Zwyczajnie - miłość (XI) Trudna prawda
opowiadania >



i jesteśmy w stanie obyć się bez wieprzowiny. Oprowadzisz swojego gościa po mieście?
- Ja? – spytał Michał nie ukrywając zdumienia – No tak. To przecież mój gość. Jak bym mógł go nie oprowadzić? – wstał od stołu – No to chodź drogi przyjacielu. Zamiast iść z rodziną na mszę pójdę z tobą na miasto i będę twoim przewodnikiem. – Dawid po takim zaproszeniu spojrzał nieco niepewnie, ale wstał i ruszył za szwagrem. Zerknął jeszcze na Magdę, a ona spojrzała po twarzach rodziców. Widząc wyzywający wzrok matki, łzy w jej oczach zaczęła w myślach analizować co teraz powinna zrobić. Nie wiedziała. Czując się jednak przytłoczona całą tą sytuacją wstała.
- To ja posprzątam ze stołu. – zawiadomiła zmuszając się do uśmiechu i zaczęła zbierać naczynia. Była blada. W tym momencie straciła równowagę. Filiżanki zabrzęczały i jedna z nich wylądowała na serwecie tocząc się, a ona pośpiesznie oparła się jedną ręką o blat stołu, a drugą spróbowała się chwycić czegokolwiek. Nie spodziewała się, że znajdzie tam Dawida, który już obok niej był i objął ją ramieniem. Najpierw wyjął jej z rąk i odsunął trzymane jeszcze talerzyki, a następnie obrócił i podniósł jak dziecko.
- Chyba jednak powinnaś odpocząć. – zawiadomił. Zaniósł ją do jej pokoju, nikogo nie pytając o zdanie, położył ją na łóżku i przykucnął przy niej, patrząc na nią z niepokojem. Tuż obok stała już Anna z ogromnym mętlikiem w głowie.
- Madzia co tobie? – podeszła do niej – Dobrze się czujesz?
- Tylko kręci mi się w głowie. Zaraz powinno mi przejść. Ja odpocznę, a wy idźcie na tę mszę.
- Na pewno? – Anna nie była pewna, ale nie słysząc potwierdzenia od córki i widząc zatroskaną postawę młodego człowieka, obcego, zupełnie niespodziewanego, stwierdziła, że ona jednak musi to przemodlić. Nie potrafiła tego inaczej sobie poukładać.
- No to my pójdziemy, a wy sobie tu zostańcie, albo idźcie na miasto, albo ja nie wiem. Idę.
Anna szybko przekonała męża, żeby wyszli i zostawili dzieci w spokoju. W mieszkaniu zrobiło się cicho. Do pokoju Magdy zajrzał Michał i chwilę stał w drzwiach patrząc na nich, zanim poinformował, że ma dosyć tej parodii i najlepiej zostawi ich samych, a sam pójdzie zaczerpnąć świeżego powietrza. Słychać było trzask drzwi i znów zaległa cisza. Dawid po turecku usiadł na wykładzinie obok Magdy. Patrzył na nią bez słowa.
- Powiedziałam o nas mamie. – zawiadomiła w końcu ona.
- To dobrze. – zaaprobował.
- Z ojcem chyba będzie trudniej.
- Wydaje się mądry i wyrozumiały.
- Uwierz, że potrafi być całkiem inny, jeśli się zdenerwuje. Narobiłam bałaganu. To wszystko nie tak powinno wyglądać. – w jej oczach zebrały się łzy. Spojrzała na Dawida, a on siedział obok zupełnie spokojny. Sięgnął do jej dłoni i objął ją. Uśmiechnął się.
- Ja potwornie się bałem jak tu leciałem, ale teraz czuję, że będzie dobrze. Twoja siostra o mnie wie i brat i matka i jeszcze tu jestem. Musi być dobrze. Wszystko się poukłada.
- Ja nie wiem. Wszystko to… wszystko – nie miała słów, aby to podsumować, ale do głowy przyszło jej coś innego. To mianowicie, że tak mało o nim wie – Nie mówiłeś, że grasz na gitarze. – zauważyła.
- Grałem kiedyś. Teraz to nie wiem. Dużo jeszcze sobie chyba nie powiedzieliśmy, ale mamy na to przecież całe życie. No nie? – tu patrząc na nią poruszył brwiami. Było w tym coś tak ciepłego i spolegliwego, że nie wiedziała jak zareagować. Pogładził jej włosy rozsypane po poduszce, uśmiechnął się i położył swoją dłoń na jej dłoni. Objął ją. – Allach nas poprowadzi. – zapewnił.
Tutaj Magdzie serce przyśpieszyło ze strachu. Pomijając wszystko, wiara była tu kwestią której przeskoczenia sobie nie wyobrażała.
- O Boże – westchnęła tylko ciężko i odsunąwszy jego rękę, usiadła. Objęła głowę. Chwilę tak siedziała, zanim spojrzała na niego i zawiadomiła. – Muszę się przejść. Wyjść na zewnątrz i zaczerpnąć powietrza. Wybacz, ale dla mnie to nie jest takie proste.
Poszli razem przez osiedle w kierunku zielonego skwerku. Jakiś czas szli obok siebie w milczeniu patrząc to na mijanych ludzi i krajobrazy, to na siebie nawzajem. Magda próbowała ogarnąć myśli. Ułożyć jakoś sposób rozmowy z ojcem. Zaplanować co mu odpowie, jeśli ten spyta o ich przyszłość. Nie miała pojęcia co odpowie. Nie miała pojęcia co zrobi. Zerkając na Dawida teraz, po tym czego już się dowiedziała miała ochotę poznać go bliżej i dać sobie i jemu szansę. Teraz stwierdzała, że to może nie jest tak całkiem beznadziejny pomysł. Później Dawid spytał o zauważoną na ulicy sytuację. Ot kłótnia młodych ludzi. Najwyraźniej małżeństwa. On trzymał na ręku może roczne, płaczące dziecko. Ona stojąc w drzwiach otwartego samochodu szukała czegoś w dość obszernej torbie. Kłócili się dość głośno. Dawid spytał o co się kłócą.
- O to kto miał spakować butelkę z piciem dla dziecka.
- Dlatego właśnie dobrze jest, jeśli jest jasny podział obowiązków i mężczyzna odpowiada za swoje, a kobieta za swoje. Wtedy nie ma kłótni o to co kto miał zrobić.
- I co? Pewnie kobietę widziałbyś przy garach i dzieciach, a mężczyznę realizującego się zawodowo. Tak? – pytając podniosła głos z pretensją.
- To wynika z natury kobiety i mężczyzny. Kobieta rodzi i karmi dzieci, dba o wspólne gniazdo, a mężczyzna zapewnia utrzymanie rodzinie. Dba, żeby niczego im nie brakowało i chroni.
- Co za zacofane, seksistowskie myślenie. – oburzyła się – Może u was tak jest. U nas kobieta i mężczyzna mają równe prawa do rozwoju i realizowania się w życiu.
- No ja wiem. Jak w Ameryce, ale przecież mężczyzna nie może urodzić dziecka, a kobieta biorąc na siebie obowiązek utrzymania rodziny tylko dokłada sobie obowiązków. Wytłumacz mi to.
Zaczęli rozmawiać o obyczajach, zerkać na siebie nawzajem, dyskutować.
- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów