i wynaturzonym

Kevin a telewizja

Kevin nie miał dziś lekkiego dnia, w swojej pracy został dokumentnie wyciśnięty do ostatniej kropli potu- wiadomo, gospodarka rynkowa zrosła się już w swoich praktykach z zasadami XIX wiecznego wyzysku, co swego czasu doprowadziło do powstania Manifestu Komunistycznego a potem narodzenia się rzeczonego komunizmu, socjalizmu i socjaldemokracji. Można by rzec, że z biegiem lat komunizm dewaluował się coraz bardziej, jego drapieżne zęby do walki z kapitalizmem zaczęły wypadać a on sam z dzikiego lwa stał się przytulnym kotkiem. Kevin nie miał jednak czasu na rozważania polityczne a piątek był dniem kończącym tydzień pracy w jego firmie i tego dnia największa stacja telewizyjna nadawała wielki hit produkowany na licencji amerykańskiej. Program nadawany był o godzinie 20, w porze największej oglądalności, bo i było na co popatrzeć- zwał się 'Umrzyj godnie razem z nami' i bił od paru miesięcy rekordy popularności. Od czasu zalegalizowania eutanazji, działo się bowiem tak, że każdy ciężko lub nieuleczalnie chory mógł zejść z tego świata na własną prośbę. Wcześniej wielkim hitem był program 'Taka jest ręka sprawiedliwości' gdzie przed kamerami telewizyjnymi pokazywano na żywo egzekucje morderców i zwyrodnialców. Schodzili z tego świata na różne sposoby- zależnie od inwencji twórców programu- a to przez podanie trucizny, a to powieszenie, rozstrzelanie, ścięcie toporem, za pomocą krzesła elektrycznego- konkursy audiotele na nowy sposób uśmiercania przynosiły spore zyski firmom telekomunikacyjnym i rzeczonej telewizji. Program miał świetną oprawę- oboje prowadzący- atrakcyjna blondynka z biustem E i przystojny wygadany brunet z błyszczącym szkliwem- przedstawiali jednoznacznie negatywnie winy skazanego lub skazanej, co wzbudzało wśród zgromadzonej publiczności zrozumiałą nienawiść do ofiar spektaklu. Potrzeba poczucia sprawiedliwości i bezpieczeństwa była zaspokajana w każdy piątek, kiedy to najczęściej pozbawiano życia dwóch skazanych- reklamodawcy mydełek do pielęgnacji intymnej i producenci past do butów nie mogli się wręcz dopchać do czasu antenowego. Swoją wyreżyserowaną oprawę miało też ostatnie słowo skazańca, wygłaszane zawsze przed ostatecznym zakończeniem odcinka, a skandale rzecz jasna były wpisane w scenariusz. Szczególnie w pamięci widzów utkwił obleśny morderca małżeństwa staruszków, którego skazano na śmierć poprzez ścięcie toporem- jego ostatnie słowa brzmiały, iż pragnąłby na koniec zaznać seksu oralnego z młodą kobietą, co nie zostało rzecz jasna spełnione. Były też sytuacje, gdy skazańcy chcieli zamanifestować wstręt wobec systemu społecznego lub, co gorsza politycznego, co w porę udawało się zastąpić blokiem reklam. Program z czasem zaczął się jednak nudzić widzom, przez co producenci wpadli na pomysł, aby stworzyć właśnie program o ludziach, którzy byli nieuleczalnie chorzy i chcieli godnie opuścić ten świat. Publika najwyraźniej domagała się wzruszeń po serii z egzekucjami na żywo i należało to zapotrzebowanie natychmiast zaspokoić. Z początku nie było zbyt wielu chętnych, którzy chcieliby zejść przed kamerami, z czasem jednak duże honoraria dla rodzin poskutkowały i program mógł ruszyć pełną parą. Zdarzały się drobne skandale, którymi żywić się potem mogły największe dzienniki bulwarowe- zdarzyło
- [1] [2] [3] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów