Rozdział II
opowiadania >



-Nie zdradzaj tajemnic mistrza- roześmiał się Kuba.- A tak w ogóle Tyna, masz chłopaka?
-Zaplułem się przez ciebie-powiedział Damian.
-Takie życie.
-Damianie, a co w tym takiego zabawnego było? Nie, nie mam.
-Zajebiście wręcz-powiedział z uśmiechem.- Au!
-Co się stało?- spytała.
-Nic. Damian mnie kopnął- odpowiedzieli równocześnie.
-O co wam chodzi?
-O nic, Kubama już dość dziewczyn. To dzięki niemu odkryłem, że nie nadaję się do mat-fizu, nigdy nie byłem w stanie policzyć nawet tych aktualnych.
-Nie pierdol, ja po prostu raczej nie jestem romantykiem , kocham tylko muzykę
Dziewczynę mam , niestety zawszę inną co weekend. Ale ty mi nie ustępujesz.
-Też masz co tydzień nową dziewczynę?
-Nie, ja ostatnio nie chodzę na randki.On wyrabia za mnie normę.
-Nowość- roześmiał się Kuba.
-Jest inaczej niż kiedyś… Kiedyś nie byłem taki jak teraz to i się umawiałem.
-Damian, co się dzieje?
-Jak to kiedyś całkiem nietrafnie ujął nasz wspaniały kumpel, ja nie potrafię kochać… Jedziemy- uciął rozmowę.
Ta droga była inna… Pełna niedopowiedzeń, napięcia i może też strachy przed tym co wydarzy się dalej. To ich poznawanie się i docieranie, było jednak drogą naznaczoną przeciwnościami i bolesnymi słowami.
Stanęli pod jej domem.
-Tyna, przyznam, że czasami czekam na coś co nigdy się nie wydarzy, na niemożliwe. Spędzam całe życie na tym cholernym czekaniu, obiecuję sobie, że zacznę normalnie żyć, za dzień, tydzień, miesiąc rok. Że przestanę czekać i wreszcie zrobię coś ze swoim życiem. Ale nie umiem i choćbym się nie wiem jak starał to zawsze muszę coś spierdolić. Przepraszam Tyna.
- Damian, ty i ja, wiesz coś wspólnego mamy to dni, tego życia, na które czekamy...
Zero słów, zero gestów i pragnień. Tylko krzyk, który zakłóciła cisza.
Zewnętrzna cisza, która skrywa wołanie o pomoc.
Pustka miesza się z litrami krwi wyciekającej z przebitego serca. Łaty ponaszywane na głębokie rany na nic się zdają… Są dodatkową zasłoną przed ludźmi. Przed ich idealnie wyprofilowanymi sercami, przed ich wzrokiem przeszywającym całą duszę. A pomóc może tylko człowiek, który równocześnie ma możliwość zadania ran…
- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów