Wnet zapragną skrzydeł esej
opowiadania >



Just. Robespierre jak zwykle blady, poważny, niedostępny. Danton uśmiechnięty, Saint – Just zaaferowany jakąś nową ideą.
Robespierre kiedy Marcin Cumft wyszedł ich powitać powiedział te słowa:
- Gospodarzu za nami podąża chłopski wóz z chłopami z Wandei.
Nie wpuszczajcie tej hołoty tutaj.
My chcemy stworzyć im raj na ziemi a oni tego nie rozumieją, nadal wyznają chrześcijaństwo, które jest martwe. Nie wpuszczajcie ich tutaj.
- Panie Robespierre, tutaj może przyjść każdy.
Tu jest teraz serce Europy. Chłopów z Wandei chętnie wpuszczę. Niech wyłożą swoje racje.

* * *

„Oczy jego patrzą,
powieki jego badają synów ludzkich
Pan bada sprawiedliwego i występnego…”
Juliusz odłożył Psalmy i przyglądał się nowym gościom. Zaciekawił go Robespierre. Jego pewność, jego buta. I wtedy doszło do niego że oni są narzędziem Złego. On wykorzystuje ich słabe strony. Chęć podobania się, chęć błyszczenia, przeświadczenie że się wszystko już wie, przeświadczenie że ma się receptę na wszystkie bolączki życia. Zły szepce „idź, zrób przewrót, rewolucje. Tych zlikwiduj, będzie dobrze, tym daj władzę, usuń to co stare, zapomnij o Bogu, nie krępuj się Dekalogiem, idź – do ciebie człowieku należy świat. Idź Maksymilianie zabij stary, niedobry świat. Zbuduj nowy świat szklanych domów. Zmień wszystko. Obiecuj wszystko”.
I zaczyna królować zło, leje się krew. I jednocześnie rosną nowi ludzie. Ludzie, którzy mówią „Nie” dla zła. Ludzie wierni do końca. I koniec, końców oni zwyciężają.
I przypomniał sobie Juliusz rapsod:
„Powiedz, czyś w krwawym gdzie obmyty deszczu,
Czyś ogniem w piekle do czysta palony”.
Musiała przecież Miłość wypalić zło w tych wszystkich Robespierrach. Jednakże zło, które posiali nadal zbiera owoce.

* * *

Dlaczego Wandea? Zawsze zadaje się takie pytania. Ale właściwie dlaczego? Tylko Wandea powiedziała „Nie” różnym Robespierrom, Saint – Justom. Zapłaciła za to morzem krwi. Ujęła się za wiarą, za Kościołem, za tradycją. A za to się płaci. Okazuje się że ofiara jest konieczna

* * *

Ciągle pokazują to zdjęcie. Krzyże na gruzach WTC w Nowym Jorku. Robotnik, który pierwszy je zobaczył wypowiedział się na ten temat w radiu. Pośród poskręcanych stalowych belek stały trzy krzyże. „Dla mnie to znak z nieba”. I mamy fotografie jednego z tych krzyży. Nie ma pysznych, dumnych, sięgających nieba wież. Jest krzyż. To jest droga do nieba.

* * *

„Wszyscy mówią kłamliwie do bliźniego
mówią podstępnymi wargami i z sercem obłudnym”.
Ojciec Maksymilian zaprosił Robespierra do swojego stolika i zaczął mówić do niego słowami Psalmu12.
- Wiek XX stworzył potężne środki masowego przekazu, które w gruncie rzeczy kłamią.
Ukazują świat przemocy i tylko przemocy a tak nie jest. Namawiają do zła .Dlaczego mając takie możliwości nie opowiadają o Dobrej Nowinie? Trzeba się przecież śpieszyć. Czas dany każdemu tak szybko ucieka .A oni zaprzedają dusze Złemu, a przecież tylko duszę mają.
Nic więcej.

* * *

Słysząc to Juliusz rzekł do przybyłych :- w moim poemacie ,,Beniowski’ ’napisałem strofy , które pośrednio mówią o tym co dzieje się tutaj.
- Przynieś no Jaśku – rzekł Juliusz – mojego Beniowskiego, przeczytam odpowiedni fragment, a ty Fryderyku graj.
Jak wiecie dozgonnym ślubem był związany z panną Anielą i ona to tej opowieści Beniowskiego i o Beniowskim słuchała.
Jasiek przyniósł poemat i zaczął czytać:
„Takiej powieści słuchała Aniela
Cały ten
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów