Kolonia i nieszczęśliwa przygoda.
opowiadania >



Byłam na kolonii. Bawiłam się naprawdę świetnie. Pierwszy tydzień minął normalnie, jak to na kolonii bywa... Zabawy, krótkie wycieczki... Było naprawdę świetnie. Poznałam wielu przyjaciół, a zaprzyjaźniłam się z jednym, naprawdę świetnym chłopakiem... On niechcący przyczynił się do tego, że mój świat został częściowo zniszczony... I nie dało się go już odbudować.
_________________________________________________
- O, cześć Zick. – Krzyknęłam. Mieliśmy iść właśnie na obiad. A po obiedzie oczywiście PlayStation, które przywiózł do zabawy jeden z opiekunów. Musieliśmy jakoś usiąść tak, żeby być w świetlicy jak najszybciej. A potem to już tylko gramy!
- Siemanko, Riku. – Zawsze mnie tak nazywał. Tak naprawdę mam na imię Aśka... Ale lubię to pseudo. Zick uważa, że bardzo do mnie pasuje. Kojarzyło mu się z tajemniczością... Uważał, że ja też jestem tajemnicza. Ale czy naprawdę taka jestem?
- Idziemy po obiedzie na KH? – Zapytał. KH... Skrót, który sami wymyśliliśmy dla gry Kingdom Hearts.
- No, a czemu nie? – Odparłam. – Zobaczymy, kto pierwszy?! – Krzyknęłam, zaczynając zbiegać na obiad. On szybko za mną podążył. Był pierwszy na dole, czyli on zaczynał grę. To nie fair, zawsze on zaczynał.
Weszliśmy do jadalni. Oczywiście znaleźliśmy takie miejsce, żeby jak najszybciej dostać się na świetlicę, czyli blisko drzwi. Moja siostra na mnie spojrzała. Już wiedziała, na co się zanosi i tylko pokiwała głową. Była ode mnie młodsza, ale u nas to ja byłam chyba bardziej „stuknięta”. Szybko zjadłam obiad i natychmiast wyruszyłam zająć miejsce w kolejce. Jak zwykle pierwsza. Włączyłam grę i czekałam spokojnie na Grześka – Zicka. Gdy tylko doszedł, przysiadł się do nas jakiś koleś.
- Kto to? – Zapytałam Zicka o tego kolesia. Wyglądało na to, że on go zna.
- A, on? – Zapytał, czerwieniąc się i drapiąc po głowie. – Sorry, że was sobie nie przedstawiłem, myślałem, że już się znacie. No, Aśka, to jest Krzysiek. – Powiedział, wskazując mi chłopaka, który się do nas przysiadł. – Krzysiek, to Aśka. Ma pseudo Riku. – Odparł, wskazując mnie chłopakowi. – No, to już się znacie.
- Noo... – Odparłam, choć trochę niechętnie. Miałam jakieś opory do tego blondynka...
- Ładna jesteś. – Odparł Krzysiek, jakby trochę się mnie bał. – Naprawdę... Jeszcze chyba nigdy nie mówiłem tego dziewczynie. – Ciągnął i położył mi rękę na udzie. Od razu ją odsunęłam. Czułam się dziwnie, ale nie chciałam urazić Zicka. No nie... Tylko nie ona... Przylazła tu moja siostra, i to akurat teraz... Jeszcze ona tu potrzebna. Usiadła między mną a Krzyśkiem, za co dziękowałam jej w duchu. W końcu się do mnie odezwała.
- A to, co za jeden? – Zapytała z podejrzliwością.
- On? To Krzysiek, kumpel Zicka. – Odpowiedziałam. Zicka już całkiem pochłonęła gra. Tylko pstrykał w te klawisze. Wokół pojawiła się grupka osób... Znaczy, że Zickowi dobrze idzie.
- Krzysiek, to Wiolka, moja siostra. – Przedstawiłam Krzychowi moją siorę.
- Miło mi. – Odparł, po czym wyszeptał jej do ucha tak, żebym i ja słyszała. – Ładną masz siostrzyczkę. – I zaczął się śmiać.
- No nie. – Usłyszałam pełen skargi głos Zicka. – Riku, teraz twoja kolej. – Powiedział, oddając mi joystick.
- Ok. – Powiedziałam i zaczęłam grać. Zick poszeptywał coś z Krzyśkiem, Wiolka wyszła. Na pożegnanie jeszcze rzuciła, że wieczorem jest dyskoteka. Odpowiedziałam, że przyjdę i dałam się ponieść grze.


