Czarny Zmierzch
opowiadania >



, idę juz , nie mogę słuchać twych ciągłych rad - oznajmiłą mama ,


- Ej weź poszukaj brata , może wróci z tobą , powiedz , że martwimy się o niego


- Dobra - powiedział syn


Synowie oznajmili sobie , że cały czas będą oddzielnie , każdy się pilnuje i robi co chce . Chyba , że mam skaże inaczej.


Brat poszedł jednak bo też się bał , długo nie było go , martwił się i jednak głupio poczynił , powiniem przeprosić i powiedzieć , że będą żyć razem , bo zgubią się , ale w zainteresowaniach każdy robi co chce . Przyszedł , nagle zobaczył , że go nie ma , sbliżył się dalej , cały zesmutniał i nie spodziewał się , że przez to wszystko starci brata , powienien dać sobie w twarz


- O , no położyłeś się , masz trunek to na spokojny sen , pij kochanie - zachęcała macocha , trunek wydawał mu sięsmaczny , ale nie wiedział , że zabija , Umarł , macocha byłą zadowolona i śmiał się


- Hahhahahhhaa , zabiłąm kolejną ofiarę , jaka będę szczęśliwa , hahahhhhaha hahhhaaa


. Wiedźma tymi sposobami dalej zabiłą kolejne ofiary , różne by by czuła się zadowolona .



KONIEC


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów