Drag Queens
opowiadania >



ogrodu, wywabił z domu zwierzaka i zamordował go. Poprzedniego dnia wszystkie wzięłyśmy udział w manifestacji na rzecz islamskich kobiet, podejrzenia więc od razu padły na Islamistów. Sprawę przejęła policja.


Tworzenie sztuki może być niebezpiecznym zajęciem. Rolą artystki jest również walka o dobro innych, więc naturalnym było wzięcie udziału w pochodzie. Nikt jednak nie przeczuwał, że sprawy zajdą tak daleko. Jestem wojowniczką i w takich momentach scena odchodzi na drugi plan. Prawdę mówiąc, czuję się, jakby to mi zabito kota, a zrobił to bliski mężczyzna. Manifestację spowodowała wiadomość o bestialskim zabójstwie kobiety. Ukamienowanie. W jaki sposób miłość potrafi przerodzić się w zbrodnię?


Żadna z wielkich kobiet nie miała łatwo. Mimo trosk, nie przestaję walczyć i postanawiam
z jeszcze większym zawzięciem realizować swój plan. Moim orężem niechaj będzie sztuka!



Ja obdarta



Ja obdarta.


Nie mam ci nic do powiedzenia.


Sukienka w strzępkach.


Nie przyjadę.


Piszę ten list na pożegnanie.



Ja obdarta. Zdradziłam.


Tak, jak myślisz,


ciągle biorę prysznic.


Farba do włosów tak śmiesznie czarna.


Ja obdarta.



Bez pokutnicy, na której bym klękła.


Ni medalika, ni modlitewnika.


Wybieram inną drogę. Przeklęta!


Zbyt łasa? Nie, nie żałuję


i nie zapomnę wakacji w Los Angeles.


Piszę ten list na pożegnanie.


Ja obdarta.



Następnego dnia Danka Vamdam wzięła wolne od pracy. Okropność, która przydarzyła się Czartoryskiej wymagała pewnych działań, a Danka nie mogła pozostawić przyjaciółki samej sobie. Razem pojechały do fundacji, aby powiadomić inne działaczki o zajściu. Czartoryska uzyskała pełne wsparcie koleżanek, a prezeska fundacji, która prowadziła także firmę Security Service, zaproponowała jej dodatkową ochronę, przynajmniej na kilka tygodni. Czartoryska natomiast odmówiła, uważała, że na daną chwilę poradzi sobie sama.


Po wizycie w fundacji Danka i Czartoryska postanowiły zrobić coś dla siebie, a przede wszystkim odpocząć. Pojechały do fryzjera i na SPA. Następnie wybrały się do centrum miasta, aby pochodzić po butikach. Bawiły się świetnie, a Czartoryska przynajmniej na chwilę zapomniała o całym zajściu. - Czy aby na pewno nie chcesz przystopować z występami? Może potrzebujesz trochę czasu...? - Myślałam o tym, ale nie chcę, żebyście przeze mnie straciły... - Nie wygłupiaj się, tamte pogróżki, potem twój kot, czy to nie za wiele? - Wszystkie czekałyśmy na konkurs w Opolu. Wiesz dobrze, jak Miłce zależy na karierze. Poza tym nie możemy dać się zastraszyć. A gdyby jeszcze coś niedobrego miało się zdarzyć, to mam przecież swoje przyjaciółki, racja? - Oczywiście, kochana, że racja!


Lorella mieszkała razem z partnerem w pięknej, luksusowej willi. Dla Lory dom był bardzo ważny, dlatego wkładała wiele wysiłku w budowanie wspólnego gniazdka. Kochała Jacoba niemal nad życie i odnajdywała się podczas prac domowych. Uwielbiała eksperymentować w kuchni, a partner doceniał jej zdolności kulinarne. Wystrój domu był zasługą Lory, która z artystycznym powiewem udekorowała salon w stylu prawie że napoleońskim, sypialnię przerobiła na etno burleskę, a pokoje gościnne stroiła według zasad feng-shui. Jacob prowadził firmę informatyczną, cieszącą się zainteresowaniem klientów, mógł więc zapewnić godne życie sobie i ukochanej, którą obdarowywał przy każdej możliwości drogimi prezentami.


Lorella postanowiła wziąć się za przygotowania do konkursu. Jej zadaniem było uszycie sukienek dla siebie i dziewczyn, a każda miała inną koncepcję na Wielki Wieczór, więc Lorę czekało niełatwe zadanie. Pojechała do hurtowni tkanin, aby wybrać materiały. Szukała, przeglądała, wypytywała, aż w końcu wybór padł na pióra, błysk cekinów i zielony jedwab.


Po powrocie do domu Lorella zabrała się za zdobienia, kroje i szycie. Włączyła głośną muzykę, nalała kieliszek wina i założyła okulary, których zawsze używała podczas pracy nad sukienkami. Po kilku godzinach wpadła do niej Miłka, aby porozmawiać, a przy okazji zrobić przymiarki. Miłka uwielbiała patrzeć na Lorę podczas pracy, ponieważ po pierwsze czuła wtedy to specyficzne połączenie dwóch artystek, po drugie Lorella robiła naprawdę ekskluzywne i modne stroje.


Obie kochały swoje zajęcie, ale Lora zajmowała się modą jakby dla relaksu, podchodziła do tego, jak do zabawy, na pierwszym miejscu stawiając partnera i dom. Jej marzenia nie sięgały również szczytów albo chociaż zaszczytów. Co innego Miłka, ona była zdeterminowana, od urodzenia czuła się wokalistką i chciała występować na scenie, nawet za cenę odejścia z zespołu. Dziewczyny wiedziały o ambicjach Miłki i wspierały przyjaciółkę, ponieważ żadna oprócz drag queen Versace nie potrzebowała muzyki tak bardzo.


Dzień konkursu zbliżał się wielkimi krokami, a dziewczyny starały się, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Sukienki gotowe, choreografia ułożona, kwestie śpiewane dopracowane do perfekcji, nic tylko walczyć z tremą. Drag queens wiedziały, że od tego występu zależy ich przyszłość.


Dzień przed konkursem dziewczyny spotkały się na próbie generalnej. Duża scena, światła w rozbłysku i widownia jeszcze pusta. Pink Girls poznały inne zespoły biorące udział w konkursie, niestety atmosfera między konkurentami była napięta, ale dziewczyny nie dały sobie w kaszę dmuchać. - Kto da radę, jak nie my? Pink Girls – jedna za wszystkie, wszystkie za jedną!


Następnego dnia dziewczyny spotkały się w garderobie. Do występu miały jeszcze kilka godzin, więc mogły wziąć się za ostateczne przygotowania. Pieczołowicie nakładane makijaże, pospinane włosy, błyszczące mazie, brokat w sprayu, sukienki, szminki, szpilki i małe drinki dla rozluźnienia nastroju. Dodawały sobie nawzajem otuchy, ponieważ każda z drag queens czuła się niesamowicie stremowana. Nadszedł czas, aby się rozśpiewać i rozgrzać gardła. Do występu Pink Girls pozostało już niewiele czasu, a ze sceny schodziły kolejne zespoły. W końcu konferansjer wywołał dziewczyny. - Specjalnie dla Państwa! Drapieżne i namiętne, piękne i porywcze – PINK GIRLS! Widownia rozbrzmiała brawami, a drag queens pojawiły się na scenie.



Nasze story



Nasze story to bestseller,


tylko love, i flirt, i drink.


Pocałunków daj mi wiele,


niech się spełni wspólny dream.



Jeśli czujesz do mnie miętę,


chcę usłyszeć trochę więcej.


Powiedz: kocham, twoja będę


i po czasie oddam rękę.



Niech się ziści czerwień słodka,


spadnie na nas gwiezdny kurz.


Będę mruczeć jak ta

Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów