Doba z doby w dobie, czyli jak stać się kurą, będąc psem
opowiadania >



Wielokrotność nieskończoności splotła moje włosy w poprzeczną parabolę.


Zaczęłam czesać. Czesałam tak długo, aż powypadały. Zostały tylko cebulki równe sumy Pi . Postanowiłam im pośpiewać w nadziei, iż narodzą się powtórnie.


Śpiewałam pieśni ludowe, od rana do wieczora, gdyż nocą nie mogłam kierowana regulaminem ciszy nocnej. W nocy wchodziłam na żyrandol.


Zwisałam głową w dół, mając poczucie lekkości bytu i wzniosłości, po cichu deklamując Ćwierka.


Z wybiciem każdej godziny sprawdzałam stan swoich cebulek.


Płacząc przy tym rzewnymi łzami. Gdy o drugiej godzinie usłyszałam z sąsiedniego bloku głos zegarowej kukułki, pomyślałam, że to znak i postanowiłam sprawdzić przepis mojej ciotecznej babki od strony brata mego stryjka i metodycznym ruchem rozbujałam się, by na trzy, wskoczyć do kuchni, a na cztery - ponownie zawisnąć na żyrandolu. Więc rozbiwszy na łepetynie swej dwa jajka z drugiej grupy,


postanowiłam zrobić sobie przyjemny masaż czaszki. Choć jajeczna substancja spływała mi po twarzy, nie czułam obrzydzenia, a jedynie ciekawość nowym doświadczeniem i jego następstwem.


Kiedy o piątej dwadzieścia jeden, lepka maź zastygła tworząc skorupę kokonu, zstąpił z kilimu Budda, głosząc Ewangelię wg. Świętego Kieliszka.


Zawstydzona, ostrożnie zmieniłam pozycję, zasłaniając koronkowe majtki z lumpeksu, niegdyś koloru jurnego banana, uklękłam na środku pokoju bijąc pokłony zabejcowaną jajem czaszką i poczęłam dźwięcznie nucić Psalm o Bólu Krzyża.


Bo krzyż mnie napierniczał jak cholera jasna w wielorakim natężeniu. Nachylił się wtedy Budda nade mną i wsunąwszy mi tabletkę z krzyżykiem o smaku M&M, rzekł : Oto jest ciało Echa. Zamknęłam jedno oko, mając drugie otwarte na wypadek wszelki, i zapadłam w słodką indyferencję, próbując dosięgnąć wzrokiem Buddę, lądującego fertycznym skokiem na kilimie, który to kupiłam na odpuście.


Leżałam więc na podłodze z pcv, czując ciepło ramion Heliosa i miękkość posłania, co mnie ogromnie zastanowiło. Wszak w tej jednej chwili celowość jakichkolwiek działań przestała mieć znaczenie zarówno dla mnie, jak i dla całego otoczenia, jako że byłam zupełnie sama.


Zorientowałam się, że czuję coś, czego nie można było przeczytać nawet w książce, o przygodach Panny Murple. Załkałam. Posłyszał to bury kundel zza ściany, co skwitował wylewnym wyciem czyniąc się moją bratnią mordą. Enigma chwili potęgowała z każdym nieskoordynowanym ruchem mych ścierpniętych rąk.


Kiedy opanowałam drżenie i delikatnie pogładziłam czerep, zawyłam z rozkoszy akompaniując bratniej mordzie. Delikatny puch okalał moją głowę. Doświadczałam cudu, jak pielgrzymi w Ziemi Świętej. Bo oto kłaczki zmartwychwstawały.


Czułam siłę rozpędu, wielowektorowość skrętna rozprzestrzeniała się na cztery strony świata. Oszołomiona sytuacją poczułam niedyspozycję cielesną, osłabienie, jakie i słysząc marsza z trzewi postanowiłam spożyć posiłek. Chwiejąc się nieco, doszłam do kredensu, w którym trzymam paluszki z makiem i inne pyszne kruchości. Rozkruszyłam jedzenie na podłodze i przybrawszy pozycję w kucki, poczęłam palcami odgarniać, co większe kawałki lub też organem gębnym wessać okruchy do środka. Zjadłszy w końcu całe opakowanie usiadłam, układając ko-kończyny dwie dolne pod ciężarem tułowia. W pozycji owej zasnęłam budząc się przy blasku srebrnego rogala z krzyżem między łopatkami, jako że spierniczył się z nad futryny i runął na mnie szwungiem, wielokrotny zadając cios, moralnie mnie okaleczając. Odłożyłam go w kąt i sunąc się po podłodze poszłam się wysikać.


Wlazłam do wanny sikając strumieniem przerywanym, będąc w pozycji tożsamej. Wreszcie po półgodzinnym odwadnianiu się, umyłam się szarobiałym jeleniem w kształcie jeża i wyszłam z wanny próbując stanąć na własnych nogach, które skutecznie odmawiały mi posłuszeństwa.


Dodać muszę, że stan mego owłosienia przestał być chwilowo relewantny, gdyż inne zagadnienia stanowiły tematykę dominującą. Takie na przykład, jak zgarnianie paluszków z makiem z podłogi pcv. Próbowałam bezskutecznie.


Zaznaczam - bezskutecznie, przypomnieć sobie podobne historie w mej rodzinie i tylko jedna historia chodziła mi w kółko po głowie z krzyżykiem mieszając się, notabene. A mianowicie, iż ojciec mój był wielce rasowym mężczyzną, jak o nim mawiała mama, co przyniosło zgubne dla wszystkich konsekwencje.


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów