Melancholia.



Miała dziwne uczucie nieskończoności. Uśmiechnęła się sama do siebie, wyglądając przez okno. Na parapecie znajdował się pilot od głośnika, więc podgłosiła swoją melancholię 'Holiday' Vampire Weekend... i uśmiechała się wciąż. Muzyka wprowadziła ją w tak dobry nastrój, że zaśmiała się.


Zaczęła zdejmować z siebie ubrania w rytm strun głosowych i ruchów ciała. Gdy została sama bielizna tańczyła już na środku pokoju, pozwalający, by z jej krtani wydobywały się zniekształcone dźwięki, podobne do tych, którymi chwalił się wokalista. Znów się zaśmiała.


Głowa bolała ją; ale to nic nie znaczyło. Zamknęła oczy. A w tym czasie piosenkę zastąpiła inna. I znów głos tego samego mężczyzny. Nie przerwała więc tańca zmysłów. Ten melancholijny stan był sponsorowany przez enigmatyczny nastrój serca.



Matko naiwnych głupców, kochających Cię za Twa nieprzewidywalność.
Matko, kojąca niezaspokojona żądze niecierpliwości.
Łgarzu! Nieskończona zwodniczko kochających.


«poprzednia str
Wybierz stronę: 1
następna str. »
Reklama linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
Menu autora

Avantar - shatti

Autor:shatti
O sobie samym: Napisz, a się dowiesz? Oczywiście pod warunkiem, że mnie zainteresujesz. Przyjaciele twierdzą, że jestem
Ostatnio widziany:2012-05-23

Spis treści
To opowiadanie jest cześcią tomu
Nocny wrzask.


1. Psychuszka AKT I . Dramat w rosyjskich klimatach.
2. Plan.
3. Melancholia.
4. Lemoniada.
 
Obecna ocena:
6.0
Ostatni komentarz:
Hanu :
Napisz co myślisz o tym tekście...

Ocenił/a na: 6
POLECAMY
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   restauracja Kraków   podręczniki szkolne   biuro nieruchomości Kraków   Tanie ciuchy   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: