Jej miłość (+18 miejscami hard)
opowiadania >



hotel, albo mieszkanie któregoś z nich. Wybierała tylko takich, którzy chcieli nad nią dominować. Mieli różne fantazje. Raz związało ją dwóch facetów i uprawiali seks na balkonie hotelowym. Innym razem została zabrana do domu, gdzie czekała… żona tego pana i kochali się w trójkącie. Wtedy odkryła powtórnie przyjemność z seksu z drugą kobietą.


I tak do dzisiaj. Dziś miało być specjalnie i same zagadki i niespodzianki. Uwielbiała niespodzianki w seksie.
Jednak … Najpierw pozwoliła się rozebrać. Już w windzie facet zdjął z niej majtki. Bardzo ją to podnieciło. Zaraz po wejściu do pokoju rozebrał ją i co jakiś czas wkładał rękę w krocze. Palcami gmerając po wargach sromowych. Czuła się mokra i podniecona.
Związał jej ręce i zaprowadził do łazienki pod prysznic. Tam uklękła, a on zawiązał jej oczy. Słyszała że się rozbiera. Poczuła gorącego penisa na swoim policzku. Zaczęła szybciej oddychać. Penis przesuwał się powoli po twarzy. Po czole, nosie, drugim policzku, po ustach… czekała co będzie dalej. Szybko oddychała przez rozwarte usta. Nagle poczuła na sobie ciepłą wilgoć.
- On na mnie sika! – pomyślała.
Sikał na jej piersi. Strasznie się podnieciła i czekał co będzie dalej. Sikanie przeniosło się na dekolt, a następnie na twarz. Sikał po nosie, ustach… Nie spodziewała się i nie zdarzyła ich zamknąć. Poczuła lekko cierpką goryczkę.
- Otwórz szeroko – usłyszała.


-Otwórz usta, mówię – powtórzył


Posłusznie otworzyła i poczuła strumień moczu wpływający do gardła. Nie wiedziała co zrobić, czuła się spanikowana, bo zaczynała się dławić. Odruchowo przełknęła.
- Grzeczna dziewczynka – usłyszała obcy głos.
Był ktoś jeszcze!
- Nie dziewczynka, a dziewucha – powiedział jeszcze inny głos.


- Ilu ich jest? – pomyślała


Wtedy ktoś pociągnął ją za jej długie włosy. Mocno, tak, że musiała odchylić głowę maksymalnie do tyłu. Poczuła znowu mocz na sobie. Tym razem już bezpośrednio w usta. Ktoś ścisnął jej nos i żeby się nie udusić, łykała wciąż napływającą urynę. Czuła że z oczu lecą jej łzy. Nad sobą słyszała rechot śmiechu kilku facetów.
- Nagraj to dobrze wszystko – powiedział jeden z głosów – może wyślemy to do jej faceta, albo sprzedamy do Internetu.
Nowy wybuch śmiechu.
Następnie wszystko było, jak w przyśpieszonym filmie. Nic nie widziała. Mogła się tylko opierać na słuchu, więc za każdym razem było zaskoczenie.
Najpierw ściśnięto jej sutki spinaczami. Krzyknęła z bólu, ale została uderzona w twarz i postanowiła ból przezwyciężyć.
Położyli ją na łóżku i wchodzili w nią po kolei. Z początku starała się liczyć. Na pewno było ich pięciu, ale nie wie czy któryś nie wchodził w nią kilka razy. Szacowała, że odbyła z dziesięć stosunków. Czuła, że pochwa nie jest już wilgotna. Bała się otarć. Oni też to zauważyli i użyli czegoś tłustego. Może wazeliny a może żelu?
Później kolejny ból. W pierwszej chwili podniecający, ale zbyt silny. Zawyła.
Spinaczami biurowymi ściśnięto jej wargi sromowe. Łkała i zawodziła.
- Cicho bądź – usłyszała i poczuła że ktoś ciągnie za te spinacze. Załkała.


Ktoś uderzył ją w twarz.
Później łomot, hałas i krzyki.


- Policja, nie ruszać się!
- O kurwa co oni z nią zrobili – usłyszała i zapadła w ciemność.


Najpierw zorientowała się, że nic nie słyszy. Zaczęła po woli rozpoznawać dźwięki. Jakiś szum, miarowe pikanie, czyjeś delikatne kroki. Bała się otworzyć oczy. Widziała ciemność przez którą powoli zaczynały się przedzierać coraz jaśniejsze plamy. Biel. Biel i zieleń.
Jakiś natrętny, piszczący sygnał wdarł się w tą ciszę. Zacisnęła oczy.
- Budzi się – usłyszała męski basowy głos.
- Czy pani mnie słyszy? – powtórzył inny, tym razem kobiecy głos.
Powoli otworzyła oczy. Było jasno. Nad nią pochylała się kobieta w seledynowym ubraniu.
- Już dobrze. Proszę pani. Jest pani w szpitalu pod dobrą opieką.
- Może pan podejść powiedziała do kogoś, kto stał zbyt daleko by mogła go widzieć.
Do łóżka powoli podszedł… Jacek. Miał ślady po zaschniętych łzach.


Wziął ją za rękę.


- Aj – wyszeptała czując ból w nadgarstku.
Jacek delikatnie położył zwoją dłoń na jej dłoni.
- Lekarze mówią, że będzie ok. Nie ma żadnych obrażeń wewnętrznych. Otarcia i skaleczenia są niegroźne. Jedynie siniaki i nadwyrężenia. Masz zwichniętą dłoń.
- Przepraszam – wyszeptała i bardzo zapragnęła się do niego przytulić.





- [1] [2] [3] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Rex Linia koment
Dodany:2016-07-01 14:39:01, Ocena: 5.0
niewnikaj Linia koment
Dodany:2016-06-19 19:48:01, Ocena: 5.0
gabolek000 Linia koment
Dodany:2016-07-14 18:15:57, Ocena: 5.0
gabolek000 Linia koment
Dodany:2016-07-14 18:17:33, Ocena: 5.0
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów