[D] Pośród merów
opowiadania >



Mówili, głupi.


Smukły brzeszczot akavirskiej katany zderzył się ze swą bliźniaczką posyłając w powietrze snop iskier.


Mówili, słaby.


Ciężka, płytowa zbroja Ostrzy zachrzęściła w proteście, gdy obleczone w nią ciało spięło się do skoku.


Khajit gorszy!


Kocie wargi wygięły się lekko w zadowolonym uśmiechu, gdy ostrze przeciwnika osunęło się po niewielkiej, okrągłej tarczy niechętnie odsłaniając pierś rywala. Ra'Zhir wyprowadził szybki, prosty sztych w niechroniony tors, rozdzierając kolczugę i klatkę piersiową wroga. Raniony elf zachwiał się i runął z łoskotem na ziemię upuszczając katanę.


Khajit przesunął pogardliwym spojrzeniem po otaczającym go tłumie i wycelował w losowego obserwatora zakrwawioną kataną.


— Następny.



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów