Posiedzenie w sali tronowej
opowiadania >




Król Jegomość, siedział wygodnie na tronie w zaciszu czterech ścian sali tronowej, wyłożonych kolorową mozaiką i oddawał się ulubionej czynności - lekturze porannej prasy, na którą w natłoku codziennych obowiązków i spraw wagi państwowej nie miał już później czasu.



Za drzwiami do sali tronowej, słychać było przyspieszone kroki małżonki. Król, słysząc tupot nóżek Jej Królewskiej Mości, który raz się przybliżał, to znów oddalał, wyczuwał w powietrzu jakieś dziwne napięcie. Przerwawszy ulubioną, poranną czynność, wsłuchiwał się przez chwilę, próbując z samego sposobu stawiania stóp przez Jej Wysokość, a może z ilości kroków, uzyskać odpowiedź, o co w tym wszystkim chodzi. A nawet biega.



W tym momencie, dzwony na wieży bazyliki, zaczęły odgrywać: “Kiedy ranne...", zagłuszając nieco dziwny świecki rytuał, odprawiany tuż za drzwiami. Król, w całej swojej mądrości, nie potrafił jednak odpowiedzieć sobie na pytania, o przyczynę zachowania małżonki. Opuściwszy prawą brew na normalną pozycję, powrócił do lektury. I gdy właśnie poszukiwał miejsca, w którym zmuszony był sobie przerwać, rozległ się przeraźliwy wrzask, wydobywajacy sie z ust czcigodnej Królowej:



- Wyjdziesz wreszcie z tej łazienki? Nie jesteś tu najważniejszy!


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów