I Początek cz.7 - Podróżując przez czas
opowiadania >



- Złoto? Ale po co tu złoto? – Kerra trzymała sztabkę w dłoniach i pytająco spoglądała na hrabiego.


- Dla króla, oto powód dla którego jestem tak, hmm… cenny – dodał.


- Ty to zrobiłeś? Ale jak? – zszokowana dziewczyna potrafiła wydusić z siebie tylko te dwa pytania, chociaż w głowie miała ich o wiele więcej.


- Właśnie to jest zaszyfrowane w księdze – mężczyzna uśmiechnął się tajemniczo.


- Wcale się nie dziwię królowi, że tak mu zależy, dzięki tobie jest pewnie obrzydliwie bogaty – powiedziała po części sama do siebie, a po części do hrabiego, oglądając uważnie błyszczącą sztabkę.


- Proces wytworzenia jednej takiej sztabki jest dość… skomplikowany i potrzeba sporo czasu by ją wytworzyć. Kto wie, może kiedyś zdradzę ci ten sekret, przydałby mi się pomocnik.


- To miłe, ale ja muszę wrócić, no wiesz… - dziewczyna zawahała się lekko, bo nie wiedziała jak ująć to w słowa, to wszystko nadal wydawało jej się irracjonalne.


- No tak – powiedział Saint-Germain, jakby dopiero sobie przypomniał o tym, że dziewczyna nie powinna się znajdować w tych czasach – ale dopóki tu jesteś, możesz czasem tu zejść, chociaż dotrzymać mi towarzystwa.


- Jeżeli będę się chciała ukryć przed księciem Raferem, na pewno cię odwiedzę – zapewniła Kerra. Hrabia zaśmiał się i zabrał sztabkę z jej drobnych rąk, odkładając ją tam, gdzie znajdowała się poprzednio.


- Wracajmy, bo zaczną nas szukać – mężczyzna podał dziewczynie świecę i sam ruszył przodem, wyznaczając drogę powrotną.


- Racja – przytaknęła i ruszyła za nim.


Po powrocie z gabinetu hrabiego, dziewczyna musiała się przebrać, przecież musiała dobrze wyglądać na spacerze z księciem, chociaż do ostatniej chwili miała nadzieję, że jakoś uda się jej odwołać to spotkanie. Niestety Ursula pilnowała jej przez cały czas. Nawet nie mogła samotnie posiedzieć w pokoju i spokojnie pomyśleć, obmyślić jakiś plan działania. Cały czas w pobliżu kręciła się służąca, a to zmieniła pościel, a to wymyła półki i wszystko co na nich stało, nawet piętnaście razy zapytała się czy Kerra może jest głodna.


Dziewczyna wyszła z pokoju do garderoby, a Ursula pobiegła tuż za nią, chcąc doradzić jak najlepszy strój. Kerra była otwarta na sugestie służącej, w końcu to ona powinna orientować się lepiej od niej w obecnie panującej modzie. Zadowolona Ursula zaczęła przeszukiwać szafę, nucąc fałszywie pod nosem jakąś piosenkę. Kerra usiadła tymczasem przed lustrem, czekając aż kobieta jej coś znajdzie. Po pewnym czasie i długich oczekiwaniach, Ursula w końcu przyniosła dziewczynie sukienkę, w której miała pojawić się na spotkaniu.


Była to długa i ciężka suknia w kolorze czerwieni, miała taki sam kolor jak wino, które hrabia pił razem z nią poprzedniego wieczora. Kerra założyła suknię, a służąca założyła jej czarny gorset, dziewczyna zauważyła, że miała na sobie takie same kolory jak książę na balu. Do tego Ursula dodała czarne pantofelki, których dziewczyna prawie nie czuła na swoich stopach.


Dopiero gdy podeszła do lustra, mogła dobrze przyjrzeć się temu jak wygląda. Suknia prawie sięgała ziemi, lecz była wygodna i nie istniało ryzyko, że mogłaby się przez nią przypadkowo potknąć. Falbanki zajmowały większość dołu sukni, zdobione były drobnymi wzorami, szytymi srebrną, złotą i czarną nicią. Góra sukni była już skromniejsza, szerokie rękawy posiadały zdobienia jedynie na końcu i była to czarna koronka. Piękny czarny gorset idealnie wpasował się w tak strojną suknię. Ursula zaplotła dziewczynie skromny gruby warkocz z płomienistych włosów, wpinając jednak w niektóre miejsca małe błyszczące spineczki.


Służąca aż klasnęła w dłonie z zadowolenia, gdy spojrzała na swoją Panienkę, która stała przed nią wystrojona.


- Pan Rafer czeka w ogrodzie przy fontannie na Panienkę – powiedziała Ursula, niemal wypychając dziewczynę z garderoby.


- Dziękuję za pomoc w wyborze sukienki – rzuciła na odchodne Kerra.


- Zawsze do usług Panienko! – krzyknęła za nią mała kobietka.


Kerra znała już drogę do ogrodu, wczoraj już tam była, lecz nie spieszyła się na spotkanie z księciem. Powoli zeszła po schodach i spostrzegła, że przy głównych drzwiach stoi jakiś człowiek z wielkim kapeluszem, nie mogła ujrzeć jego twarzy, bo głowę miał spuszczoną, a cień zakrywał resztę jego ciała.


- Tędy Pani nie przejdzie, zablokowały się, więc proszę udać się do tylnych drzwi – wytłumaczył i ręką wskazał, gdzie powinna się udać.


- Dziękuję – odparła szybko Kerra.


Młoda dziewczyna zbliżyła się do drzwi o niewielkich rozmiarach i nacisnęła klamkę, która pisnęła pod naciskiem jej dłoni.


Nie ujrzała jednak Rafera po drugiej stronie, chociaż w tej sytuacji o wiele bardziej wolałaby jego towarzystwo. Jej oczom ukazało się pięciu wysokich mężczyzn. Jeden szybko złapał Kerrę w pasie i przyłożył jej sztylet do gardła.


- Ani słowa dziewczyno, spróbuj tylko głośniej oddychać, a poderżnę to twoje piękne gardełko – wyszeptał jej do ucha. Dziewczyna była w stanie poczuć jego oddech na swojej skórze, śmierdziało od niego potem i tanim winem.


- Zabieramy ją teraz? – zapytał któryś z mężczyzn.


- Im prędzej, tym lepiej! – krzyknął kolejny.


- Zamilcz, głupi durniu, chcesz żeby cię usłyszeli? – skarcił go inny mężczyzna.


- No racja – po dłuższym czasie odpowiedział, drapiąc się po głowie.


- Przestańcie kłapać swoimi dziobami, musimy ją zabrać. Nolan, gdzie masz wóz?


- Tuż za bramą, musicie ją tam przenieść, tu nie wjadę.


- Tak też zrobimy – powiedział ten, który trzymał dziewczynę.


Nagle Kerra poczuła mocne uderzenie w głowę i świat powoli zaczął zanikać, wszystko robiło się coraz ciemniejsze i ciemniejsze, aż całkowicie otoczyła ją ciemność…


Mężczyzna, który wcześniej przystawiał jej sztylet do gardła ogłuszył ją, uderzając w tył głowy, a gdy dziewczyna straciła przytomność, przerzucił sobie ją przez ramie niczym worek z ziemniakami i z resztą swojej bandy ruszył w kierunku bramy, tam gdzie Nolan zostawił wóz.



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów