Fallout - Rozdział 4: Najeźdźcy, cz. 1
opowiadania >



14



- Kurwa mać! Wiedziałem, że tak będzie…


Blaine przemierzał pustynię mrucząc do siebie pod nosem. Ręce trzymał w kieszeniach swoich nowych spodni. Czarna, ciężka skóra lepiła mu się do ciała, a rozsunięte poły dyndały z każdym krokiem. Minę miał skwaszoną, plecy przygarbione, a szyję mocno wychyloną do przodu. Wzrok zaś wbijał głęboko w spękaną glebę zachodniej Kalifornii. Przypominał naburmuszonego chłopca obrażonego na cały świat, a jedyną ulgę zdawał się przynosić mu ustawicznie kopany kamyk.


Jednak za każdym razem, gdy obuta w ciężkie trapery noga robiła zamach, a kamień odlatywał kilkanaście jardów wprzód; upadając kilkukrotnie z coraz mniejszym łoskotem, aż w końcu zamierał zupełnie czekając na kolejny przejaw barbarzyńskiej przemocy fizycznej, upragniona przez Blaine’a ulga zdawała się oddalać wraz z kawałkiem skały i przez czas potrzebny na wykonanie kilkudziesięciu kroków, pozostawała poza jego zasięgiem.


Właściwie, to Blaine w ogóle nie odczuwał żadnej ulgi. Oszukiwał sam siebie, że kopanie kamyka przynosi mu jakąkolwiek satysfakcję. Robił to na swój sposób mechanicznie, bezwiednie - chyba tylko dla podkreślenia własnej buntowniczej postawy. Oczywiście przez wszystkie lata od wybuchu Wielkiego Konfliktu, świat zewnętrzny nauczył się skutecznie ignorować wszelkie przejawy niezadowolenia, a niekiedy, dla wzmocnienia efektu, sprowadzał na szwędających się po nim nieszczęśników kolejne pasma tragedii, rozczarowań i rozpaczy.


Blaine miał wrażenie, iż od kiedy niespełna siedemnaście (Boże, to już prawie trzy tygodnie!) dni temu przeszedł przez zewnętrzną gródź Krypty 13, świat zewnętrzny obrał go na celownik i przyglądając mu się wnikliwie robił wszystko, by cokolwiek zaplanował sobie Blaine, zakończyło się zupełnie odwrotnie.


- Cholerne Cieniste Piaski – burczał dalej. – Cholerny Seth. Cholerny Aradesh. Cholerna… mała… cipa…


Przyznaj się Blaine, przecież w głębi siebie właśnie na coś takiego liczyłeś. Chyba nie będziesz próbował mi (MI) wmówić, że to nie jest to, czego chciałeś?


Mogłem ich ominąć, myślał Blaine. Mogłem olać tę obszczekiwaną przez psie dupy pseudo społeczność i trzymać się planu „hydroprocesora”. Jasne, cała ta sprawa z Kryptą 15 okazała się jednym wielkim szwindlem, a ja nie mam bladego pojęcia, gdzie dalej szukać, ale jednak sam pomysł powrotu do królestwa króla kloszardów okazał się poroniony chyba nawet bardziej niż wszystko, co do tej pory widziałem.


Blaine Kelly miał naturalnie powody do lekkiego wzburzenia i niepokoju. Siedząc na skalnym wzniesieniu, obserwując rozpościerającą się poniżej dolinę ze swoją malutką wioseczką zwaną Cienistymi Piaskami, miał przecież tyle najróżniejszych możliwości. Owszem, mógł ruszyć dalej na wschód i sprawdzić zdezelowaną do cna Kryptę. Mógł wrócić na zachód i albo zadekować się z powrotem u siebie, pogadać trochę z Jacorenem i spróbować ustalić inny plan działania, albo nawet iść dalej, aż minąłby górzyste pasmo Coast Ranges i zobaczył, co czeka go bliżej wybrzeża. Mógł też odwrócić się w kierunku południowym. Podobno mieściło się tam niejakie Złomowo. Za Złomowem zaś wspomniana przez Iana metropolia: Hub. Jeżeli istniało jakieś miejsce w tym post-apokaliptycznym cyrku, gdzie resztki cywilizacyjnej organizacji wciąż funkcjonowały, to bez wątpienia było to Hub. Ktoś tam na pewno wiedział, gdzie znajduje się hydroprocesor. Albo przynajmniej słyszał o nim lub o innej Krypcie. Jedna Krypta. Jedna szansa, to wszystko, czego Blaine potrzebował. Drobna, niepozorna wskazówka mogąca odmienić sytuację jego i jego domu. Ostatecznie zawsze była północ. Nikt nie wiedział, co rozpościerało się teraz na północy. Być może czekał tam zupełnie nowy świat. Być może Blaine mógłby nawet zapomnieć o tym wszystkim, co działo się tutaj, na południu i znaleźć dogodne miejsce tuż nad brzegiem oceanu, gdzie jako wybraniec losu, osiadłby tworząc nową społeczność. Dysponował przecież całkiem niezłą wiedzą. Wędrówka na północ z pewnością wiele nauczyła by go jeszcze o świecie zewnętrznym. No i ostatecznie mógł znaleźć jeszcze kilka Podręczników Harcerza. Prostaczków nietrudno było oczarować. Sprzedałby im jakąś wiarygodną bajeczkę. Pokazał swój sfatygowany kombinezon z wyszytą na plecach żółtą trzynastką. Nikt nie wiedziałby, że porzucił swoich skazując wszystkich na śmierć. Znalazłby sposób na oczyszczenie sumienia. Znalazłby sposób. W końcu nic z tego nie było jego winą.


- Ach, północ – westchnął.


Tyle, że w obecnej chwili Blaine zmierzał w zgoła przeciwnym kierunku geograficznym. Wszystko za sprawą wydarzeń z Cienistych Piasków. Cała ta wietrzna wiocha zasypana doszczętnie piaskiem i beznadzieją powinna już dawno zniknąć z powierzchni ziemi. Bezmyślni mieszkańcy, dwugłowe krowy, Komandor-Kurwa-Seth, jeszcze gorszy i bardziej obłąkany Król Kloszardów ze swoją narwaną, naiwną, prostolinijną córeczką, a do tego na dokładkę radskorpiony i najeźdźcy.


Aż dziw bierze, że oni wszyscy wciąż funkcjonują, co?


To prawda, zgodził się Blaine (bardzo lubił zgadzać się sam ze sobą). To jakaś paskudna, groteskowa ironia. Twór tak potężny i niezniszczalny jak Krypta, posiadający zdolność podtrzymywania życia swoich mieszkańców praktycznie w nieskończoność, odporny na konflikty nuklearne i utrzymujące się przez dziesięciolecia promieniowanie, był zagrożony totalną zagładą, podczas gdy Cieniste Piaski zdawały się… prosperować w najlepsze ze swoją zmutowaną kapustą i sałatą.


Blaine poczuł wzdrygający jego ramionami dreszcz. Przez moment miał wrażenie, że ceniący sobie ironię i absurd świat zewnętrzny wespół z losem przygotowali dla Cienistych Piasków scenariusz, na jaki nikt w 2161 roku nie porwałby się nawet w najbardziej szaleńczych i obłąkańczych spekulacjach.


No może poza Aradesh’em. Ten z całą pewnością widział swoją małą osadę jako centrum polityczne, ekonomiczne, militarne i kulturowe w najbliższym rejonie.

Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów