Niespełniona Miłość
opowiadania >



zielonym wzgórzom przygląda się zamyślona Panna Ze łzami szczęścia radośnie pląsają odziana w kropelkową koronkę różana nimfa z namiętnym księciem Płonących kochanków czule tulą krwiste fale a zawstydzone krokusy zamykają oczka. * SZCZĘŚCIE Idę przez świat radosny, rozpromieniony. Moje stopy, dotykają polnych kwiatów strącając z ich różanych twarzyczek łzy szczęścia. Unoszę się w przestworzach. moje serce wypełnia, ocean miłości. W duszy rozbrzmiewa najpiękniejsza muzyka, którą słyszą, zakochani!!!!! * Rozkoszny poranek Spacerujemy po perłach szczęścia otuleni welonem tajemnicy. Zanurzeni w niebiesko-pomaranczowym oceanie obsypujemy się płatkami namiętności. Z pachnących jaśminem dłoni kosztuję świeżych malin. Dotykam kielicha rozkoszy który wypełnia me serce złocistym nektarem. Spacer Otulona szmaragdowym szalem strażniczka wspomnień szepcze baśnie Twe różane stopy dotykają złocisto-pomarańczowej tkaniny W delikatnych dłoniach skrywasz skarb ciemnozielonej muszelki Kryształowe łzy Kryształowe łzy cichutko nucą melodię marzeń słyszysz? to dźwięk samotności nuta miłości drżenie serc ***[W oceanie fantazji] Zauroczone...złocistymi oczami spogląda na śnieżnobiałe karoce Zanurzone...w oceanie fantazji lekko drży doznając rozkosznych rytmów życia Zasłuchane...w melodię miłości czule tuli...mnie ciebie każdego z nas Wiosenny poranek W zwiewnej perłowo-pomarańczowej sukieneczce przetykanej łzami szczęścia Jutrzenka tańczy na złocisto-błękitnych falach Lekko zamyślonym wzrokiem spogląda na przytulone szmaragdowe wzgórza Różanym uśmiechem opromienia pachnący marzeniami fioletowy kobierzec Sylwestrową noc daliśmy upust szaleństwu bawiąc się do samego rana. Tańcząc ogniste paso, namiętną rumbę, porywające tango. Z radością w oczach, w sercach przywitaliśmy nowy rok. Minęła romantyczna pełna miłości zima i nadeszła przepiękna wiosna z którą nasza miłość rozkwitała niczym pączki drzew w parku, kwiaty na łące. Niezapomniane spacery w parku, radosne wygłupy przy w fontannie, w której razem się znaleźliśmy. Przejażdżki statkiem po Wiśle, pocałunki w ciepłym niemalże letnim deszczu -cudowne, magiczne chwile. Żyłam jak w najpiękniejszej baśni, niestety to nie była niekończąca się opowieść. Jak mgnienie skrzydeł motyla minęły wiosenne miesiące a wraz z nimi nadeszły zmiany. Przyszło lato, które położyło rysy na naszej miłości ,nasz związek zaczął się rozpadać... Nasze spotkania się zmieniły...Rozmowy stały się inne -Co ci jest? -Nic. -Przecież widzę że jesteś nie swój. -Co masz na myśli. -To ze cię nie ma... -Siedzę przy tobie -Wiesz co mam na myśli. -Nie nie wiem. Czemu się czepiasz? -Co? -Marudzisz. -Ja? -Niby ja? -O co ci chodzi? -O nic muszę już iść. I poszedłeś pożegnawszy się ale jakoś tak inaczej niż zazwyczaj. W następnych dniach niby było fajnie ale czułam że coś jest nie tak, że coś się zmieniło, że coś Cię dręczy. Tak jakbyś się z czymś zmagał, walczył, próbując podjąć najważniejszą decyzję w swym życiu. Widząc ze przechodzisz