Wieczorem siedziałam w namiocie, przed lusterkiem podręcznym i zastanawiałam się, jak się umalować. Miałam już ładne ciuszki, więc... Jeszcze tylko makijaż. Miałam na to pół godzinki, nie śpieszyło mi się. W końcu przejechałam niebieskim cieniem po powiekach, pomalowałam jasnym błyszczykiem po ustach. Byłam sama w namiocie... Na moje nieszczęście. Usłyszałam szelest drzwi od namiotu i zobaczyłam... Krzyśka.
- Pójdziesz ze mną na dyskotekę. – Powiedział, jakby wydawał mi rozkaz. Nie podobało mi się to.
- A to, dlaczego? – Zapytałam. Chciałam iść jako wolna panna. I zabawić się z koleżankami z namiotu. W tym wypadku mogłam iść nawet z Wiolką.
- Bo musisz. – Odparł, wyciągając coś z kieszeni. Zaczęłam płakać. Bardzo się bałam. Siedział nade mną, wziął moją rękę w swoją ogromną dłoń i ścisnął tak, że zawyłam z bólu. Moja siostra to usłyszała, ale nie wiem, jakim cudem. Gdy cichutko wetknęła swoją głowę pomiędzy poły tego namiotu, gorączkowo zapłakana kręciłam głową. Byłam śmiertelnie wystraszona. Wiolka natychmiast zniknęła, a Krzychu dopiero teraz się odwrócił. Po paru minutach do namiotu weszła wychowawczyni. Zdesperowany nastolatek próbował się tłumaczyć, gdy ja wypłakiwałam się na ramieniu mojej wychowawczyni. Dowiedziałam się, że był we mnie zakochany. Ale żeby aż tak straszyć? Chciał się ze mną pokazać dla popisu, czy...? Nie rozumiałam tego. Po prostu płakałam, teraz już w objęciach mojej siostry. Byłam śmiertelnie wystraszona. Czułam, jak wszystkie dziewczyny mnie głaszczą po włosach, po karku i starały się mnie uspokoić. Godzinę później już im się to udało. Umyły mnie, wymalowały, przebrałam się i mogłam iść na dyskotekę. Tam złapałam Zicka. Smutny przepraszał mnie za wszystko, choć to nie jego wina. Skąd miał wiedzieć?
- Zick, spokojnie, to nie twoja wina! – Uspakajałam nastolatka.
- Na pewno nie jesteś na mnie zła? – Zapytał, patrząc na mnie błagalnie.
- No co ty, głuptasku. – Odparłam. Pogłaskałam go i odeszłam, bawić się z resztą dziewczyn.
________________________________________________
Od tego czasu unikałam Krzyśka. Zawsze starałam się o to, żeby któraś z dziewczyn, albo Zick byli przy mnie. Nie cieszyłam się na odjazd, bo zżyłam się z Grześkiem. Z drugiej strony naprawdę mi ulżyło. Nie chciałam już nigdy, przenigdy ujrzeć Krzyśka.

- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Nadine91 Linia koment
Dodany:2007-06-01 15:40:07, Ocena: Brak oceny
Nie dziwię się, że już więcej nie chciałaś go spotkać... Niektórzy faceci mają to do siebie, że są tacy nachalni... A później tylko przepraszają... Słowa nie cofną czynów, uraz pozostanie zawsze...
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów