LONDYŃSKIE CLINERKI (CZ 1)
opowiadania >



widać, że jesteś sprzątaczką. A przepraszam, nie jesteś sprzątaczką tylko clinerką. W Londynie słowa sprzątaczka się nie używa jesteś tylko clinerką , to lepiej brzmi i nie jest, aż tak wstyd powiedzieć. Tak wnioskuje przynajmniej. Więc Dominika to raczej ładna dziewczyna, ale mówiąc przysłowiowo wyszczekana jak niejedna nie wyrośnięta smarkula. Ma coś w sobie od razu łapię z nią kontakt i wydaje mi się, że mogła bym ją polubić, bo zgadza się oszukać, że byłyśmy dłużej na domku, żeby szefowa zapłaciła mi więcej. Zauważam też, że nie jest za bardzo rozgarnięta, a na pewno nie jest odpowiedzialna, ale w sumie po co jej takie cechy. Szybę i wariatka może umyć. Mówi mi o swoim tureckim chłopaku. A właściwie tylko o seksie z nim. Tak naprawdę nie sprzątamy, tylko przelatujemy dom, odkurzacza nawet nie wyciągamy, za to ona po szybkim cliningu ( niedokładnym i powierzchownym) idzie do łazienki właścicieli domu i maluje się. Oczywiście kosmetykami, narzeczonej architekta-właściciela.


Kolejno wyciąga szminki, lakiery do paznokci, cienie do oczu i tusze, na które jej pracując jako sprzataczka nigdy stać nie będzie. Po dwudziestu minutach ma całościowy makijaż, przyznam zjawiskowy, ale takimi drogimi kosmetykami to nawet jakby się małpa pomalowała to wyglądała by jak królowa. Potem idzie do kuchni otwiera jedną z szafek i daje mi słoiczek z czekoladowymi cukierkami. Niby skończyłyśmy sprzątać pozwala mi jeść cukierki, bo uważa, że tak można. Ludzie, którzy mieszkają w tym domu nigdy nie zostawili jej napiwku to sama sobie bierze. Pozwala mi jeść słodycze, a sama goli sobie nogi woskiem, nie musze chyba mówić czyj jest sprzęt, nawet końcówkę do maszynki potrafi sobie zmienić i szybko nakłada wosk, a potem plastry…


Ja siedzę i chrupie te cukierki, jestem trochę w szoku, ale to początek mojej pracy. Potem się przekonam, że to mały pikuś. Ona goli sobie nogi, balsamuje ciało mleczkiem z kaktusa. Przywiezionym z Afryki chyba, to naturalny kosmetyk. Zrobiła sobie kawę z ekspresu mi też. Mówi , że idzie na randkę i musi wyglądać powalająco, jeszcze tylko psiknie się perfumą i będzie gotowa. Zanim wyschły jej paznokcie wypiłyśmy kawę w super nowoczesnej kuchni . Na końcu Dominika pożyczyła od klientów kolczyki, śliczne z kamieniami Swarovskiego. Odda w następnym tygodniu, to tylko pożyczka. Pytam czy się nie boi, to trochę kradzież. Ona pokazuje mi szkatułkę z biżuterią. Jest w niej ze trzysta par samych różnych kolczyków. Dominika uważa, że jak pożyczy jedne na tydzień to nikt się nie skapnie, zawsze tak robi… Niektóre wzięła i jakoś ciężko jej się z nimi rozstać, ale co tam, oni na pewno tego nie zauważą. A nawet jeżeli, to zawsze może powiedzieć, że ona ich nie widziała, a potem po jakimś czasie oczywiście ‘przypadkowo’ znaleźć je pod łóżkiem albo za lustrem, bo akurat robiła cos ekstra i ta para tam leżała. Ale to jakby zauważyli brak jakiś, zazwyczaj tak nie jest…


Dominika opowiada mi historię, która mnie zniewala. Wylicza ile razy „pożyczyła” z domów w których sprzątała sukienkę czy inna część garderoby na imprezę czy randkę… Sytuacja wygląda tak, że u klienta w domu, zazwyczaj każda clinerka ma przeglądnięte wszystko, a te co bardziej zapobiegawcze garderobę jak Dominika. Czasem można sobie coś pożyczyć, przecież Angielki maja tyle ubrań, że nawet jak jej weźmiesz parę ciuchów to i tak nigdy się nie zorientuje, a jak sobie pożyczasz to tym bardziej. Ludzie czasem cos zostawiają sprzątaczkom, jakieś nieużywane ubranie czy kosmetyk, który się znudził, ale Dominika bierze to sama, w sumie, dom jest pusty, ona ma klucze kto jej zabroni? Przecież nikt nie mierzy ilości kremu w tubce czy żelu do włosów…


Dowiaduje się tez, że moja nowa koleżanka ma kod do alarmu i wie kiedy ludzie z tego domu pracują, wiec wie kiedy bez problemu może oddać pożyczoną rzecz wcześniej, gdyby np. to było coś bardzo drogiego i obawiała by się trzymać tego przez dłuższy czas w domu. Słucham wnikliwie, więc Dominika opowiada mi jak raz wzięła od takiej jednej żony reżysera filmowego króciutką małą czarną z cekinami. Akurat szła na randkę ze Swoim Turkiem, to pomyślała, dlaczego nie. Zapakowała ubranie do swojej torebki i „pożyczyła” . W domu jeszcze raz zmierzyła owa kreację stwierdziła, że jest boska, cała błyszczy im połyskuje. Jest króciutka, seksowna, odkrywa plecy prawie po sama pupę. No idealna na randkę. Dominika się uśmiecha i mówi, że nie przypuszczała, że jak ubierze to dzieło spod igły szatana i szpilki(swoja drogę też „pożyczone resztą tak samo jak torebkę…) to jej Turek tak się podnieci, że od razu będzie chciał z niej te sukienkę zedrzeć. Dziewczyna opowiada że miała ją na sobie może czterdzieści minut od momentu kiedy wyszła z domu do chwili kiedy chłopak zdzierał ja w samochodzie. Ale tak mu się śpieszyło, że nie zwracał uwagi na metkę i rozdarł ja na plecach… Dziewczyna mówi, że świt jej się wówczas zawalił, pobzykała się oczywiście, bo jak już postawił jej kolację, to głupio tak, ale potem oddała tę sukienkę, nawet jej nie prała, jak podkreśla. Przyznała, że po tym incydencie trochę była zła na swojego pseudo chłopaka, ale jej przeszło. Za to lepiej sprzątała w domu tych ludzi, a oni nigdy nic nie powiedzieli jej na temat tej sukienki. To utwierdziło ją w przekonaniu, że ludzie jak maja trzy szafy ubrań to nawet nie wiedzą co się w nich dzieje i nie zauważą, jak zniknie im jakaś chustka czy T-shirt.


Kończymy sprzątanie i wszystkie zabiegi w domu architekta i wychodzimy, ja bogatsza w nowe doświadczenie, które ma mi pomóc przetrwać w strasznym londyńskim świecie , Dominika w pełnym makijażu, z ogolonymi nogami i cała wybalsamowana. Szminka czerwieni się

- [1] [2] [3] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów