Zapiski filozofa z wolnego wyboru
opowiadania >




I nie bój się mnie, moja droga, noc naprawdę będzie niesamowita - trzy razy będziesz w niebie.

Po prostu składam wniosek do Urzędu Stanu Cywilnego w imieniu wszechmocnego Boga: oto właśnie mój prawowity syn, niejaki filozof uniwersalnej miłości, łaskawie więc proszę o wydanie pozwolenia na cztery żony: blondynkę, czarną, brunetkę i rudą.

A gdybym miał do wyboru: głupią prostytutkę, agresywną feministkę i chciwą dewotkę - z całą pewnością wybrałbym, a jakby inaczej: numer dwa!

Tak więc szanować kobietę, znaczy: rozumieć jej wymagania wynikające z praw natury - psychobiologiczne, a nie spełniać z uległą pokorą dziecinne zachcianki.

Człowieku, nigdy nie słuchaj ludzi, którzy próbują wrzucić ciebie do jakiegoś worka społecznego.

Tak więc z jakiej racji mam poniżać własną godność i walczyć z ukrytymi tchórzami?

Nigdy nie wolno zwalczać popędu seksualnego siłą woli: reakcja organizmu będzie całkowicie odwrotna - choroby psychosomatyczne, irracjonalne zboczenia i kalectwo hormonalne.

Tak więc prawdziwy mężczyzna powinien mieć w życiu cztery kobiety: żonę, kochankę, przyjaciółkę i kurtyzanę.

Silny mężczyzna jest w istocie człowiekiem bardzo bezpośrednim - trzyma się po prostu ustalonych zasad, natomiast słaby bierze udział w plotkach, intrygach i skargach.

Były czasy kur domowych, istnieją czasy srok osiedlowych i przyjdą czasy jaskółek światowych.

Człowiek izolowany przez społeczeństwo wpada w depresję, frustrację i agresję.

Proporcje hormonalne między mężczyzną a kobietą wynoszą w następujących procentach: dwadzieścia pięć na sto, inaczej rzec biorąc - prawidłowa równowaga powinna wyglądać: sto na czterysta.

I z całą pewnością poszedłbym na studia pod jednym warunkiem: mój umysł musiałby być wypełniony zdobytą wiedzą w dwudziestu procentach, a nie - w siedemdziesięciu.

Problem naprawdę jest bardzo istotny: widzę po prostu ruchomą całość, natomiast kiedy jestem rozbierany na czynniki pierwsze, dostaję ogromnego bólu - wpadam w otępienie, szaleństwo i obłęd, słowem: wyjątkowo kompletnie głupieję.

Jeśli naprawdę chcesz stworzyć prawdziwego formalistę, to zrób mu wodę z mózgu w ten sposób, aby myślał wyłącznie lewą półkulą mózgu.

Wiem, że komuś zależy na tym, abym poszedł na studia w celu przekazania pewnemu gronu moich twórczym myśli - własności intelektualnej. Potem będzie wrzask na cały świat: patrzcie, patrzcie i patrzcie, to wszystko dzięki nam - jesteśmy prawdziwą kuźnią umysłów!

Tak więc pisać każdy może, jednak nie każdy posiada lekkie pióro, odpowiednią wiedzę i dar przekonywania.

Niestety, po raz kolejny muszę powtórzyć: nikomu nic nie zawdzięczam (szkole, kościołowi i bibliotece), ogromną wiedzę zdobyłem całkowicie w sposób samodzielny - za własne środki finansowe kupowałem książki z trzech obiegów wydawniczych.

Człowiek, który posiada własne zdanie - zawsze będzie miał pod górkę w życiu.

Pytanie natomiast brzmi: czy człowiek, który nie ukończył żadnych studiów, a jednak bardzo mocno się wyróżnia - drażni jakieś osoby?

Jaka jest różnica między inteligencją wrodzoną, pardon - czym się różni nabyta od wrodzonej?


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów