Może prolog
opowiadania >



Żółtawe światło żarówki przeświecało półmrok pokoju. Przeciągnęłam się, naprężając grzbiet, podobnie jak kot nagle przebudzony ze słodkiego snu. Smak cierpkiej, niesłodzonej herbaty w ustach i szum wiatru, jakby z trudem przedostającego się przez kratkę wentylacyjną, mącił wspomnienie wczorajszego popołudnia. Ciągle jeszcze nie mogłam uwierzyć w to, że człowiek zdrowy na umyśle może posunąć się do tak prymitywnego czynu.


A jednak.


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Maryjusz70 Linia koment
Dodany:2015-11-07 17:14:28, Ocena: 4.0
??????? To jakiś początek mający zachęcić do przeczytania dalszej części ? Czekam z niecierpliwością ...
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów