Amelia roz. dziewiąty
opowiadania >



wzrok , wiedział ,że jego słowa i tak nic nie zmienią.


-Co nie przestaniesz? Powiedz proszę, Tomaszu


-Cieszę się , że mogliśmy się spotkać.Było, no nie spodziewałem się takiego scenariusza ,ale było cudownie


-Przeparszam Cię nie powinnam tego robić.


-Czego? Przestań , wiesz , że tego pragnęłaś i ja też.


-To nie znaczy , że powinnam. Tomek proszę cię. Muszę wracać .Teściowa będzie zaraz po mnie dzwonić. Nie chcę jej się tłumaczyć.


-To nie tłumacz. Jesteś dorosła . Zostań ze mną.


-Nie mogę.


-Dlaczego?


-Bo Cię kocham. O matko ja to powiedziałam???...,- Amelia wyrwała dłoń z jego uścisku odwróciła się i pobiegła w stronę parginku.


-Amelia???,- Tomasz wołał ją ,ale bezskutecznie. Znikła za blokami.


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów