Amelia..... pełna wersja
opowiadania >



Zapach mandarynek unosił się w powietrzu , racuchy na kolację pycha. Kawa z mlekiem i cukrem roztaczała swój zapach po kuchni i salonie.. Od tamtej wizyty minęło parę tygodni. Amelia popija kawę i myśli jak szybko biegnie czas. Agata nie odzywa się od tamtego czasu i tak milczą obie.


-To nic , że go znam już tyle lat .Och kawa stygnie a ja nadal nie wiem co myśleć. Pan x odzywa się i czasem myślę , że to normalne przecież prosiłam go ,żeby mnie nie opuszczał. Kurcze posłuchał mnie.... !! czemu dopiero teraz? nie ważne.... ,- Amelia wzięła na ręce synka i poszła do pokoju. Po dwudziestu minut wyszła cicho przymykając drzwi. Synek zasnął. Zastanawiała się czy to dzięki jej bajce czy nieodpartej potrzebie snu. Pewnie obie siły. Bajka była ciekawa o sprytnym lisku , który był głodny i odwiedzał dom mieszkający po sąsiedzku.


-Sama nie wiem skąd mam pomysły na bajki. Zawsze zasypia. Męża też kiedyś tak u spałam No tak teraz pytanie co ja mam robić? jaką bajkę sobie opowiedzieć ,żeby było łatwiej zasnąć Jednego jestem pewna życie nie jest proste a wręcz przeciwnie.,- poszła do kuchni zrobić sobie gorącej czekolady


-o i chyba jeszcze trochę piernika zostało -, Amelia od jakiegoś czasu podjadała wieczorami Pan x pisze, może dlatego się opycha . A szkoda bo pójdzie jej to w tyłek i boczki. Potem będzie się mordować ćwiczeniami, usiadła przy kominku wspominając dawne czasy. Jakiś czas po zaręczynach Pana x napisał czy mogą się spotkać, nie tu, tylko gdzieś pojechać. Serce jej zadrżało. Poczuła suchość w gardle i panikę "w co mam się ubrać?"... Było jej gorąco na duszy i puls szalał. Wyrzuciła wszystko z szafy i podrzucała do góry co się nadaję, ale nic się nie nadawało. W końcu otworzyła inną szafę i znalazła białą sukienkę na cienkich ramiączkach. Teraz by jej w życiu nie ubrała . Ale to było dawno. Pomalowała się i z bijącym sercem poszłam na umówione miejsce. Stał autem pod sklepem. Mało romantyczne, no cóż takie czasy były. Facet nie chciał się rzucać w oczy.


-o ciasto miałam wziąć....,- odłożyła koc na podłogę i poszła do kuchni. Wyjęła blachę z piernikiem. Pachnący piernik z orzechami i dżemem truskawkowym wypełnił swoim zapachem cały dom.


-mniam, - oblizała się patrząc na ciasto, jakby z miesiąc nic nie jadła. Czekolada stała na kominku i się grzała... Na czym skończyłam? Aha na sukience Amelii. Wsiadła do auta tak jakbym robiła coś nielegalnego jakby kogoś uprowadzała ,chore nie?


....Była spięta i nieszczęśliwa za razem. Miała nadzieję , że stanie się coś takiego , że "uciekną


razem i zapomną o wszystkim co było nie tak. Niestety nie. Była smutna. Udawała tylko .Nie powie


mu przecież...Zostań ze mną... Banalne .I oczywiste dla ludzi , którzy się kochają, A on twierdzi ,


że kocha ją ,ale inaczej jak siostrę.... bzdura....!!!!!! Nie wierzyła mu. Nikt by nie uwierzył. Bo jaki zaręczony facet odwiedza swoją byłą i spędza z nią czas??? Właśnie. Cisza oznacza potwierdzenie.


Boli nadal a myślała, że już nie tak. Amelia leżała na podłodze przykryta kocem powoli zasypiała ,miała jeszcze siłę coś mamrotać pod nosem. Nagle się zerwała do pozycji siedzącej.


- Drogi Panie x zbyt szybko uleciało coś co mogło dać szczęście.. sen jej kompletnie uleciał i na dodatek księżyc świecił jak szalony . Ciekawe czy ktoś kiedyś przeżywał to co ja,


pewnie nie. Ludzie sobie tak nie komplikują życia jak my.... Muszę iść spać póki mi głowa nie snuje marzeń jakiś dziwnych., które się nie spełnią. Tak Panie x ja panu tego nie wybaczę. Tak wszyscy wokół mają rację. To znaczy Agata. Hm... Ona , też swoje przeszła. Ale zaraz moment,-


Amelia usiadła nagle jakby ktoś wpadł do niej do domu... - a może ona tylko udawała? Kurcze, ale ze mnie ciele przecież ona jest aktorką.!!! Ja nie mogę.!! Teraz mi to pasuje, ona ma męża też aktora znają się od dawna. Jest trzymany jak w sejfie. Nie ma szans na ucieczkę poza jej radar. A gdzież tu nagle jakaś chęć romansu .Prędzej by mu kaktus urósł na dłoni niż by to zrobił. Och to babsztyl......,-Amelia opadła na koc i przysnęła mówiąc pod nosem ,że jej tego nie podaruję czy coś takiego..


- I mamy poranny mrozik. ,- Amelia wylegiwała się pod kocu w salonie. Było chłodno . Kominek wygasł kompletnie. Amelia zwinęła się pod kocem jak naleśnik.


-Brr zimno ,- skwierczała. Od paru dni była zmęczona .Noc nie przyniosła ulgi. Dostała wiadomość od Pana x. Wytoczył ciężkie działo , powiedział , żeby zostawiła męża. Oczywiście napisała , że to nie możliwe. Stwierdził , że go nie kocha. Ludzie a jak ma go kochać , przecież on ją zostawił i wybrał inną??? .Co miała zrobić? Walczyła a on nic. Teraz mówi , że żałuje ,ale sam swojej żony nie zostawi. Chłopie ogarnia się .Analizowała pod kocem słowa swojej wiadomości. -”Panie x nie zniszczę swojej rodziny. Kocham ją i będę o nią walczyć. Zrobię coś czego tobie zabrakło, odwagi.”... No tak milczy. A najlepiej będzie jak nie będziesz pytaj , nie drąż, nie naciskaj. Masz to co sam sobie wybrałeś. Oddaliłeś się od żony trzeba było tego nie robić. Ona cię kocha , stara się. Jesteś jej winien szacunek . Trwa przy twoim boku tyle lat dała ci dziecko szanuj ją za to. Zrób wszystko by ją pokochać a mnie wyrzucić z serca. Tak mi się wydaję tak trzeba. Och i znowu się nagadałam. Dobra wstaję. Śniadanie trzeba dać małemu i posprzątać.


- Pan x się nie odzywa chyba dobrze , zablokowałam go. Wyjeżdża niebawem nie wiem czy to pretekst. Ok jego decyzja ,ale poczułam ukucie w sercu takie bolesne ,że zabrakło mi tchu. Nie wiem czy dlatego , że obiecał mnie nie opuścić czy dlatego , że poczułam , że tracę go po raz drugi. ,-Faktycznie Amelia za dużo do siebie gada ostatnio. Dlaczego nie wiem


-Pan x odejdzie, choć tak szczerze to wcale go nie było . Był zawsze, ale tak daleko. Nie mój , i dobrze nie potrzebuję cię słyszysz? nie potrzebuję!!!! odejdź!!!! zostaw mnie!!! nie kochaj mnie ,nie kochaj nie kochaj . Spójrz mi w oczy i

Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów