Profesor Dzik. 2. Kto komu bije w dach.
opowiadania >



Po pierwszej lekcji z przysposobienia obronnego jednym z tematów, zawzięcie omawianym w szkole na przerwach, było zgadywanie co nam profesor Dzik zaprezentuje na kolejnych zajęciach. Zainteresowanie rosło przez cały tydzień. Niektórzy nawet porobili zakłady, próbując zgadnąć, czym nas Dzik zaskoczy.


Zaskoczył. Nikt nie zgadł. Nie zaskoczył tematem, ale prezentacją na lekcji. Nie wiedzieliśmy, że ma aż takie umiejętności przekazywania wiedzy. Dość oryginalne.


Rozpoczęła się druga lekcja. Weszliśmy, profesor usiadł i sprawdził obecność. W sali było cicho, wszyscy jednak mieli nadzieję, że i dzisiaj będzie tak atrakcyjnie, jak przed tygodniem.


Dzik zamknął dziennik, stanął z przodu przed ławkami, spojrzał na nas srogo i rzekł swoim nosowym głosem:


Nuu, chyba wiecie, że w tym roku wprowadzono w Wojsku Polskim nowe stopnie wojskowe. Wiele ich, dlatego utworzono też nowe korpusy, podoficerski i chorążych. Razem z oficerskim są teraz trzy korpusy w stopniach. Jest dużo nowych szarż i musicie się ich nauczyć.


A po co nam to? – wyrwało się jednej z naszych koleżanek.


Nuu, dziewczynko, już prawie pannica, a tego nie wie? Jak to tak? Chłopcy to musowo, ale i wy musicie znać. Jak pójdziecie na randkę z wojskowym, to trzeba wiedzieć, kto zacz.


Jak się mnie spodoba, to wolę wiedzieć, jak ma na imię, a nie jaki stopień... – Koleżanka nie dała się zbić byle odpowiedzią. W to nam graj! Zapowiadała się kolejna atrakcyjna lekcja.


O nie, nie! Stopnie są ważne. Trzeba wiedzieć. A jak przyjdzie wojna?


To wtedy się nauczę.


Coraz lepiej! Rozległy się pierwsze, stłumione jeszcze śmiechy. Co Dzik odpowie naszej koleżance?


Jak masz, pannico, na imię? Ola? No więc, Olu, to trzeba wiedzieć.


Panie profesorze, to przecież tylko chłopcom potrzebne.


Wszystkim, Olu, wszystkim! Chłopcy to muszą znać stopnie na pięć. Co to za młodzieniec, przyszły żołnierz, który by nie znał szarż? Nuu, jakby to wyglądało, gdyby żołnierz nie wiedział, komu ma bić w dach?


Co robić? Bić w dach? W jaki dach? – To kolega z sąsiedniej ławki tym razem się wyrwał.

- [1] [2] [3] [4] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów