Front, cz.2/2
opowiadania >



Ale wszyscy razem i ręce w górze! Jeden gwałtowny ruch i strzelam!


Chłopcy, zostawcie karabiny na ziemi! – krzyknął cicho Janek w stronę swoich trzech towarzyszy. – Podnosimy się! – to już zakrzyknął do wartownika. Sam wstał powoli, trzymając ręce nad głową. Kilka metrów za nim podniosło się trzech jego towarzyszy.


Podejdźcie. Powoli i ręce w górze! – Wartownik dalej był czujny. Kiedy się zbliżyli, obszedł ich i zakomenderował – odwróćcie się! – Dopiero teraz oświetlił ich twarze latarką. Janek od razu poznał, że nie ma do czynienia z żółtodziobem. Taki nieopierzony żołnierz nieopatrznie zaświeciłby prosto w stronę pozycji Niemców, wystawiając się na prawdopodobny ostrzał. – Pokaż dokumenty. – Na te słowa Janek powoli wyjął z kieszeni bluzy książeczkę wojskową i podał wartownikowi. Ten odsunął się na dwa metry i, nie tracąc czujności, zaglądnął do niej. Po chwili oddał ją i ponownie zakomenderował – idziemy. Przede mną.


A karabiny? – zaoponował Janek. – Mamy je zostawić? Jesteśmy żołnierzami, nie jeńcami.


Wartownik przez chwilę się zawahał. Wreszcie odrzekł – dobra. Podnieście je za lufę i trzymajcie nad głową. Jeden gwałtowny ruch i… – wymownie klepnął dłonią w swój karabin.


Ruszyli w kierunku wskazanym przez żołnierza. Po kilku minutach znaleźli się przy wiejskim domku, przed którym stał żołnierz na warcie. Wartownicy zamienili ze sobą kilka słów i jeden z nich wszedł do środka. Po chwili wrócił i machnął ręką na czwórkę wojennych szczęśliwców – wejść. Kapitan chce was widzieć.


Weszli do środka pod lufą karabinu drugiego wartownika. W pokoju zaspany oficer dociągał pas. Spojrzał na nich. Janek podszedł o krok, wyprężył się i służbowo zameldował:


Obywatelu kapitanie, kapral Brałkowski wraz z trzema kanonierami…


Dobra, dobra. – Oficer ziewnął, siadł za stołem i wyciągnął rękę. – Dokumenty. Wszystkich.


Zaczął uważnie je przeglądać. Spojrzał na Janka i mruknął:


Opowiadajcie.


Obywatelu kapitanie, byliśmy pod Budziszynem. Esesmani nad ranem nas zaatakowali. – Janek na chwilę przerwał i po chwili już ciszej, ze smutkiem w głosie dokończył – wielu z naszej baterii zginęło, rozjechali nas czołgami. Dowódca też zginął. Nasza czwórka się uratowała, ale znaleźliśmy się na tyłach Niemców. Sześć dni szliśmy…


Taa – oficer przerwał mu i uważnie się przyjrzał. – Mieliście szczęście. Ciężko było, ale już rozbiliśmy tych esesmanów. Rano odwieziemy was wyżej. Tam sprawdzą, co i jak. Jak będzie wszystko w porządku, to jeszcze zdążycie powojować przed końcem wojny. Wartownik! – zwrócił się do swojego żołnierza. – Weźcie ich dokumenty. Odprowadzić do szefa kompanii. Niech da im coś zjeść i zamknąć w piwnicy. Pod wartą. Rano, pod eskortą, mają być dostarczeni do dowództwa pułku. Zrozumiano?!


Tak jest, obywatelu kapitanie! – wrzasnął wartownik.


Nie rycz tak. Środek nocy jest, ludzi pobudzisz. Odmaszerować.


* * *


Tak zakończyła się kolejna wojenna przygoda Janka. W krótkim czasie, wraz z trzema współtowarzyszami niebezpiecznej tułaczki na tyłach wroga wrócił do swojego pułku przeciwpancernego. Macierzysta jednostka była porządnie poturbowana, ale zdolna do walki. Na szczęście w ostatnich dniach wojny nie brała już udziału w tak ciężkich bitwach, jak pod Budziszynem. Pułk ruszył w kierunku Drezna, w pościgu za wycofującymi się wojskami hitlerowskimi.


Trzydziestego kwietnia 1945 roku usłyszeli o śmierci Hitlera w okrążonym Berlinie, a drugiego maja o kapitulacji stolicy III Rzeszy. Wszyscy już niecierpliwie wyczekiwali na zakończenie wojny.


Nad ranem dziewiątego maja Janka i jego kolegów obudziła gwałtowna strzelanina. Co jest, znowu Niemcom chce się jeszcze walczyć?! Atakują?! poprzednia

- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów