PIERWSZY STOPIEŃ DO PIEKŁA
opowiadania >



Pewnie tak. Ale co za różnica. Później zrobiłam pętlę ze sznurka, który znalazłam obok. Nie zauważyłam, ze był on już mocno zgniły i nawet mi nie przyszło do głowy, że może nie wytrzymać pod ciężarem Bartka. Przerzuciłam sznurek przez gałąź jedynego drzewa na wysepce. A to wszystko też z ciekawości, bo chciałam po prostu zobaczyć, jak to jest, gdy ktoś się wiesza. Wtedy też przeszłam przez wodę, nie po kępach trawy, dlatego pies policyjny stracił ślad.
Jeśli chodzi o Kaśkę, to było trochę gorzej. Nie była w końcu taka naiwna, jak dwoje tamtych dzieciaków. Ale jednak się udało. Okłamałam ją, że tam przy murach widzę jej młodszą siostrę. Pobiegłyśmy tam. Dalej chyba nie muszę już opowiadać, prawda, Czytelniku?


Teraz, kiedy piszę te słowa, jestem już po obiedzie, który sama sobie przygotowałam: pyszna porcja trutki na szczury! Nawet trochę większa porcja. Mam zamiar włożyć te zapiski do butelki, zakorkować porządnie i wrzucić do rzeki. Może ktoś przeczyta..."


Rybak podarł lekko przemoczone kartki na strzępy. Znał tę historię, czytał gazety. Czwarta osoba została uznana za otrutą przez seryjnego mordercę. Nikomu nie przyszło do głowy samobójstwo. Niech tak zostanie...


STYCZEŃ 2006


- [1] [2] [3] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
niewnikaj Linia koment
Dodany:2016-03-19 19:20:19, Ocena: 5.0
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów