Może będzie lepiej, jeśli się nie spotkamy

Autor: ZiKo
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

 

Czy pamiętasz nasze brudne nogi, schowane pod kołdrą? Pięty czarne jak święta ziemia między palcami. Lato było ciężkie i duszne, jak teraz. Skakaliśmy do zielonego stawu, w którym nikt inny nie chciał się kąpać. Okropne bąble po pokrzywach. Myślałaś, że zaraz umrzesz. Czy pamiętasz? A jednak nie umarłaś. Żyje w tobie tamta mała dziewczynka, a we mnie tamten chłopiec. Minęło tyle lat ciężkich i dusznych, a ty prawie się nie zmieniłaś. I ja jestem taki sam jak wtedy, kiedy sobie wyobrażałaś, jaki mam być. Że będę miał oczy twojego taty, a uśmiech wujka Leszka. Miał być twoim mężem, ale spadł z rusztowania. Że będziemy się dotykać stopami, siedząc na pomoście, który jest też czasem latającym dywanem. Boję się, że jeśli mnie teraz zobaczysz, to ci się nie spodoba, że zwijam papierki po cukierkach inaczej niż wtedy. Albo, że kiedy wskakuję do wody, to nie zatykam sobie nosa. Dlatego może lepiej, żebyśmy nigdy się nie spotkali. W życiu jest tyle rozczarowań. Po lecie ciężkim i dusznym przychodzi jesień albo czasem mama podnosi kołdrę i bez jednego słowa, pokazuje na łazienkę.

1
Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
ZiKo
Użytkownik - ZiKo

O sobie samym: Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem
Ostatnio widziany: 2023-05-14 09:23:51