starałam się być przy tobie o nic nie pytając, lecz to było coraz trudniejsze. Czułam że Cię tracę. W końcu nadszedł dzień, którego strasznie się bałam, najgorszy w mym życiu. Siedząc na ławce w parku spojrzałeś na mnie tak strasznie smutnym wzrokiem, ze aż przeszedł mnie lodowaty dreszcz choć panował upał: -Natalko Nie był to radosny głos tak jak zawsze. -Tak, Robciu Byłam przerażona czułam że zaraz zdarzy się cos złego. -Tak bardzo, bardzo Cię kocham moja najukochańsza różyczko... -Ja Ciebie też koteczku... -Perełko proszę nie przerywaj bo inaczej nigdy Ci tego nie powiem a muszę choć jest to dla mnie trudne i wolałbym nigdy tego nie czynić. -To coś złego, prawda? -Tak. Z ogromnym trudem spytałam -Czy.. chcesz...zakończyć...nasz...związek? Skinienie głową. Łzy spłynęły mi po twarzy a z piersi wyrwał się potok słów -Czemu? Co się stało? Czy zrobiłam coś złego? Już mnie nie kochasz? Objąłeś mnie, przytulając mnie mocno, gładząc moje włosy -Cichutko najdroższa...cichutko... Nie płacz mój skarbie. -Już...nie...Twój odpowiedziałam przez łzy. -Zawsze będziesz moim skarbem. -Więc...czemu...mnie...odtrącasz...zostawiasz... -Proszę Cię nie płacz. -Jak ...mam...nie...płakać...skoro...wyrzucasz mnie...ze swego...serca. Osuszywszy pocałunkiem spływające po twarzy łzy: -Aniołeczku na zawsze pozostaniesz w mym sercu -Jako wspomnienie...a nie miłość...Twego życia. -Jesteś i zawsze będziesz miłością mego życia. -Gdyby tak było...nie porzucałbyś mnie. -Nigdy nikogo tak nie kochałem jak Ciebie. -Jak mam...w to uwierzyć? Byłam tylko...przelotną znajomością? Lekiem na...Twe kłopoty...z żoną? Czymś w...rodzaju... Położywszy mi palec na ustach -Nawet tak nie mów, to nie prawda. -Nie? -Nie, tak nie było. -A jak? Kim dla...Ciebie byłam? Jestem? -Dziewczyną, którą kocham ponad wszystko. -Więc czemu mnie...ranisz? Zadajesz...ból? -Uwierz nie chce tego robić. -Ale robisz -Z ciężkim sercem. -A wiesz jak...po tym co zrobiłeś...krwawi me serce? -Wiem kochany aniołku, fatalnie się czuje mówiąc Ci to wszystko. -Więc nie mów... Chwila przeraźliwej ciszy. -Proszę...nie zostawiaj mnie. -Nie mam wyboru -Chodzi o wiek...o to że jestem...znacznie młodsza od Ciebie? -Nie. -Błagam...nie zabijaj naszej miłości. To co po chwili usłyszałam było kolejną błyskawicą, która rozdarła me serce. -Mam dzieci. -Co? -Dwójkę dzieci Zdruzgotana nie wiedziałam co powiedzieć. To był prawdziwy szok. Po chwili nastąpił potok słów -Jak mogłeś mi to zrobić? No jak? Czemu nic nie powiedziałeś. Czemu? -Chciałem Ci powiedzieć w odpowiednim czasie. -To znaczy kiedy? -Gdy będę wiedział co nowej mamie powiedzą dzieci. -Wiedzą o mnie? -Nie. -Więc skąd wiesz, że... -Spytałem czy chciałyby mieć nową rodzinę, mamę. -Powiedziały że nie... Skinienie głową. -Nie mogę odbierać im szczęścia. -Dziękuję że rozumiesz. -Choć to trudne i strasznie boli nie mogę ich skrzywdzić, zranić ich uczuć. Ich szczęście jest ponad nad naszym, jest najważniejsze. -Dziękuje i przepraszam.
- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów