Ars amoris
opowiadania >



Prolog


Czytając kolejny paskudny i banalny Harlequin, który podrzuciła mi moja niezbyt rozgarnięta siostra, krew momentalnie podeszła mi do głowy. W myślach zaczynałam wyzywać autorów takich draństw od najgorszych, co z resztą można byłoby zauważyć po mojej mimice, która wręcz tonęła w krzywiznach. Zaczęłam również zastanawiać się, jak bardzo Anastazja ma niepokolei w głowie, czytając coś takiego.



Tym razem udało mi się dotrwać rekordowo do czwartej strony, co było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Z odrazą odłożyłam na znajdujący się przy wannie stoliczek przeznaczony na książki i gazety (tak, kocham czytać podczas kąpieli) i zniżając się tak, aby woda sięgała mojej szyi, oddałam się odprężeniu i refleksji. Sięgnęłam po różaną sól do kąpieli i niewielką ilość wrzuciłam do pieniącej się wody. Eteryczny zapach zaczął w niedługim czasie roznosić się po niewielkim pomieszczeniu. Aromat soli sprawił, że wszystko wokoło stało się aksamitne, miękkie, tak łagodne. Każdy najdrobniejszy zmysł jakby był pieszczony w najbardziej wyrafinowany sposób. Zamknęłam oczy. Dałam się ponieść. Gdybym stała się na chwilę poetką rzekłabym – otwarły się wrota do utopii, z której nie chciałabym nigdy wracać. Każdy jej dotyk jest jak głaskanie ciała przez opadające pióra, jest wolnością, której tak brakuje człowiekowi. Ale, z tego powodu, iż nie jestem ani z powołania ani z natchnienia poetką (choć może kiedyś...), powiem jedynie kolokwialnie – jest bosko i niech tak pozostanie. Cały świat stał się odległy, wręcz zapomniany niczym wymarła cywilizacja z dawnej epoki. Byłam tylko ja, pieniąca się woda i eteryczność. Jeśli ktoś przerwałby mi moją podróż po tej krainie, zagryzłabym go, jak tylko kobieta zagryźć na śmierć potrafi. Cóż, mamy to do siebie, że gdy czujemy się wytrącone z równowagi albo zabierze nam się coś na czym nam zależy, pazury i co mamy tylko pod ręką idą w ruch. Kobieta bestią jest, zmienną, ale bestią. Niby po co latamy wciąż od kosmetyczki do kosmetyczki? Proste – dla pielęgnowania szponów, by nietylko atrakcyjnie i zadbanie wyglądały, ale by były również należycie ostre na wypadek, gdyby napatoczył się ktoś, komu należy wydrapać gały lub poharatać twarz. Jestem elokwentna, wiem to, mam też wiele innych zalet, ale o tym później.



Delikatnie ręką „przeczesałam” pianę, dorzuciłam jeszcze niewielką garść soli, by zwiększyć natężenie kojącego zapachu. Fioletowe i białe świeczki ustawione w kątach wanny jaśniały i kołysały się na boki niczym śpiewacy Gospel. Czułam się jakbym była chrzczona na nowo. Jakby wszystkie wspomnienia spływały ze mnie i topiły się jedna po drugiej. Bo po co żyć wspomnieniami? Nękać się, kryć, błądzić wciąż na tych samych ścieżkach. Czasem lepiej jest przejść na drugą stronę i iść w przeciwnym, lepszym kierunku. Ale na to też musi nadejść czas, aby nie ruszyć za szybko na czerwonym i skończyć z tylko ośmioma życiami. Bo człowiek czasem bywa jak kot, ale tylko czasem. Częściej niestety jest tak, że tych żyć mamy o jedno za mało...i tabletek w ręce zbyt wiele. Ale o tym, też nieco później...



Ukradkiem rzuciłam okiem w stronę znienawidzonego Harlequina. „W ramionach namiętności” – autor XYZ, sam tytuł już sprawia, że człowiekowi zbliża się atak torsji. Miłość. Temat rzeka, temat subtelny, pełen uniesień, łez, goryczy itd. Temat, który przez miliony ograniczany, banalizowany i komercjalizowany, staje się dla mnie porównywalny do dziwki z berlińskiego burdelu. Tak, tu potrzebna była siła słowa. Nigdy nie zrozumiem głupoty i nurtu tandecjonalizmu, jak raczę to nazywać. Rozumiem, jest popyt jest i podaż. Ale ja preferuję bycie ponad tą materią. Miłość to coś więcej niż nędzne frazy, bibeloty, karteczki z grafomańskimi wierszykami. Miłość to bliskość, gesty, zrozumienie, siła, wolność, bezgraniczność, empatia. Miłość jest wszystkim tym, co jest niezniszczalne i ponad ludzkim pojęciem. I nie ukrywajmy, że bywa też obrzydliwa, trudna, destrukcyjna, ma wady. Owszem jest pięknem w samym sobie, ale jej fizjonomia ma też znamię brzydoty. Ale dość tych pseudonaukowych wywodów. Jeśli nie chcę się zbyt wcześnie pomarszczyć, czas ruszyć przemoczony tyłek i wrócić do rzeczywistości....



Cóż przyjemność nie może trwać wiecznie, ale jeszcze tu wrócę...



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
rygezengro Linia koment
Dodany:2012-12-29 13:50:54, Ocena: 5.5
Fantastyczny tekst. Przemyślenia, które tutaj zawarłaś (jak mniemam - aś) w swojej formie były wręcz doskonałe. Choć przekaz był (w moim odczuciu) banalny, to sposób w jaki to wyraziłaś i zwróciłaś uwagę na szczegóły był naprawdę imponujący. Jest nadal, ponieważ woń różanego proszku wsypanego do wanny dalej unosi się w pomieszczeniu, mimo, iż dawno woda została spuszczona... masz wielki talent, mam nadzieję, iż zadbasz o niego. Pozdrawiam

Ocenił/a na: 6
RattyAdalan Linia koment
Dodany:2012-12-29 16:22:33, Ocena: 5.5
Dziękuję, zadbam na pewno. Cały czas go pielęgnuję i nie mam zamiaru zmarnować. Twój komentarz bardzo mnie ucieszył i zmotywował. Pozdrawiam R.A.
EmnildaAmelberga Linia koment
Dodany:2013-01-14 21:05:09, Ocena: 5.5
Spodobał mi się ten prolog, jest ładnie napisany, ale... czy to cały prolog? Czy tylko fragment? Jeśli cały to (pomimo tego, że ładnie piszesz)jest odrobinę chaotyczny. "Ale o tym później" i "Ale o tym, też nieco później" oraz "ale jeszcze tu wrócę" bym usunęła. Dużo lepiej by się czytało i brzmiało. Nie jak w pamiętniku, ale jak w prologu do opowiadania, czy też powieści. Jesteś pewna, że ten prolog zawiera wystarczająco dużo informacji,które czytelnik musi poznać przed zapoznaniem się z tą właściwą historią? Myślę, że stać Cię na więcej. Prolog musi być żywy, musi zachęcać do dalszej lektury. Musisz nim złapać czytelnika. Nie obraź się, ale ten jest trochę anemiczny. Mam nadzieję, że rozdział pierwszy nabierze tempa. Życzę weny.

Ocenił/a na: 5
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów