Nieznajomy
opowiadania >



Miał ją na oku od dłuższego czasu. Z resztą - nie on jeden przecież. Obok takich kobiet nie przechodzi się obojętnie, a jeśli facet przechodzi obojętnie - to znaczy, że jest gejem albo jest zakochany bez pamięci w swojej kobiecie.
Nie była wysoka ani chuda - czyli zdecydowanie żaden typ modelki z niej. I całe szczęście, kto lubi wieszaki? Facet nie pies, na kości nie poleci.
Spotykał ją niekiedy w drodze do pracy albo gdzieś na mieście, gdy widział się ze znajomymi. Kojarzył ją z widzenia, ona jego też, uśmiechała się do niego, czasami rzucała krótkie "cześć". I na tym się kończyły ich "pogawędki".
Zachowywała się bardzo kokieteryjnie, kusiła, ale nie była nachalna. Jednak ani razu do niego nie podeszła. Najwidoczniej czekała aż on zrobi ten pierwszy krok.
A on? Nie chciał jej spłoszyć, nie chciał, żeby mu uciekła, wystraszyła się, dlatego wolał działać wolno, z namysłem. Miał czas. Tak przynajmniej chciał myśleć.

Jak co piątek, spotykał się ze znajomymi. Tym razem wybrali Charyzmę - przy Starym Rynku. Miejsce, gdzie można posiedzieć, pogadać, ale i potańczyć. Świetny lokal - bez małoletnich "suczek" czy licealistów, którzy preferują doświadczone kobiety i liczą na to, że może któraś będzie chciała ich czegoś nauczyć.
Nie myślał o niej przez kilka ostatnich dni. Jakby zupełnie o niej zapomniał. A może robił to specjalnie, bo za bardzo go dekoncentrowała?
Rozmawiali akurat przy stole, gdy kumpel go szturchnął łokciem w bok.
-Patrz - pokazał głową kierunek - czy to ona?
- Oojjjj, taaak, jej nie można pomylić z nikim innym - spojrzał na nią tęsknie.
- Ty Fiucie albo coś zrób i do niej zagadaj albo ja to w końcu zrobię i sam się nią zajmę. Jakoś żaden facet się przy niej nie kręci, więc najwidoczniej jest do wzięcia.
- Spierdalaj, jest moja. łapy precz.
- Nawet jeśli nie ja, to ktoś inny Cię wyprzedzi. Patrz, już jakiś koleś się szykuje. Do roboty Kamilu.

Spojrzeli w jej stronę - stała przy barze i czekała aż barman poda jej drinka.
- Maleńka, może Ci pomogę - usiłował ją zagadać jakiś cwaniaczek w skórze i z włosami zaczesanymi do tyłu.
Obrzuciła go lekceważącym spojrzeniem, zaśmiała się, ale uprzejmie odpowiedziała:
- Nie przypominam sobie, żebyśmy przeszli na "ty" a poza tym nie potrzebuję pańskiej pomocy. Żegnam zatem i życzę udanych łowów - chwyciła drinka i poszła w stronę swoich znajomych.
Koleś był nieco zdenerwowany, najwyraźniej nie był przyzwyczajony do odmowy. Wkurzył się, bo przecież jak to możliwe, żeby jakaś lala go spławiała. Poszedł za nią, dość szybko, energicznie, żeby ją dogonić.
- Ty mała kurwo, ode mnie się nie odchodzi - ścisnął ją mocno za ramię.
Szybko się odwróciła. Było widać tylko tyle, że stoją blisko siebie, ona mówi mu coś do ucha, uśmiechając się przy tym, a po wszystkim macho błyskawicznie odchodzi.

-No Kafi, dała mu kosza, zdecydowanie nie była zainteresowana jego towarzystwem. Szkoda, że nie widziałeś jego miny. Pierwsza klasa. Już nie jest takim macho za jakiego się najwyraźniej uważa - kumpel Kamila nie mógł się powstrzymać od śmiechu.

A Kamil tymczasem uważnie ją obserwował. Zastanawiało go, co mogła mu powiedzieć, że po prostu poszedł sobie. Może rozpocznie ich znajomość w innym miejscu. Czas pokaże, nie ma zamiaru się spieszyć ani tym bardziej irytować jej, jeśli nie miała ochoty na męskie towarzystwo.
Kilka razy przyłapał ją na tym, że zerka w jego stronę, jednak gdy ich oczy się spotykały - natychmiast odwracała wzrok z filuternym uśmieszkiem.

Zaczynało się robić coraz później, ludzie bardziej się rozluźnili, słychać było śmiechy, zaczynali już tańczyć. Postanowił również iść na parkiet. A ją, niestety, stracił z oczu, pomyślał, że zupełnie niepostrzeżenie wyszła ze znajomymi już. Zabrał ze sobą na parkiet koleżankę.
DJ puszczał świetną, taneczną muzykę z lat 80. Dał się porwać rytmom, kiedy nagle, zupełnie niespodziewanie poczuł za sobą kobietę. Nie wiedział, że jego koleżanka jest taka odważna i że tak lubi kontakt fizyczny, zawsze miał wrażenie, że jest zupełnie inaczej. Szybko się obrócił z niepewną miną. Jednak jak się miło zaskoczył. To była właśnie ONA. Patrzył na nią oniemiały. Nie odezwała się do niego słowem, tylko tańczyli. Pozwoliła, żeby objął ją w talii i mocno przyciągnął do siebie, tak, że ich ciała się stykały. Koleżanka Kamila patrzyła zazdrosna i z fochem wróciła na górę. Pewnie dlatego, że miała na niego chrapkę od dłuższego czasu.
"Jezu, o Boże, zaraz eksploduje. Jaka ona gorąca!" - myślał, gdy miał ją przy sobie. Czuł na torsie jej piersi, pełne, krągłe, takie jędrne. Miała dekolt, ale starał się nie zerkać, żeby nie wyjść na chama. Spojrzał w jej oczy, ciemne, kocie. Oczy pewnej siebie kobiety, wodzącej na pokuszenie. Miał wrażenie, że spąsowiała, ale może tylko mu się wydawało - na parkiecie było tylko przytłumione światło. Chwyciła go dłonią za kark, przysunęła do siebie, ustami bardzo subtelnie musnęła płatek ucha, podrapała po karku i szepnęła:
- Idę się napić - i się od niego oderwała.
Szybko pobiegł za nią, do baru. Stanął obok niej. Widział, że ostatnio zamówiła malibu.
- A zatem czego się pani napije? - zapytał kurtuazyjnie
Zawahała się i przyszło mu do głowy, że go spławi, tak jak tamtego. Tak miło się rozczarował, gdy mu odpowiedziała:
- Lemoniadę poproszę – delikatnie odchyliła głowę do tyłu, gdy się uśmiechała.
Zamówił dwie, szybko wypili, będąc jeszcze przy barze, po czym chwyciła go za rękę i pociągnęła w stronę parkietu.
Akurat leciało coś wolnego, żeby móc się przytulić. Nie protestowała. Ale i tak był bardzo ostrożny. Widział, że kumpel bezgłośnie bił mu brawo, bo w końcu ich widział razem, a nie tylko gapiącego
i śliniącego się na

- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów