"Latarnik"- kontynuacja.
opowiadania >



W drodze do New Yorku Skawiński był tak pochłonięty lekturą, że zdawał się nie dostrzegać niczego poza nią. Gdy po raz kolejny, ze łzą w oku, zanurzał się w treści książki, usłyszał,że ktoś przemawia do niego w jego ojczystym języku. Uniósłszy głowę, jego oczom ukazała się twarz podstarzałego już mężczyzny, na oko sześćdziesięcioletniego. Starzec o poczciwej twarzy zdawał się uśmiechać na widok pozornie znajomego tomu.
-Naprawdę, piękna to opowieść! Ach, a jak niesamowicie pokrzepia serce! Tyle lat minęło, odkąd czytałem "Pana Tadeusza", a w dalszym ciągu doskonale pamiętam ostatnie wersy "Inwokacji"- na policzku staruszka pojawiła się niemalże niewidoczna łza. Usiadł obok starego i w milczeniu przyglądał się okładce.
-Wraz z żoną dziesiątki lat temu wyemigrowaliśmy do Stanów Zjednoczonych. Właśnie tam prowadzimy Towarzystwo Polskie. Dawno temu opuścił pan Polskę?
-Tak-zawahał się latarnik, a wzrok mu pociemniał i twarz w jednej sekundzie straciła barwę, stała się cięższa. - Już wiele lat minęło, odkąd ostatni raz tu byłem...-tu głos delikatnie mu się załamał- a książka to jedyne, co przypomina mi o tym, kim tak naprawdę jestem.- wbił wzrok w majaczący w oddali brzeg i głęboko westchnął. Wydawało mi się,że los do końca będzie dla niego tak okrutny i uniemożliwi mu spełnienie największego marzenia. Był wygnańcem, był niczym nękany wiatrem wątły liść. Po chwili ciszę przerwał głos nowo poznanego mężczyzny:
-W zasadzie... mógłby pan razem z nami udać się do Polski- zamierzamy wyjechać na kilka dni, istnieje bowiem taka możliwość, a człowiek, jak wiadomo- nie jest istotą nieśmiertelną, niestety.- mówiąc to, uśmiechnął się do Skawińskiego, którego twarz ponownie nabrała rumieńców, rysy złagodniały, a wzrok stał się pogodniejszy. Ze wzruszeniem odparł z grzeczności:
-Jeżeli rzeczywiście istniałaby taka możliwość...- ale już miał pewność, że ten człowiek jest wysłannikiem niebos, które zlitowały się nad niemłodym już emigrantem.


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Pilar Linia koment
Dodany:2012-06-07 10:58:26, Ocena: 5.3
"[...]usłyszał,(spacja powinna być)że", "niebos" = niebios. Widzę błędy dialogowe. Rozpoczynając dialog powinno być tak: -[spacja]Część dialogu pisana z dużej litery./ Jeśli na tym koniec stawiamy kropkę. Jeśli dopowiadamy słowa narratora, powinno być tak: -[spacja]Część dialogu, pisana z dużej litery[spacja, bez kropki na końcu zdania]-[spacja]dopowiedzenie, pisane z małej litery./ A jeśli po dopowiedzeniu ma być kontynuacja dialogu to ma być tak: -[spacja]Część dialogu, pisana z dużej litery[spacja, bez kropki na końcu zdania]-[spacja]dopowiedzenie pisane z małej litery.[spacja. Kropka zostaje bo kończy myśl narratora]-[spacja]Kontynuacja myśli bohatera, pisana z dużej litery. Unikaj też powtórzeń, które zaniżają wartość tekstu.

Ocenił/a na: 4
Wik Linia koment
Dodany:2012-06-07 11:01:37, Ocena: 5.3
Wszelkie literówki i wielkie/małe litery wynikają z tego,że nie mogłam wrzucić pliku i przepisywałam na szybko.
Pilar Linia koment
Dodany:2012-06-07 11:09:13, Ocena: 5.3
W takim razie od tego jest korekta:)
EmnildaAmelberga Linia koment
Dodany:2012-06-14 19:01:46, Ocena: 5.3
Dużo pisz, bo potrafisz. Zwróć sobie uwagę na błędy, o których wspominała Pilar. Utrzymujesz styl pisania we wszystkich częściach tego opowiadania i to mi się podoba. Dobrze się czyta. Podoba mi się również to, że pomimo krótkiego fragmentu czytelnik może sobie w pełni wyobrazić postać. To są duże plusy.

Ocenił/a na: 6
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów