Bestia, rozdział 1.

Autor: EmnildaAmelberga

ucho kubka.
- W kurniku Freszów znaleziono dłoń - powiedział. - Odciętą, zsiniałą dłoń.
Gerard zrobił wielkie oczy. Ta wiadomość wyraźnie nim wstrząsnęła. Mieli w środku nocy zgłoszenie, że ktoś wkradł się na posiadłość Freszów i ukradł kury. Obiecali pojechać tam rano.
- Byliście tam? - zapytał.
- Tak. - odparł Rej.
- Pytaliście Freszów czy coś widzieli?
- Tak, ale stwierdzili, że słyszeli tylko hałas. Zanim Tadeusz zdążył dobiec do kurnika niczego tam już nie było - odpowiedział drugi mężczyzna. Lucjan Kapracy. - Lipski tam został. Powiedział,że obejrzy dokładnie całą działkę, ogród, wszystko.
Gerard skinął głową i wstał odstawiając kawę na blat biurka.
- Jedźmy tam. Chcę to zobaczyć.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy