Wnet zapragną skrzydeł esej
opowiadania >



to, on muzyką przerabia ludzi w aniołów a ja poezją.

,, Do tych aniołów, które ducha strzegły,
A ci- zaklęci duchem nieśmiertelnym-
Zaraz mi dali pomoc”

Zaczął wers z ,, Króla- Ducha” szeptem , nagle podniósł głos:
,, Wtenczas to duchy przede mną zadrżały,
Widząc, że jestem na wszystko odważny..”
Przerwał. Dopadł go potworny atak kaszlu. Dyskretnie otarł usta chusteczką, na której Dziennikarz ujrzał krew.

* * *

„A wtem skrzypnęła domowa zapora
I weszli do wrót aniołowie złoci
Wnet przed nimi stół, stągiew miodu spora
Pełno mięsiwa i mącznych łakoci,
Pełno owoców rozsypano różnych.
Duchów przyjęto jadłem – jak podróżnych”.

Tak opisałem – rzekł Juliusz – przybycie aniołów do chaty Piasta.
Dlaczego Juliuszu – spytał Dziennikarz – chcesz ludzi przerabiać w aniołów?
Bo anioł – rzekł Juliusz – to posłaniec. Posłaniec od Boga. I chciałbym aby każdy z radością mówił że od Boga jest i do Boga wróci. Zastanów się nad tymi słowami panie Dziennikarzu i pamiętaj że nieopisana historia jest ważniejsza.

* * *

Lekkie pukanie do drzwi przerwało ciszę jaka zapanowała po słowach Juliusza. Brat Albert wszedł i zaczął przeglądać albumy z polskim malarstwem XIX wiecznym. A pod dworek w Radziwiliszkach zajechała kareta. Wysiadł z niej człowiek o zlęknionym spojrzeniu. To wielki rosyjski pisarz Fiodor Dostojewski. Pomyślał sobie że weźmie udział w tym spotkaniu. Ma tyle ciekawych przemyśleń i chce się podzielić ze wszystkimi. Właściwie zawarł je wszystkie w swoich książkach.
- Chcę bronić – powiedział – Rosji. To nie jest kraj szatana.
To piękny kraj i tajemniczy. Tylko tam są ludzie skrzywdzeni i poniżeni.

* * *
„A czy wiesz, co on wybierze?
Może ludów zatracenie”.

Słuchaj Dziennikarzu – Juliusz zaczął snuć swą opowieść – to miejsce tutaj to idylla. Ten krajobraz, nastrój i ci ludzie. Ale to musi zginąć. Jest tutaj coś w tych kresach że na zatracenie one przeznaczone. Już dzikie barbarzyństwo czeka na znak. Są oni biczem bożym. A wiesz
Bo ci w dworkach stanęli w miejscy. Bóg jest dl nich kolorowym oleodrukiem i nic więcej. Celebrują swoje życie zwyczaje, pławią się w doczesności. Gniją.

* * *

,, Spod krwi odsłaniał światły anioł boski
Słowiańskich przyszłych ludów tajemnice”

Kiedy Juliusz wypowiedział ten fragment Króla-Ducha wyszedł z biblioteki, wziął laseczkę, włożył żółte rękawiczki i poszedł pospacerować po Radziwiliszkach. Do chat chłopskich wchodził gdzie częstowany chlebem, mlekiem słuchał chłopskich opowieści o dawnej Litwie.

* * *

A Dziennikarz wyjął Pismo z bibliotecznej półki i czytać zaczął 18 rozdział Apokalipsy:
„Biada, biada wielka stolico Babilonie
stolico potężna!
Bo w jednej godzinie sąd na ciebie
Przyszedł
Biada wielka stolico…cała zdobna w złoto
Bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie
Bogactwo”.
A na okładce kolorowej gazety z początku wieku było zdjęcie płonących wież wielkiego bogatego miasta.

* * *

Feliks Dzierżyński wyszedł przed dworek . Zapalił papierosa i spacerował zamyślony. Po chwili usiadł na ławeczce, wyciągnął jakieś dokumenty i zaczął czytać.
Usłyszał po chwili zbliżającą się postać. Kto idzie- zapytał?
- Stiepan jestem, we wsi koło Katynia mieszkam, mam coś ważnego do powiedzenia. Chciałbym ostrzec Polaków , powiedzieć im że czerwone szatany straszną zbrodnię szykują.- - Katyń,Katyń, hm nigdy o takiej miejscowości nie słyszałem-rzekł Dzierżyński.
- Panie, muszę tam wejść, tam dużo mądrych ludzi, oni ostrzegą ludzi w mundurach.
- Myślisz, że można zmienić przeznaczenie.
- Krwawy Feliks spojrzał na Stiepana lodowatym wzrokiem, a ten skurczył się ze strachu.
- Idź
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów