Opowieść-Rozdział piąty
opowiadania >



nie pomyliło gdyż Pierr odpowiedział bez cienia wahania:
-Ciebie, zawsze i wszędzie tylko ciebie!
Dziewczyna z błogością przymknęła swe szmaragdowe niczym łąki Irlandii oczy. Czuła się niesamowicie cudownie. Lekko niczym bielutki, puszysty obłoczek w leniwe wakacyjne przedpołudnie. Przez myśli przepływała spokojna rzeczka cichutko szemrząca życie jest piękne! Dusze wypełniał ocean optymizmu, a serce radość! W głowie jej szumiało jednak nie od wina a z nadmiaru szczęścia! Którego dawniej tak bardzo jej brakowało i którego do tej pory tak bardzo potrzebowała, jak powietrza by móc oddychać. I ten niesamowity wieczór obfitujący wspaniałymi wydarzeniami i niespodziankami. Wprost nie mogła uwierzyć, że to wszystko spotkało właśnie ją. W tym momencie była chyba najszczęśliwszą dziewczyną na kuli ziemskiej!
Rozmarzonym wzrokiem patrzyła na zaręczynowy pierścionek:
-Podoba ci się?
-Bardzo. Jest piękny. Tyle niezapomnianych, wypełnionych magią chwil dziś przeżyłam.
-Ja również.
-Czuje się jak we śnie.
-Naszym śnie.
Z uśmiechem, z rozmarzeniem popatrzyli sobie w oczy i jednym tchem wypowiedzieli najpiękniejsze słowa świata:
KOCHAM CIĘ
Po czym słodko zasnęli przytuleni do siebie.
Ognisko spokojnie płonęło.




- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów