Detektyw Dżeki i jego rozwiązane sprawy
opowiadania >





Detektyw Dżeki i jego rozwiązane sprawy



Rozdział pierwszy


Dżeki pochodził ze szlacheckiej rodziny „Yorków”. Był bystry i od zawsze interesował się pracą w policji. Lubił oglądać filmy o wątkach kryminalnych, w których stróżowie prawa wychodzili zwycięsko z każdej opresji i zawsze umieli doszukać się prawdy. Śledząc losy ekranowych bohaterów, Dżeki dążył do tego, aby stać się najlepszym psem śledczym.



Rozdział drugi


„Zaginiony kubek Kajtka”


Pierwszą którą była to ta kiedy znalazł zaginiony ulubiony kubek który należał do Kajtka, był on kolorowym elfem, o wielkich skrzydłach oraz bardzo zapominalskim. Dżekiemu udało się rozwiązać tę sprawę w dwa dni, najpierw zrobił dokładny wywiad z poszkodowanym, a potem po zebraniu wszystkich potrzebnych danych zabrał się do swej pracy. Nasz młody detektyw sprawdził wszystkie miejsca w których w dniu zaginięcia kubka elf bywał, a były to siłowania, basen oraz łyżwy na których dbał o swoja formę, biblioteka w której zgłębiał wiedze, park gdzie spacerował wraz ze znajomymi.


I w każdym z tych wymienionych miejsc okazało się po przeprowadzonym przez Dżekiego dochodzeniu i przeszukaniu każdego miejsca oraz przepytaniu świadków. Wszyscy mówili lub wspominali, że elf pił ze swojego kubka będąc w tych miejscach ale nikt nie wiedział gdzie on może być. Na drugi dzień Dżeki dostał olśnienia i już z samego rana pobiegł do Kajtka powiedzieć mu o swoim pomyśle, którego był bardzo pewien, że tak może być. Kiedy Kajtek pozwolił wejść do domu młodemu detektywowi, od razu w wejściu złapał on elfa za rękę i pociągnął za sobą do kuchni. Dżeki powiedział do Kajtka. Chyba jestem pewien gdzie może znajdować się twój kubek. Powiedział to ze spokojem w głosie.


Mów szybko!!! Powiedział Kajtek nie mogąc już wytrzymać latając w lewo i w prawo. Otwórz zmywarkę. Powiedział Dżeki z uśmiechem na ustach. Kajtek ją otworzył i znalazł w niej swój ulubiony kubek. Ale jak na to wpadłeś? Zapytał się elf detektywa. Świadkowie których przepytałem mówili mi, że korzystałeś z kubka, więc logicznym wyjaśnieniem jest, że jeżeli używałeś kubka to potem musiałeś go umyć żeby go na nowo używać do picia. I o to była cała zagadka.


Rozdział trzeci


„Książka z biblioteki”


Następnym zadaniem dla naszego młodego detektywa stało się odnalezienie zaginionej książki z biblioteki. A zaczęło się od tego, że jak co miesiąc bywał w bibliotece aby wypożyczyć nową książkę dla mamy oddając stare. Ale gdy wychodził to zauważył na korytarzu zapłakaną Wiki (była to różowo-niebieska lisica) która chodziła do pierwszej klasy gimnazjum. Dżeki podszedł do niej i zapytał się co się stało? Okazało się, że zgubiłam książkę i jeżeli jej nie oddam do poniedziałku to będę musiała ją odkupić albo odpracować. Odpowiedziała ze łzami w oczach Wiki. Nie martw się na pewno się znajdzie, poszukamy jej razem. Dziś mamy dopiero czwartek więc mamy trzy dni na szukanie twej zguby. Odpowiedział Dżeki pocieszając lisiczkę. Dziękuje. Odpowiedziała koleżanka ocierając łzy i zaczynając myśleć pozytywnie. Podziękujesz mi jak będzie po wszystkim, najlepiej poszukiwania zacznijmy teraz. Powiedział stanowczo młody detektyw. Ale najpierw muszę ci zadać kilka pytań. Jakiej książki szukamy? Kiedy ci ona zginęła? Gdzie wtedy byłaś i co robiłaś w ten dzień? Wszystkie te pytania młody detektyw zadał jednym tchem. Książka była niebiesko-różowa i widniał na niej tytuł „Ania z zielonego wzgórza”, a poniżej znajdowała się kolorowa ilustracja przedstawiająca uśmiechniętą, młodą dziewczynkę z rudymi włosami związanymi w kucyki, która stała na tle wiejskiego krajobrazu.


Co do następnego pytania, to ostatni raz tę książkę widziałam wczoraj wieczorem, bo po przeczytaniu ostatniego rozdziału książki odłożyłam ją na biurko. Ale jak już wstałam ona tam już nie leżała. Hhhmmm…. Zawarczał Dżeki. Musimy poszukać twojej książki w twoim domu. Ale ja już jej wszędzie szukałam, w każdym zakamarku domu. Odpowiedziała lisiczka. Takiej też odpowiedzi się spodziewał nasz młody detektyw, ale po krótkiej chwili milczenia powiedział. Musimy przeszukać twój dom jeszcze raz, może coś przeoczyłaś. Powiedział Dżeki. Jak ma to pomóc powiedziała bez większego entuzjazmu Lisiczka i zaprowadziła młodego detektywa do jej rezydencji. Po półgodzinnej drodze byli już przed jej posiadłością.


Masz duży, ładny dom, trochę nam potrwa przeszukanie go całego ale damy rade. Myślę, że aby poszło nam to sprawnie i szybko najlepszym sposobem będzie, jak się rozdzielimy. Zaproponował Dżeki zwracając się do Wiki. Przyjaciółka przytaknęła i dopowiedziała. Jeżeli coś znajdziemy to napiszemy do siebie SMS-a. O.K. powiedział Dżeki i po chwili zabrali się za przeszukiwanie domu. Dżeki zaczął najpierw od podwórka i altanki które znajdowały się z przodu domu, kiedy w tym samym czasie Wiki przeszukiwała tyły domu. Nagle Wiki poprawia się humor, bo dostaje SMS-a od Dżekiego w którym jest napisane...Choć szybko do altanki, mam trop… Wiki już po minucie była w altance i zobaczyła, że młody detektyw trzyma w łapkach okładkę jej książki. Gdzie ją znalazłeś? Zapytała zaskoczona Lisiczka. Leżała w hamaku. Powiedział dumny z siebie Dżeki. Początek dobrze się zapowiada. Krzyknęła z podziwem Wiki. Teraz musimy zbadać mieszkanie. Rzekł Dżeki. Bez większego ociągania pobiegli do wnętrza posiadłości i przeszukiwali wszystkie pomieszczenia, od piwnicy, po szafki, szafeczki, wszelkiego rodzaju komody oraz wielkie szafy, zaglądali też pod stoły i do kredensu. Ale niestety nic nie znaleźli. Nadzieja cały czas była. Został im jeszcze do zbadania ostatni pokój a była nim sypialnia poszkodowanej. Kiedy Dżeki wszedł do pokoju zadał właścicielce pytanie. Co robiłaś przed pójściem do szkoły? Niech pomyślę… Wstałam wcześnie rano, jak zazwyczaj. Zjadłam śniadanie, zrobiłam poranną toaletę a potem wzięłam się za sprzątanie pokoju. Tak pogrążyłam się w sprzątaniu, że prawie bym się spóźniła do szkoły. Odpowiedziała Wiki. Acha więc przed pójściem do szkoły sprzątałaś jeszcze pokój… Może po prostu książka jest gdzieś wgnieciona przy ścianie. I po tych słowach

- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów