Czarny Zmierzch
opowiadania >



W Crover było mżysto , padało . Miasto wydawało się dziwne , bo czasami jakby po dalszej i wschodniej stronie robiło się ciemno i pojawiały się jakby burzowe cieniee . Ludzie nie chodzili tędy , bo i tak nie lubili .


Domy były puste , drewniane , stare bardzo jakby w nich mieszkały czarownice , ale mieszkały tylko stare baby . Niedaleko mieszkał 16 letni Thomas Drave , trochę interesował się magią , czytał horrory i o wróżbach . Chciał naprawdę odkryć magię i jak to się dzieje . Miał również 18 - brata , który chodził do jeziora Magne , był niedaleko tych domów , on nie bał siętam chodzić , łowił ryby i odpoczywał i jego brat


jednak by się bał . Potem mama poprosiła , by Thomas poszedł do brata , bo jest późno i poszedł na obiad. Brat posłuchał i poszedł po niego . Zobaczył tego brata i chciał podejść , ale bał się , bo wiedział , że


będzie zły , że matka kazałą , by go przyprowadzić . Podszedł bliżej , i nagle brat się odwrócił.


- O ! A ty co tu robisz , śledzisz mnie ?


- Nie , ale mama chciałą , byś wrócił do domu bo jest ciemno i przyszykowała obiad .


- No , wiedziałem , że tak powiesz , a boisz się ciemności ?


- Ja tak , ale choć mama naprawdę każe byś wrócił !


- Nigdzie nie pójdę , zostanę do nocy , albo pójdę , ale następną razą , będę tu długo.


Brat wiedział , że tak będzie , następną razą nie pójdzie po niego , sam wróci , ale boi się też mamy bo będzie złą na niego , że nie poszedł po brata , więc najwyżej jakoś po swojemu zrobi , by brat wrócił. Potem brat zobaczył dalej jakiś piorunowy cień . Zobaczył i trochę się przestraszył . Chciał dalej iść , ale zaczepił go brat Edvard .


- Rób , co chcesz , ja idę do domu , bo mama mówiła , że tak każesz .


- Dobra , ja tylko coś sprawdzę.


Thomas podszedł , bliżej by zobaczyć co się dzieje , wiedział , że w duchy nie wierzy , ale chciał zobaczyć , czy naprawdę to istnieje . Czytał o tym książki , chciał sobie sam potwierdzić czy to istnieje . Podzedł i zbliżył się , ale mu się wydało , że pewnie pioruny . Nagle zobaczył z miotłą wiedźmę , która do niego przyleciała .


- O ! Widzę tu młodzieńca , jakiś uroczy i może chcesz pojechać ze mną do mego domku ?


- Ja ? Tak , mogę .


Thomas naprawdę nie wiedział , że wierzy w duchy i że ta kobieta jest zaczarowana , znaczy przebrana za wiedźmę , pojechał . Lecz tu napradwę pojawiały się i były magie , klęski stworów i postacie . Thomas trochę się nie bał , nie wiedział , że sam odkryje to , czego chciał . Pojechali i już szybko byli w jej domu . To działo , się przez pioruny , magie , które powstawali przez jakieś pociski , które były pioruny . Pioruny walili w chmury tworząc pocisk i nagle pojawiali się pioryny z widmami , wtedy powstawały wiedźmy , postacie i zjawiska , wszystko było dziwne , ale rzeczywiste i ciemnozjawiskowe . Wiedźma miała różne elisiry , trunki i napoje , bał się bo był jak w nierealnym domu ,bajkowym , było dziwnie


i jak w czarodziejskim domu Thomas zasmiał się trochę , bo nie miałą kota , a sam byłą dziwna


- No , chciałbyś pewnie , długo żyć , co może dam ci tego eliksiru , długo zażyjesz .


- Y ja , pewnie mogę spróbować - zaczynał się bać Thomas bo pewnie da mu coś dziwnego , by chorował lub skończył życie


- Masz , pewnie , ha to da ci długie zycie i nie będziasz cierpiał.


Wiedźma nie maiła sługa , który by często coś jej pomógł , zarabiał lub towarzyszył , ma nadzieję , że jak wypije stanie się nim Thomas nie wiedziałtego , pijąc robił się jakby miły dla otoczenia , że chciał pomagać i być sługą .


- I wiesz co mój kochany , nie mnm wogóle jakiegoś sługi , na dodatek towarzysz , może jak tu jesteś byś mi pomagał , sprzątał i towarzyszył ,ha ha no żyj ze mną w swoim domu , w soim na pewno masz jakieś nudy , a masz dziewczynę , haha - śmiałą sięwiedźma oddalając się , by nie słyszał , byłą przy swych grach , co raz gotowała nowe eliksiry i trunki ,


- Ja nie mam , panno , z pewnością tu zamieszkam , moja damo w czym mogę służyć !


- Ha ha ty czekaj przygotowałąm ci posłanie tam masz swój pokój , no choć poodkurzaj mi , zanieś śmieci , posprzątaj najlepiej to z regałów i wynieś chodniki , przy okazji podrzep .


- Moda damo do usług , robię to , zrobię wszystko co każesz - powiedział Thomas dziwnie zachowując się ,


- Ha ha , no niedługo zabiję go , mam nadzieję , że moje kolejne trunki dadzą przyjemność , hahahhahaaa - zaczęła wiedźma


Jak posprzątał , wiedźma kazałą mu by się położył ,


W domu Dravewów był i panował spokój , mama i tata z niecierpliwością czekali na syna , płakali , nie wiedzieli gdzie jest , tylko brat wiedział , że oddalił się pewnie dalej by szukać włąsnych terenów , przecież nie ma go nawet w szkole , mama widziałą się wczoraj z Nauczycielką i rozmawiali o synie , Pani też się martwiłą , gdzie się podziewa , może jest chory , ale mama machnęłą ręką i wiedziałą , że to tylko młodzież . Powiedziała do ojca :


- Wiesz co u nas z synami jest dziwnie , gdy oddalają się lub są ze sobą , nie pomagają sobie , tylko się odpychają , muszą pomagać sobie , bo każdy z nich zginie


- Tak , moja droga , ale w życiu muszą uczyć się odwagi , samodzielności i dobrych manier .


- Tak , ty zawsze swoje

- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów