Zwyczajnie - miłość (XXI) Zakończenie
opowiadania >



Kamal zawiózł gości do hotelu. Wynajęte były trzy pokoje. Dla niego z żoną, Magdy i Michała. Spojrzał na zegarek. Zarządził, że za trzydzieści minut mają być gotowi. Odszedł, a Magda tylko udała, że wchodzi do swojego pokoju, po to by za chwilę znaleźć się przy drzwiach pokoju brata. Zapukała, a kiedy Michał wyjrzał zawiadomiła.
- Jedziemy do szpitala. Chodź. Na pewno taksówka nas dowiezie.
- Kamal mówił, że nas nie wpuszczą.
- Jestem jego żoną. Muszą mnie wpuścić. Idziesz, czy zostajesz?
- No dobrze. Idę.
Wymknęli się z hotelu cicho. Magda miała ze sobą tylko torebkę. Poprosili portiera hotelowego o wezwanie taksówki i po kilku minutach siedzieli w aucie. Magda nie miała wątpliwości, że robi właściwie. Musieli przejechać pół miasta, aby dotrzeć pod adres zapisany na kartce. Już w recepcji szpitala zostali zatrzymani informacją, że jest zakaz wstępu. Magda próbowała tłumaczyć, ale nikt jej nie rozumiał. Trudno było dogadać się z kimkolwiek po angielsku, a bułgarskiego nie znali. Magda wyciągnęła słowniczek i przy jego pomocy próbowała przekonywać pielęgniarkę. Ta kogoś wezwała. Krótko mówiąc, było sporo korowodów, zanim stanęło przed nimi dwóch mężczyzn – jeden w kitlu lekarskim, a drugi w mundurze. Wysłuchali, porozumieli się ze sobą, a w końcu łaskawie zdecydowali, że kobieta może wejść, ale najpierw musi zostać przeszukana i wejdzie tylko z obstawą wojskową. Była zdziwiona, ale zgodziła się na wszystko, żeby móc w końcu zobaczyć Dawida. Przeszukanie jej zdaniem było poniżające, ale przetrwała. W końcu została wprowadzona do Sali szpitalnej w której leżał tylko jeden pacjent - on. Przed drzwiami i w środku Sali stał wartownik. Nie wiedziała o co tu chodzi, ale miała nadzieję, że zaraz się dowie. Pacjent na twarzy miał zarost, na klatce piersiowej i ramieniu opatrunek. Chyba spał. Chciała do niego podejść, ale powstrzymano ją mocnym chwytem ramienia. Strażnik, który ją chwycił zwrócił się w stronę pacjenta po bułgarsku i wtedy Dawid zwrócił na nią wzrok. W tym momencie jego twarz przybrała wyraz zdumienia i dźwignął się. To widocznie spowodowało ból, czego konsekwencją był syk i opadnięcie na poduszki. Powiedział coś głośno i donośnie na co żołnierz zareagował puszczeniem ramienia Magdy i wycofaniem się z pomieszczenia. Podeszła do łóżka, usiadła obok niego. Patrzyła zdumiona. Wyglądał inaczej. Schudł i ten zarost… Kiedy jednak na nią spojrzał i uśmiechnął się nie miała wątpliwości.
- Magda? – spytał, jakby nie był pewien, że to ona.
- Noo. W końcu jestem. Przepraszam, że tak długo to trwało – objęła jego dłoń.
Dawid objął ją wzrokiem i przez moment nie mówił nic.
- Dzieci urosły. – zawiadomił w końcu.
- Nie da się ukryć. – potaknęła i zaśmiała się dotykając brzucha.
- Co tu robisz? – spytał.
- Jestem. – wzruszyła ramionami.
- Chodzi o mnie, czy o to, żeby miał kto płacić na dzieci?
- Wiesz co? – teraz Magda zdenerwowała się – Jeśli myślisz, że nie byłabym w stanie poradzić sobie z dziećmi sama, jeżeli tak o mnie sądzisz, to w ogóle niepotrzebnie tu przyleciałam. Szkoda słów. – chciała wstać i odejść, ale pochwycił ją za przedramię i zatrzymał.
- Stój kobieto – nakazał stanowczo.- Znaczy, że mnie kochasz, czy coś? – spytał.
- Czy coś, raczej – odpowiedziała ze złością – Jestem tu. Tak? W tym czymś na głowie, pod rządami twojego brata i w ogóle nie wiem co ja tu robię.
- Kamal cię tu przywiózł?
- Przyleciałam z Michałem, a Kamal i Elena odebrali mnie z lotniska. Byłam już w twoim domu, poznałam twoją mamę i siostry…
- Poczekaj – Dawid sięgnął do jej głowy, choć wyraźnie kosztowało go to wysiłek i zsunął chustkę z jej włosów, po czym zaczął wypinać spinki.
- Co ty robisz? Potargasz mnie. Wiesz ile się z tym namęczyłam?.
- Cicho. Mąż mówi. – chustkę rzucił na podłogę i sięgając ponownie do jej głowy palcami roztargał jej włosy. – Teraz lepiej – zawiadomił i poruszył brwiami – To co tam mówiłaś? – spytał.
- Wariat z ciebie.
- Nie to. Jaki jest powód?
- Powód? – spojrzała na niego i na chwilę zamilkła. Wzruszyła ramionami. - Kocham.- wyszeptała.
- Mnie?
- Cię – spojrzała na Dawida spod brwi i na chwilę zapadło milczenie – A ty?
- Ja to nie wiem. Muszę się zastanowić. – powiódł wzrokiem po jej postaci i uśmiechnął się – Tak jakoś, nie mogę sobie przypomnieć. Chodź bliżej. – Pochyliła się i pocałowała go delikatnie, ale z taką czułością jakiej do tej pory w sobie nie miała. Kiedy spojrzała na niego potaknął.
- Noo. Chyba tak. – zaśmiała się i pocałowała go jeszcze raz. Dopiero po pewnym czasie spytała.
- To powiesz mi co tu się dzieje? Jaką pracę tu wykonujesz? Po co byłeś w Afganistanie?
- Żeby pogadać z Afgańczykami o życiu.
- Żeby pogadać o życiu?. Znasz ich język?
- Chyba trochę znam – uśmiechnął się mrużąc oczy.
- Mówisz po angielsku, bułgarsku, afgańsku i jeszcze w jakimś innym o którym nie wiem?
- Nie ma jako takiego afgańskiego. – uśmiechnął się znowu - Mówię tylko w paszto, a mają tam ponad siedemdziesiąt języków. Po turecku jeszcze potrafię, jako, że ten jest najbardziej mój.
- I co z tych rozmów wynikło? Było warto?
- Było. Przemyślałem parę rzeczy. Coś zrozumiałem.
- Co takiego?
- Takie tam.
- Uwolnili dziennikarzy?
- Powiedzmy, że zostali uwolnieni.
- A mogę wiedzieć jak mój mąż tego dokonał?
- Chcesz wiedzieć? Serio? – spojrzał na nią – Tylko nikomu nie mów. Opowiedziałem im trochę o swoim życiu i zlitowali się nade mną. Uwierzysz?
- Bardzo zabawne. Pojechaliście tam, podszedłeś, zawołałeś; chodźcie, bo chcę wam opowiedzieć o swoim życiu, a oni przyszli, usiedli i z tobą pogadali. Tak?
- Prawie. Najpierw chcieli mi odstrzelić głowę, jeśli nie odwrócę się natychmiast i
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów