Opowieść-Rozdział drugi
opowiadania >



Rozdział drugi


Salzburg
(wiosna)

Za majestatyczny zamek Hohensalzburg powoli chowało się czerwoniutkie słoneczko. W mieście Mozarta rozpoczynała się wieczór poezji. Na Platz der Bucher w znanej i cenionej księgarni Motzko na specjalnie przygotowanych krzesłach zasiedli goście. W jasno-niebieskim budynku pojawiła się ubrana na biało młoda, piękna, utalentowana poetka. Z uśmiechem na twarzy rozpoczęła swoje spotkanie.
-Witajcie, cieszę się że tak licznie przybyliście by posłuchać moich wierszy. Mam nadzieję że Państwa oczarują i na zawsze pozostaną w waszych sercach.
Po tych słowach popłynęły słowa pisane sercem






"WIOSNA"



Wiosna-któż to jest
Co to za królewna?
co roztacza tak
piękne czary.

Znać, że moc
Jej wielka,
Zefir i Jutrzenka
u stóp.

Świat zamienia w
Rajski Ogród.
Drzewa rozkwitają
tysiącem pąków,
łąki zalane są
bujnym kwieciem.

Glinianych ludzi
otacza białą magią.
Świergocą z radości
jak skowronki,
urządzają olimpijskie, miłosne
uczty.



"ŁĄKA"
U podnóża ciemnego boru
przewiązana błękitną wstęgą,
leży niezwykła kraina.
W promieniach
budzącego się słonka
mieni się
jedwabna nić
zawieszona na
zielonym kobiercu.
Śnieżnobiałe, złociste i
soczyście pomarańczowe motylki
radośnie tańczą.
Unoszone delikatnym wietrzykiem
faluje morze
cytrynowych, różanych,
niebieskich kwiatuszków.
na ich rumianych
twarzyczkach połyskują
łzy radości.



„BURZA”

Jest noc.
Ciemno granatowe
niebo promienieje
blaskiem malutkich
diamencików.

Wysoko, wśród górskich
szczytów trwa
zabawa.

Słychać muzykę
niesioną na
skrzydłach wiatru.

Drzewa radośnie tańczą,
zatraciwszy się w
szalonym tańcu.

Złocisto- srebrne ognie
rozjaśniają nocne
przestworza.



"MIŁOŚĆ"



Miłość to sprytna,
tajemnicza dama.
Szuka w ludzkich
sercach najmniejszej
szparki.
Gdy ją znajdzie
wlatuje niczym Zefir i
rozgaszcza się w
naszym sercu.

Miłość odmienia życie!!!

Świat zamienia się w
niebiańską krainę:

ulice są usłane
płatkami róż,
domy rozpływają się w
różach, błękitach i purpurze.
Drzewa zamieniają się w
Pięknego chłopaka.
Liście piszą Jego imię.



Po przeczytaniu ostatniego zdania, zapanowała cisza, po której rozległa burza oklasków. Piękna poetka z uśmiechem na twarzyczce ukłoniła się słuchaczom mówiąc: -dziękuję.
Po brawach przemówił właściciel księgarni:

-Czy chcą państwo o coś zapytać naszego gościa?
Po chwili rozpoczęła się rozmowa:
-kiedy zaczęła pani pisać?
-Parę lat temu.
-Od czego się zaczęło pani pisanie
-Od serca.
-jak to?
-Przyszedł kiedyś taki dzień, gdy poczułam, że musze przelać myśli na papier, usiadłam, słowa popłynęły z serca i tak rozpoczęła się trwająca do dziś moja przygoda z poezją.
- jaki był pani pierwszy wiersz?
-O wiośnie.
-lubi pani opisywać przyrodę?
Bardzo.
-Czemu?
Oczarowała mnie gdy byłam dzieckiem. Urzekła swym niepowtarzalnym pięknem i magią.
-Czy jest pani zakochana?
-Codziennie unoszę się w przestworzach z rozśpiewaną duszą i sercem, które po brzegi wypełnia ocean najpiękniejszego uczucia.
Mówiąc to Aileen spojrzała na miłość swego życia, posyłając jej czułe spojrzenie i pocałunek.
Oczy zgromadzonych skierowały się w tą stronę i zobaczyły wysokiego, przystojnego bruneta, który pocałowawszy dziewczynę, uklęknął obok niej mówiąc
-Cześć.
-Cześć.
-kochacie się...
-Całym sercem i duszą- odpowiedzieli jednym tchem zakochani. Nie potrafimy bez siebie żyć.
-czy zamierzacie się pobrać?
-Tak, nasz ślub, mój i Justin’a jest w niedzielę .
-szczęścia na nowej drodze życia!!!!!!
-dziękujemy.
Zakochani z uśmiechem na twarzach, przytuleni do siebie odpowiadali na dalsze pytania gości wieczoru poezji
-Czy miłość do ukochanego wpłynęła na pani twórczość?
-Tak.
-W jaki sposób?
W mych wierszach pojawiło się życie-uczucia. Związane z mym szczęściem, choć nie tylko. Moja twórczość zawiera również smutne wiersze-przedstawiające przeżycia mych przyjaciół.
-Przeczyta nam pani, któryś z tych wierszy?
-Chcecie?
-Tak!!!!!!!!!!
-Przeczytam państwu „Joannę”, powstała po tragedii jaka dotknęła mego najlepszego przyjaciela Bena Martina. Mogę prosić o przyciemnienie światła?
-dziękuję

"JOANNA"


Krucha, delikatna, kochająca
Świat ludzi,
ufająca bezgranicznie.

Słyszę Jej
delikatny, radosny
śmiech niesiony na
skrzydłach wiatru.


Widzę Jej
jasną, rumianą
twarz na tafli
jeziora.
Oczy iskrzące się
szafirowym blaskiem.
kruczoczarne włosy
opadają na
śnieżnobiałe ramiona.

Widzę Wenus,
Czułą, wrażliwą,
widzę JOANNĘ

Żyła w Arkadyjskim świecie.
Nie wiedziała
co to cierpienie.
Nie znała
nienawiści-uczucia
demonów, złych
duchów.

Widziała piękno i
dobro, którymi
wypełnione było Jej
gołębie serce.
Szła przez świat
będąc Wiosną
niosącą ze sobą
radość, szczęście
nowe życie.

Pewnego dnia JOANNA
nie pojawiła się.
Niebo zakryło się
ciemnymi chmurami,
ptaki przestały śpiewać.
zrobiło się
szaro, smutno
JOANNA odeszła.

Świat nie zobaczy Jej
promiennego oblicza,
nie usłyszy
radosnego śmiechu.
Jest teraz
wśród aniołów,
tu nikt Ją
nie skrzywdzi!

-dziękuję w imieniu Bena-powiedziała Aileen widząc zapalone zapalniczki. Słuchacze ocierali łzy.
W samochodzie, ubrany na czarno mężczyzna zapalił świeczkę.

Podczas podpisywania tomiku poezji:

-Czym są dla pani wiersze?
-Moją pasją-z uśmiechem na twarzy.



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
martellina Linia koment
Dodany:2014-03-18 18:40:51, Ocena: 5.0
hmmm, ciekawy styl :D Bardzo wyjątkowy
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów