wybór zależy od nas
opowiadania >



Czekał na korytarzu. Jego oczy wypełnione były łzami a szeptem modlił się:
- Panie błagam zwróc mi ją! Nie daj jej odejść, ja się zmienie, tylko spraw aby obydwoje przeżyli. Proszę. Błagam ! nie rób mi tego, nie zabieraj jej, nie teraz. Dlaczego ja byłem taki głupi ???
Wtem otworzyły się drzwi sali operacyjnej i podszedł do niego lekarz.
- udało się, żyją obydwie, lecz pani Maria jest w poważnym stanie, leży na OIOmie i najbliższa doba będzie dla niej decydująca...
- a co z dzieckiem ?- spytał przerażony
- ma pan córkę, zdrową, piękną córkę. Nic jej nie jest. Panie Pawle proszę być dobrej myśli.
- czy mogę zobaczyć moje dziecko ?
- oczywiście, zaraz pielęgniarka pana zaprowadzi
- dziękuję, za wszystko
Nie mógł w to uwierzyć. Właśnie został ojcem, jego marzenie nareszcie się spełniło. Nurtowało go tylko jedno pytanie:
- co będzie dalej? Czy Marysia mu wybaczy ? Czy do niego wróci ?
W tym momencie weszła pielęgniarka i zabrała go do sali dla noworodków.
-oto pana córka, zostawię pana samego, przyjde za 10 minut
- dziekuje
Podszedł do inkubatora i spojrzał na małą istotkę. Nie spała, oczy miała otwarte i wpatrzone w niego. Jesteś tak podobna do swojej mamy...pomyślał.
- hej córeczko, to ja, twój tata. Bardzo się cieszę, że przyszłaś na świat, jesteś taka piękna, masz to po swojej matce. Mam nadzieję, że wybaczy mi ona rzeczy które sprawiły jej przykrość, gdy była z tobą w ciąży. Chcę ci powiedzieć, że będziesz moją małą księżniczką i zaraz po powrocie ze szpitala zabiorę ciebie i twoją mame do siebie, już nigdy was nie opuszczę i będe was mocno kochał.
Podczas ostatnich słów łzy popłyneły mu z oczu. To był pierwszy raz w życiu kiedy płakał. Czy to nie dziwne, że twardy mężczyzna rozkleja się przy tak małej istotce ?
-" nareszcie zrozumiałem-pomyślał- dlaczego tak schrzaniłem życie wszystkim dookoła ? Mam nadzieję, że Maria da mi drugą szansę."
Właśnie Maria!!! Pobiegł do sali, w której miała leżeć, lecz nie znalazł jej. Zobaczył za to lekarza z grobową miną, który podszedł do niego i rzekł:
- panie Pawle zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, ale organizm pani Marii nie wytrzymał...
- co pan mówi ??? przecież wszystko miało być dobrze!
- bardzo mi przykro...
- panu jest przykro! panu jest przykro? właśnie straciłem miłość mojego życia i to przez moje głupie zachowanie- mówiąc to całkowicie się załamał i zaczął płakać- dlaczego ?
- niech pan nie zapomina że ma pan wspaniała córkę, ma pan dla kogo żyć. W życiu zawsze ktoś odchodzi. Odchodzi aby przygotować nam miejsce koło siebie w lepszym świecie, pytanie tylko czy my swoim postępowaniem trafimy do lepszego życia i czy spotkamy ukochaną dla nas osobę, a może olejemy wszystko i będziemy chcieli uciec przed przyszłością... Wybór zależy od nas...


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów