Rozmowa
opowiadania >



moją stronę z ust Pani Katarzyny, która przycupnęła na przeciw mnie na plastikowym krzesełku rodem z osiedlowej działki. Pot lał mi się po skroni i plecach, a ja nie mogłem opanować tego potoku, bo w biurze było upalnie od wiejących wrzątkiem farelek porozstawianych we wszystkich kątach. Do tego wszystkiego czułem, że mojej kości ogonowej nie za bardzo podoba się siedzenie na zdezelowanej kanapie, której sprężyny wbijają się w jej obite i obolałe punkty. W owej atmosferze przebiegła cała rozmowa, trwająca znacznie dłużej niż się tego spodziewałem.



- Panie Piotrze – zaczęła Pani Katarzyna rozsiadając się na białym plastikowym krzesełku niczym na tronie królowej wielkiego imperium pokoju 5 na 5, gdzie mieściła się Agencja Reklamowa X – Niech Pan sobie wyobrazi siebie za 5 lat, gdzie pan wtedy będzie? Gdzie pan się widzi? Gdzie chciałby pan być?



Ocierając pot z czoła rękawem białej koszuli odpowiedziałem coś w stylu:



- Yyy, nie wiem, pewnie będę dalej pisał, tak, będę redaktorem albo copywriterem, tak myślę.



Pani Katarzyna skrzywiła się na tę odpowiedź, jakbym nie trafił w klucz, jakbym nie wiedział czego chce, a Ona wie czego Ja powinienem chcieć.



- Bo Panie Piotrze, Ja tak w tej rozmowie będę Pana podchodzić, obserwować i badać reakcje. Niech pan nie zwraca uwagi na męża, on ma swoją robotę.



- To prawda, mnie tu nie ma – Główny grafik bez emocji potwierdził swą nieobecność zza monitora, a ja starałem się przybrać postawę symbolizującą otwartość i brak skrępowania, tylko nie do końca wiedziałem jaka to postawa. Znów zacząłem się pocić.



- Także widzi Pan, Panie Piotrze, niech się pan uspokoi i skupi na odpowiedziach. A gdyby miał pan podać 5 rzeczy, których nie lubi pan w pracy, to jakie byłby to rzeczy?



Zrobiłem chyba dziwną minę, bo w ptasich oczach Pani Katarzyny zobaczyłem dumę z tak wspaniałego i podchwytliwego pytania.



- Myślę – zacząłem – że nie lubię nudy, to raz…


- Nudy? – Pani Katarzyna spojrzała na mnie z niezrozumieniem – przecież w pracy, nie codziennie mamy do czynienia z wyzwaniami, praca to w większości rutyna?



Poczułem ból kości ogonowej i potrzebę wizyty w toalecie



- Dobrze, a jakieś inne rzeczy, których pan nie lubi – ciągnęła dalej kreśląc coś w kalendarzu.


- Nigdy, się tak na prawdę nad tym nie zastanawiałem – pot cieknie coraz gęściej a ja widzę, że nie trafiam w dobre odpowiedzi i jakbym słyszał ten dźwięk z familiady przy każdej mojej nieudolnej oraz chybionej próbie. – może… nie lubię…


- Dobrze, zostawmy to – ucięła moje wahanie jak kat ucina łeb – A jak pan sobie radzi z ludźmi, gdyby pan miał w 3 słowach opisać swoje kontakty z, dajmy na to, klientem, mężczyzną w średnim wieku, tak w trzech słowach?



Skrzyżowałem ręce na piersi zapominając o ostrzeżeniu obserwacji mojej osoby, a zza ekranu dostrzegłem skanujące spojrzenie Głównego Grafika, który zapisywał coś na kartce, ale wyglądało to tak jakby mnie szkicował albo rysował karykaturę.



- Yyy, z takim mężczyzną to kontakty są zazwyczaj dobre i to jest raz, profesjonalne, to dwa i sympatyczne, to trzy – Z dużym trudem wydaliłem z siebie te bzdurne odpowiedzi, tak jak z dużym trudem powstrzymywałem się przed wydaleniem tego, co kotłowało się z nerwów w moich jelitach. Pot lał się dalej, a kość ogonowa nie dawała za wygraną.



- DOBRE, PROFESJONALNE, SYMPATYCZNE – czarnym markerem, te trzy słowa zostały zapisane na sztywnej kartce z bloku technicznego, którą Pani Katarzyna pokazała mi jak ciekawe zdjęcie z wakacji – Te trzy słowa to Pan, Pan to te trzy słowa, to technika poznania Pana wnętrza, taki Pan jest. Bardzo dobrze, jest Pan dobry, profesjonalny i sympatyczny. No, na pewno jest Pan sympatyczny, to już wiem – mrugnęła do mnie zalotnie, a ja poczułem jeszcze większe parcie jelit – dobry, zapewne także, ale najważniejsze to profesjonalny. Czy jest Pan profesjonalny? – wzruszyłem ramionami jak skrępowany dzieciak – zobaczymy. Mam dla pana testy na komunikację zaraz wydrukuję i Pan je spokojnie rozwiąże, na każdy test ma Pan 15 minut, spokojnie starczy.



Pani Katarzyna wstała podeszła do Głównego Grafika Męża i odebrała od niego wydrukowane papiery, które trzymał w dłoni jakąś minutę przed podejściem żony.



- Te testy powiedzą bardzo wiele o Panu i Pana umiejętnościach – objaśniła podając stertę papieru i długopis z dużą truskawką na końcu – Pan da znać kiedy skończy.



Pani Katarzyna usiadła za swoim biurkiem i razem z Głównym Grafikiem Mężem, w milczeniu, śledziła każdy mój gest, minę i ruch. Nie mogła jednak dostrzec postępującego bólu kości ogonowej i będącej na wylocie zawartości jelita. Zacząłem rozwiązywać test, którego pytania brzmiały mniej więcej tak:



Jeżeli ludzie mało mówią, z reguły oznacza to, że nie mają wiele do powiedzenia.
TAK lub NIE



Jeżeli ktoś przychodzi pierwszy na zebranie, oznacza to na ogół, że jest najbardziej nim zainteresowany.
TAK lub NIE



Chciałem wstrzelić się w klucz, wiec zacząłem strzelać. Mój czas się kończył, pot lał się po plecach, kość bolała i marzyłem o posiedzeniu zarządu, z gazetą na tronie. Wzrok Pani Katarzyny i Głównego Grafika Męża, świdrowały moją głowę. Wiedziałem, że zaraz dojdzie do kulminacji, że suspens, którego jestem twórcą zraz eksploduje w wielu nieprzewidzianych skutkach.


Dałem znak, że testy zostały wypełnione, Pani Katarzyna wyrwała zza biurka chwyciła testy i podała Głównemu Grafikowi Mężowi, który zaczął sprawdzać odpowiedzi. Jego chichoty i jęki zawodu dochodziły zza monitora, a pani Katarzyna przyglądała mi się z wielką uwagą.



- Oj Panie Piotrze, jak mąż tak reaguje to nie może być dobrze, ma pan może jakieś pytania?



Zastanowiłem się

- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów