MOMENT (+18/niewątpliwy wpływ literatury na życie)
opowiadania >



to cię zaknebluję. Zrozumiano?


- Tak.


- Masz tu miskę z wodą i ręcznik. A teraz ręka!


Zanim zdążyła coś powiedzieć, przypiął jej rękę do żelaznej ramy łóżka.


- A teraz sprzątnę twoje auto, mała! Po co ktoś ma tu węszyć.


- Po co to robisz?


- Żeby ci zrobić dobrze? He he!


Poszedł sobie i zostawił ją w półmroku. Dopiero wtedy zauważyła, że w kącie stoi jeszcze jedno łóżko a na nim leży jasnowłosa kobieta. Niestety nic jej nie mogła powiedzieć, bo była zakneblowana. I była zbyt daleko, by do niej podejść...


Kobieta obmyła się więc, ścierając mocno samcze ślady.



W tym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi. Zdezorientowana otworzyłam, na odległość łańcucha, bowiem przezorność to moje drugie imię. Stał tam on.


Nie wiem skąd wziął mój adres ale uśmiechał się jakby coś wygrał. Trzymał butelkę wina i kwiaty, jak każdy szanujący się podrywacz.


Otworzyłam, w tym szlafroku, z głupimi wypiekami na twarzy, błyszczącymi oczami, musiałam mieć wypisane na czole - chcę cię przelecieć! Żenujące. Naprawdę chciałam. To najgorszy dla mnie moment jaki mógł wybrać.


Wyczuł to i aż się zachłysnął morzem możliwości. Najgorsze, że nie mogłam protestwać, nie mogłam nic powiedzieć, tak byłam gotowa. Najpierw bez słowa ujął moją twarz i pocałował w usta. Luźny szlafrok zaczął się rozwiązywać i osuwać, przycisnął mnie do ściany, poczułam jak bardzo mnie pragnie i wcale mnie to nie oburzało. Napierał wargami i swoją naprężoną męskością, jakby chciał mnie zgnieść. A mnie się to bardzo podobało. Masował mocno piersi i pośladki. Wciskał palce między uda, na co tylko szerzej rozkładałam nogi, coraz ciężej oddychając. Na pewno chcesz mnie? - wyszeptał wprost do ucha a ja byłam w stanie tylko wydać dziwny jęk, bo nie przestawał przesuwać palcami po mojej łechtaczce napęczniałej już do bólu.


I jak bohaterka z książki zostałam wzięta od tyłu, tyle że opierając się na mojej sofie. A wsuwający się z impetem penis wydawał mi się wtedy najwspanialszą zabawką jaką wymyślono.


Myślałam, że po tym wszystkim poczuję niesmak, przecież moje zasady wzięły ,oględnie mówiąc, w łeb. Ale jakoś przestało mnie to obchodzić.


Później zaczęliśmy się spotykać. Często spotykać.




- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Maryjusz70 Linia koment
Dodany:2015-12-28 13:38:12, Ocena: 6.0
Bardzo kobiece , chociaż mniej romantyczne. Bardzo sugestywne i zmysłowe.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów